|
Maaskant pracowal czle zycie z pilkarzami slabymi - i tak tez postrzega chyba wszystkich pilkarzy z ktorymi pracuje czy bedzie pracowal.
Tymczasem w Wisle jakby nie bylo ma: byly repr Polski w bramce (no co, zagral) - mlodziezowiec ze Slowacji, repr. Hondurasu, swietny obronca z Brazylii i mlodziezowiec z Bosni, uznawany za jednego z najl. lewych obroncow Polak. W pomocy najlepszy defensywny pomocnikw Polsce, byly reprezentant Gargula, do tego Paljic, Malecki, Wilk i cala reszta, a w ataku reprezentanci Brozek i kapitan reprez. Zurawski oraz mlodziezowiec z Agentyny.
Maaskant nigdy nie pracowal z taka iloscia dobrych (w teorii) pilkarzy. Pracowal z holenderskimi Wasilukami, Cabajami, Krzywickimi, baranami.
Przychodzi do Wisly i widzi wlasnie Wasilukow, Krzywickich, Cabajow. I tak ustawia zespol. Pod nich.
Nie rozumie, ze tu pilkarze sa lepsi niz w tych wszystkich Bredach itp.
Mowil cos o 6 tygodniach. Odmiana zespolu miala nastapic.
Tymczasem zespol wygral mecz otwarcia z pier.ołami z Bytomia, a pozniej juz bylo coraz gorzej.
Lechia zamazala obraz, a z Widzewem w PP wygrala by chyba nawet Sandecja.
Wisla gra coraz gorzej, nie ma pomyslu na gre. Jeli trener ma ponoc pomysl, ale nie moze go przekazac druzynie - zatrudnic nawet i 30 tlumaczy. Gorzej jesli nie ma, albo pomysl jest tak niedorzeczny ze druzyna realizuje swoje idee na murawie.
Maaskant sobie nie radzi. W ogole.
Trzeba tez zmienic cele na ten sezon. Skupic sie i wygrac trzeba Puchar Polski. Lige mozemy sobie owoli odpuscic.
|