|
Drużyna siadła po golu strzelonym dla nas, a bramka Injaca (czemu w takich momentach wchodzi im bramka życia?) dodała kuchenkom gazu i strzelili bramkę na 2:1, która paść nie powinna, gdyby obrona zagrała lepiej. Później karny (dzięki Czarek), a po sytuacji z Cleberem (POZnan* miasto kultury ma się rozumieć) wszystko poszło wiadomo gdzie.
....a.
|