Wrocław, Poznań, Doniek tragedia. Szczególnie Wrocław i Donieck. Zupełni nie rozumiem co mają obrazować te donieckie trójkąty (skąd się wziął jeden pomarańczowy, co symbolizuje?), a wrocławskie logo przypomina bardziej logotyp burdelu, jakieś dwie pary ust, jaki to ma związek z Wrocławiem, no chyba że WrocLOVE, chociaż to według mnie dosyć daleko idąca analogia i boję się, że nie wszyscy mogą ją wyłapać. Poznań jest przywiązany do tego swojego know-how, ale kolorów w logo więcej niż na paradzie równości, gwiazdki trzymające się za "ręce" to moim zdaniem nie najlepszy zabieg. Lwów chyba dosyć nieudolnie postawił na prostotę i tradycję - wygląda to jak z obrazów Nikifora, bez rewelacji.
Z kolei bardzo podoba mi się Kijów - odniesienia do historii, barwy ukraińskie, ataman zagrzewający kozaków(?) do walki, fajnie to wygląda. Z Polski zdecydowanie wg mnie najlepiej Warszawa, postawiono na prostotę (przeważnie najlepszy zabieg), ograniczona ilość kolorów i syrenka daje dobry efekt
Generalnie ani główny logotyp, ani loga miast delikatnie rzecz biorąc, nie powalają, na pewno nie są tak "dopieszczone" jak w Austrii na Euro, czy w Niemczech na mundialu. Jednak to chyba nie jest wina ani Polaków, ani Ukraińców, gdyż słyszałem, ze to jakaś firma zewnętrzna wynajęta przez UEFĘ wykonała te "dzieła". Można się było lepiej postarać.