No to tak :
1rwsza połowa pod dyktando Lecha . Początek drugiej dobry Wisły (zdobyta bramka i konstruowanie akcji brak ostatniego podania).Potem strzał życia Injaca . I Wisła dalej grała swoje ale kontra Lecha i bramka , która podciąła skrzydła Wiślakom . Karny (wg mnie nie prawdziwy(nie wiem jak to powiedzieć

)) . Kontuzja Clebera i nasi grajkowie nie wiedzieli co robić na boisku i z przypadku 4 bramka . Ogółem Lech był jednak lepszy piłkarsko i miał SZCZĘŚCIE . A to jednak w piłkce jest ważne ;(