|
Polityka transferowa naszego klubu to kosmos. Choćby człowiek nie wiem jak szukał jakichkolwiek logicznych jej podstaw, to i tak nie znajdzie. To jedna strona medalu, szalenie istotna, ale nie jedyna.
Druga strona to trener. Nie wolno nam Go całkowicie wybielać, ani usprawiedliwiać. Są bowiem sprawy, na które może i powinien mieć bezpośredni wpływ, nawet mając takich, a nie innych zawodników.
1. Uważam, że po tylu tygodniach wspólnych treningów (w tym dwie przerwy na reprę), drużyna powinna mieć jakikolwiek pomysł na grę. Nie ma.
Co innego bowiem mieć pomysł, ale nie potrafić go zrealizować przez brak wykonawców na odpowiednim poziomie, a co innego takowego pomysłu nie mieć w ogóle. U nas zachodzi zjawisko nr. 2.
2. Motywacja zawodników. Maaskant twierdził, że motywacja jest jego najlepszą stroną. Powieście mnie, ale ja tego na boisku nie widzę. Wczoraj nasi zagrali tak, jakby im wynik zwisał kalafiorem. Zresztą, nie tylko wczoraj.
3. Skład na mecz. Może ja się na trenerce nie znam, ale wystawianie co mecz innego składu, to dla mnie strzał w kolano. Zwłaszcza, jeśli chodzi o blok defensywny. Kiedy i kto z kim mają się zgrać? O wystawianiu z uporem maniaka Kebaba pisać już nie będę...
4. Brak widocznych postępów w grze. Ja bowiem takich nie widzę. Ani obrona nie gra lepiej, ani pomoc, ani atak. Może trochę lepiej operują piłką. Ale nie chcę mi się wierzyć, że to jest max ich możliwości. Po prostu nie chce. Czy Robert potrafi wyciągnąć z nich więcej?
Może by i się jeszcze kilka sprawa znalazło, na które bezpośredni wpływ ma trener, a których nie można usprawiedliwiać jakością posiadanych zawodników. Chociaż i tak uważam, że jeśli chodzi o naszą ligę, skład mamy na pierwszą "piątkę" tabeli. Z naciskiem na dolną granicę tej "piątki".. Wyniki i postępy naszej drużyny pod wodzą Roberta uważam za wysoce nie zadowalające.
Oczywiście, jestem absolutnym przeciwnikiem zwalniania Roberta z klubu. Mimo, że nie mam o Nim szczególnie wysokiego zdania (proszę mi podać jakiekolwiek powody, abym je zmienił), to uważam, że powinien dostać w zimie kilka bardzo dobrych transferów oraz możliwość przepracowania okresu przygotowawczego z zawodnikami. Dopiero na wiosnę będzie można obiektywnie ocenić fachowość naszego trenera i stopień jego przydatności w klubie.
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński
"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."
|