Syn Kangura z 1984 napisał(a):

|
Ja tam do Ntibazonkizy nie jestem przekonany, jak dla mnie to taki jeździec bez głowy, dużo szumu, a jak na razie mało pożytku, choć to może wynik tego że gra z takimi a nie innymi partnerami... No właśnie - gra w Przekrętovii, jakby był tak dobry to by chyba dalej grał w Holandii, a nie w ogonie polskiej Ekstraklasy.
|
Przyszedł do Cracovii bo w Nijmegen nie patrzyli na niego zbyt pozytywnie - bo chciał podwyżki - klub się nie zgodził i Saidi strzelił focha. Po ponad 2 miesiącach przywrócili go do drużyny.
Sprowadził go bodaj Radomski za 700 000 ojro.