|
inna sprawa to poziom obsługi. Kupiłem w przerwie meczu z Widzewem hot doga - ze słowem hot to nie miało wiele wspólnego - bułka była zimna, a parówka niewiele cieplejsza. Ja rozumiem, że dużo kibiców chce zjeść, ale z takim poziomem obsługi to długo nie pociągniemy.............
|