polska.mysl.szkoleniowa napisał(a):

Niektórzy mają chyba problem z oddzieleniem warunków panujących w szarej strefie lub światku przestępczym od legalnego biznesu. Tutaj każdy zakłada, że piłkarzom chce się pracować - a jeśli piłkarz nie przykłada się do swoich obowiązków, to można go sprzedać lub ew. podciągnąć do odp. z kodeksu pracy (ale czy można tego nie wiem - zależy czy kp znajduje tu zastosowanie).
Wisła Kraków to nie jest Wisła Oświęcim, tu nikt nikogo nie będzie tresował, do niczego zmuszał, dręczył i mordował. Im nie jest potrzebny Hans Frank tylko ambitny trener, który zachęci ich do pracy i pokaże, że mogą wygrywać.
|
Bingo, celne spostrzezenie i to z odrobina humoru. Podoba mi sie ten wpis
