Ten Frankowski jest niezatapialny. Nie da się go nie lubić, bo to co robi w polu karnym jest nie z tej ziemi. Dostał piłkę w polu karny, uciekła mu na prawie 2 metry, a on sprytnie odbił ją od ziemi i przelobował nad Przyrowskim. Magik
Jaga zbliża się w stronę korony jesieni, a Disco zaczyna wracać w swoje rejony miejsc 10-14.