
Z forum Wiary Lecha Najbardziej sapią o gwizdy podczas wyjazdu karetki tzw telewizyjni kibice...
Każdy kto był na stadionie mógł zauważyć, że gdy wjeżdała karetka lub moment wcześniej większość stadionu oklaskiwała Clebera.
Natomiast podczas wyjazdu doszło do splotu z kolejnym wydarzeniem (jatka na stadionie, głos Mirka Szymkowiaka w C+ brzmiał niczym relacja z jakiejś przeraźliwej katastrofy, gdybym nie był na stadionie to pewnie myślałbym o potężnej rozróbie z gęsto ścielącym się trupem).
Ponieważ większość stadionu nie akceptowała tego zachowania doszło do gromkich gwizdów i krzyków w stylu idźcie sobie.
No może gdyby karetka jeszcze poczekała to byłyby oklaski i telewizyjny kibic mógłby być dumny i zadowolony.