|
medyk, miał wybór między Riosem a Żurawskim. Żurawski szarpnął i wbił gola z Widzewem, to wpuścił jego. Oprócz tej dwójki miał na ławce bramkarza i dwóch obrońców, bo wcześniej wszedł Brożek (po co nie wiem) i Garguła (cień gracza z meczu z Lechią).
A Wisła miała przebłyski. Bardzo fajne było uderzenie z wolnego Małeckiego, jakby ichni bramkarz był wysunięty, wpadłoby za kołnierz. Też nie było złe uderzenie Cikosza. Pomysł niezły ale dupa.
Boli jednak to, że jedyny celny strzał z 1. połowy należał do Kebabowego i był on całkowicie niegroźny :(
|