|
Jasne ktoś powie 2 miesiące to mało.
Ale ja powiem inaczej. Idziecie do pracy, macie byc kierownikiem. Przez ostatnie 10 lat byliście kierownikiem w dobrej firmie w Holandii. Znacie się na swoim fachu.
I teraz przychodzicie do pracy i macie naprawić oddział w polsce w Krakowie, bo coś tam się złego dzieje i zakład który miał przynosić zyski to przynosi straty. Zaczynacie więc prace i mówicie. Potrzeba mi takiej osoby, tu muszę wprowadzić takie zmiany, tu muszę sobie załatwić obsługę tego i tego, do tej roboty sprowadzić takiego fachowca.
I zaczynacie coś robić. Wasz szef widzi że macie wizję i staracie się coś zmienić.
Tymczasem co mówi Maaskant. Nie wiem dlaczego robimy 50 wrzutek w pole karne i nie strzelamy, bramki. Nie wiem dlaczego drużyna w 2 połowie nie biegała. Przegrwyamy na wyjazdach bo przecież Górnik Zabrze to wielki klub.
Facet powinien przyjść i powiedzieć. Wyglądamy tragicznie kondycyjnie szybkościowo i kondycyjnie, ale będziemy robić wszystko żeby to zmienić. Spróbuje porozmawiać z prezesem Basałejjem na temat współpracy z jakimś Holederskim trenerem od przygotowania fizycznego.
Mamy 8 nowych zawodników w zespole, musimy jak najszybciej ustalić taktykę oraz suystem gry który nam będzie odpowiadać i starać się poprawić zgranie zespołu. W wczasie meczy reprezentacji , pucharowych ligi mistrzów, uefa będziemy grali mecze sparingowe.
itd, itp.
I wtedy widzę że mam do czynienia z fachowcem. Bo trener jest fachowcem. Ma przyjść zdiagnozować problem i tak ustawić treningi aby poprawić gre zespołu.
Ludzie wymagajmy czegoś od tych ludzi w klubie.
A z polską piłką rzeczywiście jest źle. Mecz Legii z Szachtarem Donieck to była katastrofa. Teraz oglądam Szachtara w Lidze Mistrzów i to też jest katastrofa. To daje odpowiedź, jak daleko wam do poziomu Interu Mediolan czy Bayernu. Ta odległość bardzo mnie martwi -- Leo Beenhakker
|