Bunoza-Chavez czyli koszmar powraca

Nie czarujmy się, ten mecz możemy wygrać, zremisować albo przejebać - jak każdy z każdym, tylko u nas to jest tak koło 33/33/33%
Mam złe przeczucia, natomiast nie jesteśmy aż tak słabi by srać w pory.Apeluje o zorganizowanie spotkania by uzmysłowić im że na dziś w dupie mamy mistrzostwo, natomiast ten mecz jest z gatunku nie do wybaczenia, jeśli nie będą gryźć trawy.