|
Widze, ze niektore osoby sa za stosowaniem podwojnych standardow...tzn. polski szkoleniowiec(podobno ulomny w stosunku do mysli szkoleniowej zachodniej) ma miec wyniki odrazu, a dobry(wedle niektorych) trener z zagranicy(ktory kosi olbrzymie pieniadze) ma czas i moze spokojnie pracowac(niezaleznie od kolejnych blamazow). Hmm, cos tutaj jest nie tak, bo powinno byc raczej odwrotnie...tj. cudow oczekujemy po wspanialym, dobrze zarabiajacym trenerze zagranicznym.
Chyba juz nie ma watpliwosci, ze jezeli za tydzien nie bedzie 3 pkt z Cracovia, to Maaskant bedzie na wylocie. To jest absolutnie najgorsza druzyna w lidze i jesli tu nie bedzie zwyciestwa, to ja nie wiem...kiepska komedia. Ostatni dzwonek panie Robercie.
|