|
W takim Chicago, obok United Center jest z 20 sklepów z gadżetami zarówno Blackhawks, jak i Bullsów. Czynnych przed meczem i po meczu, nawet ok 12tej w nocy. W hali też podczas meczu można kupić gadżety, przy każdym sektorze.
Ja zupełnie nie rozumiem tych zaniedbań marketingowych. Przecież podczas meczu kibic nie myśli racjonalnie, więc lekką ręką wyda i 500 złotych na koszulkę, szalik, czapkę, a nawet kalesony w barwach wiślackich. Dla władz klubowych to powinien być priorytet!
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|