johny96 napisał(a):

kreseq, widzę, że Ty taki internetowy napinacz jesteś.
A, co do meczu to nie dało się tego oglądać.
|
No ba!

[napinka]Nie tylko w necie [/napinka]
Tak, mam prawo sie smiac z Polonii i jej kibicow, ba, nawet z jej prezesa. Kibice od kiedy Dysko wpadlo do nich na chate, nagle przeobrazili sie w optymistow zaklinajacych rzeczywistosc, co lepsze dotarli nawet tutaj.
Do meczu z Lechem bedzie placz ze maja jeden mecz zalegly.
Prezes ma pojecie o pilce zerowe. Ma kase, moze kupic kogo chce, ale trenerzy dzien po dniu zaczna sie bac u niego pracowac. Beda sie bac, bo ten facet oczekuje cudow. Zawodnicy po czasie tez beda mieli dosc. Smolarek to jeden przyklad, bedzie ich zapewne wiecej.
Gdyby Wojciechowski zamiast w pilke inwestowal w konie wyscigowe, to w Warszawie po roku czarny rynek koniny bylby wielkosci sieci Biedronka.
Sprawa jest prosta - Nikt nie mowi " Mamy mistrzostwo w kieszeni ", "Mamy najleszych bramkarz/obroncow/pomocnikow/napastnikow w lidze " " Zawodnik X bedzie na bank gwiazda bo podawal pilki samemu zawodnikowi Y".
Sa jednak osobnicy, ktorzy mysla ze w ciagu jednej chwili, jednego sezonu mozna nagle zdobyc co tylko sie chce. Tacy kibice moga podac rece prezesowi i razem isc w strone zachodzacego slonca.
Liczy sie realny obraz danego zespolu, jego potencjalu i mozliwosci - Ocena po jakims czasie, nie po przerwie lub dopiero co po rozpoczeciu sezonu.
Polonie mozna ocenic juz dzisiaj. Mozna ocenic dziwne zachowanie Janasa, ktory robi zmiany w 88 czy tam 90 minucie. Od straty bramki Polonisci zaczeli biegac, ale co z tego skoro nie robili tego z glowa? Przypominali kurczaka ktoremu Frankowski wlasnie ucial leb, a ktory biega bo musi...bo po prostu tak jest "uwarunkowany".
Tak wlasnie biegala Polonia.
Okupowala calym zespolem polowe Jagielonii co sprawilo ze Jaga mogla grac chociaz po czesci to co lubi. Leci pilka na Grosickiego a ten wbiega w 16 metr i albo strzela albo przytrzymuje pilke i czeka.
Poloniscie wiedzieli ze tak moze wygladac mecz i co? I nic, bo bledy obrony Polonii dzisiaj sprawily ze Jaga powinna strzelic nie jedna, a trzy bramki. Oczywiscie Polonia tez miala sytuacje, ale co z tego skoro u nich albo ktos chce wejsc z pilka do bramki, albo strzela na pale i moze cos wpadnie.
Polonisci byli tak sfrustrowani wlasna nieporadnoscia ze az Smolarek ciagnacy za koszulke obronce Jagi nie dochodzac do pilki plul sie o karnego. Wiedzial po prostu ze inaczej sie dzisiaj nie da.
Jaga nie zagrala super, nie zagrala nawet dobrze, ale strzelila bramke i zdobyla 3 punkty. Co wazniejsze? Lepsza gra czy punkty ?
W Polonii dzieje sie zle - dla mnie osobiscie to dobra wiadomosc. Widzew przegral w ostatniej minucie mecz - dla mnie osobiscie to dobra wiadomosc.
Nie tylko Wisla nie lubi Cracovii czy Legii. Kazdy ma swoje wieksze lub mniejsze niecheci do danej druzyny.
Dyskutujemy sobie tutaj kulturalnie czasami pojedziemy prowokacja, ale pewne zasady jednak obowiazuja
Sorry za przydlugi post ale postanowilem ze takie bede pisal w wiekszosci
