Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
Sartre
Senior Member
 
 
Od: 06.2010
Skąd: Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5152
Stary 29.10.2010, 08:44
Cytat:
Co skłoniło Lecha do dogadania się z nim
Może to, że uratował Dysco przed spadkiem? Chcą żeby teraz uratował Lecha

Dla mnie dziwne jest przede wszystkim to, że Bakero jest trenerem-niewiadomą. Mam wrażenie, że po jego trenerce w Polonii nie da się wyciągnąć poważniejszych wniosków jakim on jest trenerem. Może słabym, może przeciętnym, może niezłym... Tylko że czy Mistrz Polski to odpowiedni zespół na to, żeby eksperymentować i sprawdzać czy gość da radę, czy nie? Dla mnie to jest największe kuriozum tej sytuacji, że mieliby brać gościa na trenera, który nie tyle co jest dobry, ile może być dobry.

Chociaż z drugiej strony, ja nie mam zamiaru marudzić Niech sobie Lech będzie poligonem dla Bakero, liga będzie ciekawsza

EDIT:

A na dzień dobry, pierwsza zagwostka dla Bakero: jak ustawić obronę w Lechu bez Arboledy.

Cytat:
Jeśli Lech Poznań nie da znacznej podwyżki Manuelowi Arboledzie i nie zgodzi się, by zarabiał więcej od kolegów, to wkrótce może stracić Kolumbijczyka

Kontrakt środkowego obrońcy mistrzów Polski kończy się pod koniec czerwca 2011 roku i 31-letni obrońca nie zamierza go przedłużać na dotychczasowych zasadach. Domaga się znacznej podwyżki, która jest trudna do zaakceptowania dla kierownictwa Kolejorza.



Obecnie Arboleda dostaje ok. 280 tys. euro rocznie. Szefowie klubu zaproponowali mu 20 procent więcej. Zawodnik chciałby przynajmniej pół miliona. Takich pieniędzy nie zarabia żaden zawodnik Lecha.
Ponieważ ten dowcip robi się już bardzo stary, nie powiem: "Uwajaj Bakero! Uwajaj!"

Edit2:

Fajny tekst Arboledy:

Cytat:
Żeby nie było wątpliwości, Lech ma u mnie pierwszeństwo. Jeśli tylko chce, to ja mogę tutaj zostać do końca życia. I na przykład remontować łazienki albo wymieniać żarówki... Wyjadę stąd dopiero wtedy, gdy nie będzie porozumienia. Mogę odejść do innego polskiego klubu albo do zagranicznego - przyznaje obrońca.
Cóż za wierność drużynie. Może nawet do końca życia wkręcać żarówki w siedzibie Amiki albo remontować łazienki... byleby tylko mu zapłacili 500.000.
Ostatnio edytowane przez Sartre : 29.10.2010 o godz. 08:50.
Legionista
Odpowiedz cytując