|
Ależ oczywiście, że monopol na wygrane się skończył. Bardzo, ale to bardzo, bardzo obawiam się derbów. Przeciwko nam wystarczy, że tak powiem wyjąc jaja na stół. I tu się kończą przelewki. Wystarczy, że takiemu Ntibazonkizie wyjdzie jakiś strzał - Pawełek, jak dziś sam skieruje sobie piłkę do bramki, i jak zareagujemy? Może uda się zremisować. Remis z tak słabymi parchami jednak chyba nikogo nie urządza... Ostatnie nasze wyniki dużo mówią o naszym potencjale, a mecz z Lechią, to takie trochę deja vu z meczu z Beitarem - kupa farta plus błąd sędziego i jest efektowny wynik, który chyba stosunkowo wielu zamydlił oczy.
Ostatnio edytowane przez Arturo Qr2nów : 01.11.2010 o godz. 01:13.
|