To przecież oczywiste że w każdych czasach znajdą sie podobni księciu Bolesławowi widzący Polskę jako kawał czerwonego sukna które tak trzeba podzielić żeby i jemu na płaszcz starczyło. Są oni eleganccy postępowi i potrafią zaimponować takim dzisiejszym Kmicicom. Przekonać ich gładkimi słówkami, bajkami o nowoczesności. Kiedy prawda jest taka, że to wszystko bajera ściema i fałsz. Najlepszy przykład z zamachowcem. Facet wszedł do biura PiS, zastrzelił człowieka związanego z PiS, wykrzyczał do kamer ze chciał zamordować Kaczyńskiego prezesa PiSale nie miał wystarczająco dużej broni, a "ałtorytet" stwierdzi ze to przypadek, że wariat mógł zastrzelić każdego

) i nie pogadasz. Dyskusja zakończona. Dla wzmocnienia sądu "ałtorytetu" po tygodniu Niesiołowski z PO stwierdza ze zabójca był w jego biurze ale było zamknięte i to uratowało mu życie. Tyle ze portier mordercy nie rozpoznał !

To o co tu chodzi? Kto kreuje medialną rzeczywistość? Kto decyduje co się wydarzyło a co nie? Pilot Yaka zeznał ze w przekazanych Polsce stenogramach z czarnych skrzynek Tupolewa jest co innego niż on słyszał na miejscu w Smoleńsku. Teraz ma sprawę o ujawnienie tajemnicy. A stenogramy dalej są traktowane jako wiarygodne. Jest stara prawda "obsequium amicos, veritas odium parit". Dlatego dziś człowiek honorowy dla którego prawda jest wartością naraża się na tym zajadlejszą nienawiść im prawda przez niego głoszona jest dalsza od fałszu " ałtorytetów". Dlatego przymioty takie jak honor, patriotyzm, uczciwość są tak deprecjonowane, ośmieszane bo one każą stać przy prawdzie nawet kosztem własnego interesu. Wszystkich oficerów zastrzelonych w Katyniu próbowano zwerbować, namówić do zdrady, na 21 700 uległo kilkudziesięciu jak ten procent wyglądałby dzisiaj?