Nie znam tych piłkarzy, którzy są podani na tej liście "GK", ligi holenderskiej nie oglądam, więc ich umiejętności nie umiem ocenić. Natomiast niepokoi mnie to, że na tej liście jest tylko jeden polak i generalnie nasze podwórko nas nie interesuje. Nie podoba mi się to do końca, gdyż nie będziemy mieć przecież takich obcokrajowców jak Drgoba, Cech, Anelka (że tak podam na przykładzie Chelsea), więc kupujemy piłkarzy przeciętnych, średnich, ale tańszych. Ci lepsi z tej listy pewnie do nas nie trafią, a przyjdą jakieś ogony, które w naszej Eklasie sobie może i poradzą, ale co z Europą? Obawiam się właśnie "tańszego wariantu", bo to generalnie nie jest droga do sukcesu (nasz odwieczny: LM).
Rozumiem, że teraz jest inaczej niż wtedy, jak do Wisły przychodził Żuraw, Franek, Szymek- nie mamy takich talentów aż, a jak są na dobrym poziomie to grają w czołowych klubach, które ich nie sprzedadzą. A przecież takiego Sadloka, czy właśnie Sobotę można by ściągnąć.
Jak my kibice, mamy się utożsamiać z klubem jak będą tam grać sami obcokrajowcy, których niewiele będzie obchodziła Wisła tylko SAMA kasa, którzy tak naprawdę nie będą wiedzieli co to za klub; jakim jest w Polsce.
Jeśli przyjdą jacykolwiek i zrobią wynik to zawsze będzie cacy. Tylko co zrobimy jak wyniku zabraknie?
Podsumowując: wolałabym jak najwięcej Polaków u nas w składzie (czemu Rado nie dostaje szans u Roberta do ciężkiej choroby?), ale DOBRYMI obcokrajowcami gardzić nie będę. Wiadomo jednak, że od tych drugich znacznie więcej się wymaga i ja obcokrajowcom ustawiam poprzeczkę wyżej o stopień lub i dwa. Szczególnie jak CV mają niezłe lub się dobrze prezentują.
Holendrzy pracują więc to ich głowy w tym, żeby ich "orange project" wypalił. Można się było spodziewać takiego kierunku poszukiwań.
