Ja juz wczesniej pisalem ze to 5;2 z Lechią to zaden wykladnik formy ,i nie ludzilem sie ze w Poznaniu mamy szanse na 3 pkt.Nie teraz ..
Wisla dzis to totalnie bezradny zespol,ktory owszem potrafi wymienic pare pilek ,ale po co

? jaki to ma pozytek skoro nie oddajemy z tego strzalow,nie ma celnych dosrodkowan,nie ma akcjii
coz nam z tej "gry kombinacyjnej" skoro zespol wyglada jakby byl totalnie niewiem czym zmeczony,i ruszaja sie jak wozy z węglem.
Cos mi tu nie gra ,Maaskant powienien zauwazyc ze nasi pikarze kondycjnie wypadaja zle ,a nawet bardzo zle.Pierwsza polowa w Poznaniu to jakis dramat, gdzie tamci wygladali przy naszych jak jacys szybkobiegacze...i to w naszej ciemnej Lidze....
Boukhari to jakies nieporozumienie,niewiem ile on bedzie jaescze blokowal miejsce dla Graguly,slabo dzis Kirm,troche lepiej Pajlic,poprawinie Chavez i Cleber -mamm nadzieje ze nic mu zlego sie nie stalo.oby.
Niby 4;1 a przeciez jakby nie strzal zycia Injaca,nieobstawiony Kriwiets(jak on mogl tak bezkarnie tam stac

) ,bezsensowny karny Wilka to naprawde to nie musilalo sie tak skonczyc.
Jakos nie mamy cos tez szczescia ,a moze mielismy go juz za duzo w meczu z Lechia i teraz los odebral nam to
c"est la vie