Markus napisał(a):

|
Frankowski zawsze był i nadal jest wielki mimo swoich 36 lat. Obserwując jego popisy i dalsze "wchodzenie do historii najlepszych strzelców ekstraklasy" po raz kolejny chciałoby się "powinszować" głupocie wiadomych ludzi, dla których ważniejsze było własne ego i którzy zablokowali jego powrót do Wisły. Gdyby grał, historia także dla nas potoczyłaby się inaczej, zapewne bez kompromitacji typu Lewadi Talin, gdzie zamiast niego, musieliśmy liczyć na takiego Ćwielonga...
|
Niby tak ale po dłuższych przemyśleniach to dochodzę do wniosku, że lepiej dla Franka i dla polskiej piłki, że do nas nie wrócił. Za Skorży praktycznie nikt się nie odbudował więc Franek pewnie skończyłby w rezerwach z zerwanymi więzadłami.