|
WWF owszem, dobry post, ale nadal się to rozbija o czas – Maaskanta nie da się rozliczać w chwili obecnej, niezależnie od tego co on chce (i wierzę, ze próbuje) wdrożyć. To jest po prostu za krótki okres czasu. On mówi to co mówi, bo chce dotrwać do wiosny.
Ja- osobiście - widzę pewne postępy w jakości gry Wisły, niezależnie od osiąganych wyników (OK, gdybanie, ale nadal uważam, że gdyby nie gol z kosmosu na 1-1 to tego meczu prawdopodobnie nie przegralibyśmy, mimo naporu Lecha - ale tu każdy może mieć swój pogląd). Widać wymianę podań, grę kombincyjną; jeśli się ma 10 nowych, niezgranych z resztą zespołu piłkarzy to to musi trwać. Cóż może w 2 miechy z - ciągle trwającą ligą - zrobić Maaskant? Owszem, coś może, ale czy to jest miarodajne (+ niepełna kadra od początku)?
Dlatego uważam, że gościa będzie można w miarę sensownie ocenić po 3-4 kolejkach na wiosnę. Wiadomo, że dla nas to może być za późno, ale tym bardziej szkoda winić (i ścinać) trenera za nie jego winy.
Ostatnio edytowane przez d : 31.10.2010 o godz. 22:49.
|