|
Wszystkim osobom oceniającym Mariusza Pawełka proponuje przypomnieć sobie WSZYSTKIE lata jego pobytu w Wiśle. Na początku był zmiennikiem Majdana, potem walczył o miejsce w składzie z Dolhą. W tym czasie, gdy stał między słupkami, nikt do niego pretensji nie miał, błędów nie popełniał. Potem przyszedł Skorża i po roku zaczęły się problemy z Mariuszem. Dlaczego? Ano postawię tezę, że przez ówczesnego trenera bramkarzy. ten sympatyczny pan odszedł z Wisły rok temu i widać już tego efekt - Pawełek znowu broni coraz pewniej, błędy praktycznie mu się nie zdarzają.
Osoba trenera bramkarzy może mieć bardzo duży wpływ na formę Mario. Jeden pan mu najwyraźniej nie posłużył, zresztą nie tylko jemu. Porozmawiajcie z osobami, które bywają na treningach Wisły i zapytajcie, jak wyglądały treningi rok temu, a jak wyglądają teraz.
A teraz zamiast najeżdżać na Mariusza przemyślcie, czy przypadkiem nie jest, kiedy nasz bramkarz zaczął popełniać błędy.
|