Witam wszystkich forumowiczów.Śledzę to forum od jakichś 8, 9 lat, więc czuję się tutaj jakbym Was wszystkich znał.W końcu postanowiłem wziąć czynny udział w dyskusji i podzielić się moimi przemyśleniami.Zacznę, gdyż nie mogę przejść obok tego obojętnie.Forumowiczu 63,5 kg( dziwne, ze moderatorzy nie reagują na takie wpisy?).Nie rozumiem dlaczego obrażasz człowieka, który nie zasłużył sobie niczym na takie epitety.Za przeproszeniem Kutasem to można nazwać Janasa po tym jak nie zabrał Frankowskiego na mundial.Argumenty, że byłeś wzburzony po meczu nie są żadnym usprawiedliwieniem obrażania człowieka na poziomie jakim jest Maaskant.Wypowiedz na poziomie Buraka, takżę jak określenia kebab itd.Co do meczu uważam paradoksalnie, żę takie lanie mam nadzieję było nam potrzebne, gdyż ciągle mam nadzieję, żę Cupiał przejrzy na oczy i uzmysłowi sobie, że wzmocnienia są niezbędne.Gdybyśmy wygrali to uważam, że szefostwo odebrało by to jako sygnał, że materiał ludzki jaki posiadamy jest wystarczajacy.Przecież oni zremisowali ze słynnym Juventusem

Pozytywnie zaskoczył mnie Chavez miał wiele wygranych pojedynków.Mały jak dla mnie grał samolubnie, były przynajmniej 3 sytuacje gdzie zaczał sie kiwać sam na 3 lub 4 a gdyby podał mogło się rozpocząć całkiem inaczej.Co do Maaskanta, to uważm ze w tym meczu zle ustawil druzynę, ale głosy wzywające do zwolnienia są dla mnie absurdalne.Chłop przejął zbieraninę przypadkowych graczy podpisanych napredce, w TRAKCIE rozgrywek, nie mial okresu przygotowawczego z druzyna a ludzie juz chca jego glowy.Debilizm jak dla mnie.Jego prace ocenial bede na poczatku nastepnego sezonu.mam nadzieje, ze szefostwu nie zagotuje sie glowa i Maaskant dotrwa do konca sezonu.pozdrawiam
p.s. zachowanie kibicow jak karetka zabrala Clebera - no comment zachowanie piłkarzy Lecha - respect