carpenter napisał(a):

Sorki, ale piłka nożna to nie szachy. Tu nie muszą grać goście o iq 150. Tutaj wystarczy 10 schematów wyćwiczonych na treningach przez kumatego trenera + doświadczony stoper który krzyknie co i jak ( którego notabene dziś straciliśmy) i bramkarz, który broni. Ja naprawdę rozumiem jaki cios otrzymała ta drużyna, kiedy pozbyto się całej obrony. Takich rzeczy się nie robi nigdy, pod żadnym pretekstem, ale to nie jest temat o "polityce" Wisły tylko o trenerze Maaskancie. A do tego gościa mam kilka zarzutów konkretnych i chciałbym żeby ktoś się w końcu do nich konkretnie odniósł.
1. Dlaczego trenerem Wisły został trener bez żadnego doświadczenia? Nie przystający w żaden sposób do klubu o aspiracjach mistrzowskich i pucharowych. Bez znaczącej kariery zawodniczej i trenerskiej?
2. Dlaczego skoro zgranie formacji obrony jest w tym momencie najistotniejszą sprawą, to co mecz gramy dwójką innych stoperów?(pomijając temat kartek, bo to chyba oczywiste)
3. Dlaczego znów zagrał Boukhari, skoro widać, że jest on nie przygotowany do sezonu, ma sporą nadwagę + dlaczego ten sam Boukhari przez pierwszą połowę biegał pod własną 16 stwarzając w ten sposób gigantyczną dziurę pomiędzy linią defensywnych pomocników, a atakiem. Czemu zagrał skoro w każdym meczu notuje kilka bezsensownych strat narażając drużynę na kontry.
4. Dlaczego w meczu ze Śląskiem miało miejsce 49 dośrodkowań w pole karne, podczas gdy znajdował się tam jedynie osamotniony Paweł Brożek. Dlaczego Maaskanta po meczu dziwił fakt, ze pomimo tylu dośrodkowań nic nie strzeliliśmy?
5. Dlaczego pomimo stosunkowo wysokiego odsetka idiotycznych błędów ciągle broni Pawełek?
Pięć pytań wystarczy i tak wątpię czy ktoś ze zwolenników Maaskanta pofatyguje się sensownie odpowiedzieć.
Chociaż zwolennikiem Holendra od początku nie byłem, to naprawdę chciałem się mylić w jego osądzie. Miałem nadzieję, że Wisła zaskoczy i da mi powód do wstydu za wygłoszone na temat Maaskanta opinie.Dalej mam nadzieję, ze tak będzie. Lepszy mój wstyd jako osoby prywatnej, niż wstyd jako kibica Wisły po meczach z Lechem,Cracovią i Legią.
Aha i jeszcze jedno. Jesteśmy w trakcie sezonu. Zawodnicy powinni być już teraz w rytmie meczowym. Czy to jest aby na pewno odpowiedni moment, na zgrupowanie w Zakopanem i ciężkie treningi. Może to wcale nie Kasperczak odpowiada za to, że ruszają się jak żółwie?
|
Ad1) Jakieś doświadczenie ma, był przecież trenerem Bredy, zespołu z ligi holenderskiej. Moim zdaniem kariera zawodnicza nie ma znaczenia w byciu dobrym trenerem. A że nie odniósł jak dotąd jakiś większych sukcesów? Racja, ale jest młody,dajmy mu czas jeszcze
Ad2) Bo RM uważa że Chavez>Bunoza, a gdy nie może grać Chavez lub Cleber to gra Bunoza
Ad3) nie wiem, po prostu chyba ma przygotowany plan taktyczny gdzie lepiej pasuje Marokańczyk, ale zgoda co do tego, że na razie gra słabo
Ad4) Tu winni są piłkarza jak i trener. Piłkarze bo widząc, że dośrodkowania nie dochodzą do adresata powinni dać sobie spokój i grać po ziemi, a trener, że kazał tak grać (jeśli kazał).
Ad5) Jak dotąd Pawełek grał dobrze, w meczu z Lechią i Widzewem w PP, a że Jovanic kontuzjowany, to na mecz z Lechem miał zagrać Kurto? Przy 28 tys. ludzi, którzy nienawidzą Wisły? To inny poziom niż MESA, inna stawka
Osobiście wolałem Jimeneza, ale stało jak sie stało. Moim zdaniem trzeba dać Maaskantowi czas, czas na przygotowanie, czas na zmianę taktyki, czas na zgranie drużyny.