Wyświetl pojedynczy post
wwf
Senior Member
 
Od: 08.2003
Skąd: Kraków - Złoty Wiek

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2352
Stary 31.10.2010, 21:24
Ja nie widzę w tej drużynie, zawodnikach jakiegoś przyspieszenia. Oni nie potrafią wygrać pojedynku biegowego, nie potrafią pobieć sprintem. My po prostu nie biegamy.

Na tle Lecha która gra ostatnio co 3 dni i miał być zmęczony, poruszaliśmy się jak zółwie. Ja nie wiem, jak tak się patrzy na tą naszą gre to nie widać polotu, chęci, wygląda to tak jakby zawodnicy nie mieli kondycji.

I jak dla mnie to nie jest winą zawodników że tak wyglądają kondycyjnie. Ale sztabu trenerskiego który ich prowadzi na codzień w klubie.

Jeszcze ta transmisja prowadzona w ten sposób, to ustawienie kamery. Dosłownie wydawało się jak by się oglądało zółwie na trawie.

Tutaj nic nie da taktyka, kupowanie zawodników, tu trzeba kogoś od przygotowania fizycznego kto sprawi że ci goście będą biegać jak strzały. Dodatkowo to rozgrywanie akcji. Zawodnicy są wolni, nie potrafią ucieć spod krycia, wyprzedzić zawodnika Lecha , nie mają się jak pokazać na pozycję. Więc ten który aktualnie posiada piłkę, albo musi grać długą na Brożka, albo musi próbować indywidualnej akcji.

Wszystko się zaczyna od biegania. Kondycji, Szybkości. Ja liczyłem że taki trener jak Maaskant doskonale zdaje sobie z tego sprawę i tak będzie prowadził treningi że po kilku miesiącach jego pracy to my zabiegamy tą polską ligę. Tymczasem po tych 2 miesiącach jego pracy nic się nie zmieniło.
Ostatnio edytowane przez wwf : 31.10.2010 o godz. 21:27.
A z polską piłką rzeczywiście jest źle. Mecz Legii z Szachtarem Donieck to była katastrofa. Teraz oglądam Szachtara w Lidze Mistrzów i to też jest katastrofa. To daje odpowiedź, jak daleko wam do poziomu Interu Mediolan czy Bayernu. Ta odległość bardzo mnie martwi -- Leo Beenhakker
Odpowiedz cytując