Dzisiaj w Galerii Krakowskiej spotkałem Panów Čikoš, Boukhari i Bun"i"oza..... wyglądali jak z filmu "Galerianki"

Jedna "laleczka" (Boukhari) oraz dwa kopciuszki

chłopaki pewnie przyjmują nauki o wielkiej światowej piłce

a przy okazji lans na 100%..... nie mogłem powstrzymać śmiechu ale cóż jeden pozytyw jest taki że przynajmniej nawet po "pracy" trzymają się razem.