Wyświetl pojedynczy post
wwf
Senior Member
 
Od: 08.2003
Skąd: Kraków - Złoty Wiek

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#771
Stary 31.10.2010, 21:03
Panowie jasne, nikt nie myślał o wygranej w Poznaniu. Ja wręcz obstawiałem przegraną. Ale chodzi mi o styl.

Lech był od nas w 1 połowie 2 razy szybszy i bardziej wybiegany. W 1 połowie mieliśmy 1 strzał "KEBABA" Boukhariego w środek bramki. Nie mogliśmy wyjść z 16 metrów. A gdzie tam z połówki lub strzelić na bramkę.

Nasi biegali w jednostajnym tempie, jak jakieś zółwie. W drugiej połowie było niewiele lepiej.

Ja nie łudziłem się że jesteśmy tam w stanie wygrać, ale liczyłem na to że przegramy 1-0 lub 2-1, może sie uda zrobić remis 1-1.
Ale jak zobaczyłem jak nasi biegają to straciłem całą nadzieję na jakieś lepsze jutro z tym trenerem. Facet trenuje od kilku miesięcy, ma zawodników codziennie na treningu, a my biegamy jak zółwie.
Do tego dochodzi ta taktyka w której przygotowanie kondycyjne to podstawa.

Nikt mnie nie przekona że taki Probież w Jagielonii lub Sasal w Koronie mają lepszy materiał ludzki od Maaskanta. Nikt mi nie wytłumaczy i nie przekona mnie że Nawałka ma lepszych zawodników od naszych. To samo w takim Ruchu lub Zagłębiu.
A jakoś dziwnym trafem, te drużyny biegają, strzelają gole, jakoś to wygląda. Tymczasem u nas zero przyspieszenia, zero zawziętości, zawodnicy biegają w jednym tempie i stoją na tym boisku.

A to niestety nie wina zawodników, to już jest wina trenerów w klubie którzy ich nie potrafią przygotować do meczu kondycyjnie.

Co do Małeckiego i jego kiwek. Jak to ja bym był trenerem Wisły i chłopak by mi zrobił 1, 2,3 taką akcję jak Małecki robił dzisiaj to po 4 bym go zmienił. I nie patrzyłbym czy to jest 10 lub 35 minuta. Po prostu zmiana, siadasz na ławce.
Kolejny mecz, znów to samo, zmiana w 30 minucie, aż by w końcu dotarło do gościa że ma myśleć na tym boisku.
A z polską piłką rzeczywiście jest źle. Mecz Legii z Szachtarem Donieck to była katastrofa. Teraz oglądam Szachtara w Lidze Mistrzów i to też jest katastrofa. To daje odpowiedź, jak daleko wam do poziomu Interu Mediolan czy Bayernu. Ta odległość bardzo mnie martwi -- Leo Beenhakker
Odpowiedz cytując