![]() |
remis Ruch- Legia i Ślask- Lech. Nasi piłkarze zawsze mieli farta.
Potem niestety bedzie trzeba conajmniej zremisować 1 mecz i wygrac 2.:) Do końca tych meczów jestem optymistą że szanse są dość duże na obrone. Po weekendzie zacznę panikować i trząść portkami:) |
Przepraszam za śmiałość ale my nie gramy u siebie!!!U siebie to zagramy w przyszłym sezonie.
|
Cytat:
99/00 - Polonia 5 porażek ( Wisła 6 porażek ) 00/01 - Wisła - 6 porażek 01/02 - Legia 3 porażki (Wisła 7 porażek ) 02/03 - Wisła - 4 porażki 03/04 - Wisła - 3 porażki 04/05 - Wisła - 2 porażki 05/06 - Legia - 4 porażki ( Wisła 4 porażki ) 06/07 Zagłębie - 4 porażki ( Wisła - 8 miejsce w tabeli - 4 porażki ) 07/08 Wisła - 1 porażka 08/09 Wisła - 4 porażki 09/00 Wisła 6 porażek /Lech 3 porażki /Legia 5 porażek /Ruch 6 porażek Jak widać w sezonie 01/02 było gorzej , tyle że wtedy obowiązywał śmieszny system z grupą mistrzowską i spadkową , de fakto od 8 lat Wisła nie schodziła tyle razy pokonana z boiska. |
Cytat:
Jedyne logiczne dla mnie wytłumaczenie to takie, że Ba nie jest gotowy na 90 minut. Ale w takim razie, co robi na treningach? I kolejna sprawa: czy ktokolwiek z Was widział, aby np. Mały zostawał po treningach i ćwiczył dośrodkowania? A Boguski z Brożkiem strzały na bramkę? Nasze szanse na mistrzostwo zmalały do zera. Takie jest moje zdanie patrząc na kalendarz. Z Legią na Łazienkowskiej nie wygramy. Jeśli się pomylę, pierwszym 10 osobom, które się teraz wpiszą, stawiam u Wiślaków browar. Duuużo browaru... |
No cóż,trzeba liczyć na cud przy Łazienkowskiej i na to,że nasi piłkarze wezmą się do roboty.
|
Ludzie, jeszcze wczoraj przed meczem było gadanie że sobie możemy pozwolić na jedną porażkę... cały czas jesteśmy liderem, a w tej buraczanej lidze wygrać 3 mecze to nie jest wielki problem, zwłaszcza że na ważne mecze potrafią się zmobilizować, a mecze z Legią, Cracovią i Odrą takie będą. Myślicie że nasi rywale nie będą tracić punktów? Jakoś w środę Lech szczęśliwie wygrał z Lechią, a wy tu stawiacie go jako pewnego mistrza... Panowie, więcej dystansu !!! Bo zachowujecie się jak małe dzieci...
|
Cytat:
Być może Kasperczak uważał, że Korona od początku będzie chciała zaatakować i dlatego wystawił Diaza obok Sobolewskiego jako drugiego defensywnego pomocnika aby rozbijać ataki w środkowej strefie jak widać pomysł nie wypalił bo straciliśmy bramkę już po nie całych 10 minutach gry. 2. Widzę, że nie tylko mnie irytują dośrodkowania Małeckiego, już kiedyś napisałem, że jego balony lecą w pole karne dobrą chwilę i spokojnie wszyscy obrońcy i bramkarz zdążą się ustawić. Nie wiem czy nie ma kto dośrodkować, bo przecież bez przesady żeby kolejny mecz z rzędu wrzucać takie piłki. W moim osobistym odczuciu, Małecki zaczyna wielce gwiazdorzyć, coraz bardziej staje się to denerwujące to rozkładanie i machanie tymi rękami, kwestionowanie każdej decyzji sędziego, chłopak powinien się wziąć za siebie skupić na grze a nie na ciągłych dyskusjach z arbitrem. 3. Ja tak nie uważam, że szansę zmalały do zera bo wcale nie jest powiedziane że Lech ogra Śląska a Legia przywiezie punkty z Chorzowa, sezon trwa i trzeba w 4 meczach zdobyć jak najwięcej punktów. Więc z ocenami poczekajmy do końca sezonu tak będzie najrozsądniej. Warto zauważyć, że w poprzednim sezonie losy mistrzostwa warzyły się do ostatniej kolejki być może teraz będzie podobnie. Tak na marginesie wygramy z Legią 1-0 po bramce Marcelo. |
Kazdy nowy pilkarz powinien miec zapis w kontrakcie o zakazie machania rekami.
|
Diaza jednak wolę na lewej obronie, szczególnie ze ostatnio tam dobrze grał, jego ponowne przesunięcie miało związek zdwoma sprawami:
- Ba nie był w pełni zdrowy, a Jirsak pauzował - Małecki gra ostatnio na lewym skrzydle, bo wyzdrowiał Boguski który wcześniej strzelał i w takim ustawieniu nie byłoby miejsca dla Piotrka Brożka ps Dobrze że chociaż Marcelo żółtej nie zobaczył, bo by była już rozpacz totalna. ps2 Alvarez to chyba zawodnik z najsłabszą wrzutka z całej Ekstraklasy |
Jedyne czego mi brakowało to agresji w grze. Poza tym wszystko było jak zawsze. Braki w wyszkoleniu technicznym,braki w przyjęciu i dośrodkowaniach. Dla mnie to jest frustrujące do tego stopnia,że nie spodziewam się po tych kopaczach niczego więcej. Jeśli Małecki przez rok nie potrafi nauczyć się celnie dośrodkowywać,to nie ma co się oszukiwać,że nagle się nauczy. Mentalnie się nie nadaje. To samo Alvarez,nie dziwne,że w słabej Regginie się na ławkę nie łapał. Boguski. Brak szybkości,techniki,przeglądu,siły fizycznej.
Zdobędziemy MP czy nie ,w tej sytuacji znaczenie to nie ma. Poza Ba,Marcelo,Głowackiego, wszyscy są do wywalenia. Kasperczak ładnie to poukładał ale wykonawców ma kiepskich. Na mecz,dwa potrafią coś zagrać ale na dłuższą metę nie nadają się do profesjonalnego grania w piłkę. Grają od przypadku do przypadku. Tacy przypadkowo kopacze. To samo jest w Legii i Amice. Kto będzie mniej przypadkowy ten zdobędzie MP. Tym samym wystawiając się na oklep z kimś spoza naszego grajdołka. |
Cytat:
|
Trudno się nie zgodzić z Marszałkiem - gramy dobrze od przypadku do przypadku, co z tego że zdobylibyśmy mistrzostwo polski skoro nie ma kim grać - zawodników mamy co tu dużo mówić kiepskich - taki Boguski powinien grać ale w lidze kobiecej i ten jego głosik jak by mu jaja odcięli w dzieciństwie - czasem się tak zastanawiam czy ten zawodnik do facet czy baba...
|
zgodzę się z tą wrzutką alvareza ale poza tym elementem gry chłopak jest naprawdę bardzo dobry a myślę że w przerwie wakacyjnej będzie można ostro nad tym poćwiczyć, inna sprawa jest taka że u nas nikt nie umie dośrodkowywać i obecnie to nikt w ataku nie potrafi do jakichkolwiek dośrodkowań dojść. Mówicie że Alvarez ma kiepską wrzutkę ale przynajmniej haruje jak wół a co powiedzieć o Małym który wrzuca jeszcze gorzej.
|
Cytat:
|
A ja sądzę , że tym meczem przegraliśmy mistrzostwo Polski 2010.. brak mi słów..
|
od 60 minuty wiedziałem że przerżniemy - gracze bez formy na ataku (wszyscy tj Brożek Boguski i Małecki). Łobodziński (ciągle niedoceniany ! to za mało - ten chłop ma wielki potencjał i ma serce do gry). issa ba - ma technike przegląd pola i to dobry piłkarsko zawodnik - ale mam przeczucie że ma w dupie Klub - wielki k..wa gracz zagrał trzy piłki i już gwiazdorzy - spierniczy z klubu jak tylko zwącha okazję - dobrze że Jirsak wraca na następny mecz bo nie da sie grać Diazem i Sobolem żeby coś stworzyć - po prostu sie nie da - pewnie to i dobre by było jakbyśmy mieli zdławić ofensywnych graczy kurde barcelony - ale nie na tych cieniasów z ligi.
Kolejna sprawa - miliony dośrodkowań Alvareza - wszystkie beznadziejne gdzie Burliga ??? |
Niestety, wartość Wisły w ciągu ostatnich lat się zdewalułowała. Tylko chyba nie wszyscy to zauważyli. Wisła w tym składzie jest w stanie nadal zdobywać MP, ale tylko wtedy, gdy duża część drużyny jest w optymalnej formie. Tak nie jest. Wszyscy przecież o tym wiemy. Z zaangażowaniem nie jest tak źle, jak niektórzy piszą, w pierwszej Wiśle Kasperczaka bywało gorzej, tylko że wtedy byliśmy w stanie wygrywać w chodzonego. Obecnie różnice umiejętności pomiędzy naszymi piłkarzami a średniakami się zatarły i już się tak nie da.
|
dokładnie - Ba gra dla siebie, nie obchodzi go czy straci piłkę, ważne by on się nią pobawił...
Ja zwrócę uwagę na 1 rzecz: Korona przez cały mecz WALCZYŁA, nie dawała nam dojść do żadnych okazji, w przeciwnieństwie do nas.... Jakby nasi gracze bardziej by walczyli to też by nie dopuścili o tych okazji Korony... |
Cytat:
Porponuje zebyscie sie odczepili od Ba ,bo to jedyny pilkarz ktory pokazuje ponad przecietne umiejetnosci ,jakbysmy mieli 11 takich w skaldzie to o mistrza bym byl spokojny |
Moje zdanie jest takie, że każda osoba, która sugeruje, że Wisła ma mniej niż 30 procent szans na tytuł (ktoś nawet rzucił, że szanse zmalały do zera!) pokazuje totalny brak umiejętności obiektywnej oceny sytuacji, niezależnie od przebiegu przyszłych wypadków. Wisła ma wciąż 4 punkty przewagi w tabeli, ale gra trudny mecz w Warszawie i derby. Lech ma bardzo duże szanse stracić punkty w Chorzowie i we Wrocławiu. Legia podejmuje lidera u siebie i gra w Chorzowie. Ruch musiałby praktycznie wszystko wygrać by wyprzedzić trójkę rywali.
|
Sprawa jest prosta: wszystko zależy od nas. Wygramy trzy mecze, mamy mistrzostwo. Nie wygramy i nas Amica wyprzedzi...bo przegralismy dwa razy z Legią, z Cracovią, z Koroną, z Arką itd, to znaczy, że na mistrza nie zasłużylismy. Czy Justyna Kowalczyk zdobywała mistrzostwo olimpijskie czekając na błędy rywalek? Nie, pokazała klasę, że jest najlepsza i tyle. Zatem nasi piłkarze muszą pokazac nie tylko w wywiadach, ale na boisku, ze mistrzostwo nalezy się Wiśle.
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Zwolnili Skorżę, bo to podobno on był winien złego przygotowania do sezonu to teraz nie ma na kogo zrzucić odpowiedzialności za wyniki to trzeba znaleźć nowego padło na Bahra ciekawe kogo jeszcze zwolnicie. Zrozum, że są jeszcze 3 mecze do końca i nikt nie wiem jak się potoczą losy Lecha i Legii a wy już płaczecie, że nie będziemy mistrzem. Na rzetelne oceny przyjdzie czas po sezonie wtedy będzie można rozliczać ludzi z wykonanej pracy. Odnoszę wrażenie, że Ty już widzisz Lecha lub Legię na pierwszym miejscu tabeli i dalsze kontynuowanie sezonu jest już praktycznie bez sensu, bo i po co jak mistrza już znamy. |
Cytat:
Bo po wczorajszym meczu nie widzę żadnego podkreślam żadnego piłkarskiego argumentu za zdobyciem Tych pkt. kondycja - 0 szybkość - 0 waleczność - 0 (jeden czy dwóch zawodników walczących nie podnosi oceny) umiejętności - (na dzień dzisiejszy 0 co wynika z braku kondycji i szybkości) koncepcja gry 2 lub 3 ale biorąc pod uwagę brak skuteczności na nic sie zdaje skuteczność - 0 szczęście - 0 jednym słowem nam kibicom pozostaje wiara tylko czy abo to nie za mało. |
Przeciez gdyby w ostatnich minutach Lobo, Glowa czy Sobol doprowadzil do wyrownania (czy nawet strzelili dwie bramki) to nie byloby tematu Skorzy... wiec sami widzicie..
. tu nie trener jest winien.. co bylo widac ostatnich 10 minutach, gdzie Wisla zapierdalala jak szwajcarski zegarek.. nagle dowiedzieli sie jak sie gra? Kasperczak poprzestawial ich z pozycji na pozycje? nie .. zauwazyli ze zajebali sprawe i po spojrzeniu na zegarek wtedy zaczeli grac.. ot takie widzimisie.. uwierzcie ze jak chca to potrafia.. co pokazali w ostatnich minutach.. i tu zaden trener nie musi ich mobilizowac.. to jest ich praca (to tak jakby mnie szef, ktory daje mi wyplate w pracy mobilizowal "no dajesz, dajesz.. prosze cie.. uda ci sie, wierze w ciebie"...) przeciez oni dostaja za to grube pieniadze i to powinno byc dla nich mobilizacja.. przychodza do pracy, wychodza na boisko, robia swoje i wracaja do domow.. a nie ze trener ma ich prosic o gre.. czy krzyczec na nich.. krzyczec mozna na rozkapryszone dziecko a pretensje moze miec ktos kto robi za frajer a nie od zawodowego pilkarza ktory dostaje kilkaset tys euro na rok tak bylo za Skorzy i tak bedzie i teraz..zeby to zmienic to nalezy zaczac od ich mentalnosci.. ale to nie robota dla trenerow, tylko dla tych ktorzy podpisuja z nimi kontrakty, czesto zawyzony i to grubo.. u*******i sie troche, to beda zapierdalac |
Cytat:
|
Przygotowanie kondycyjne raczej nie jest problemem, bo nasi zaczeli grac od 70 minuty i stwarzali sobie kolejne sytuacje, a Korona w tym momencie strasznie spuchla.
Co do Ba, to pilkarz o szklanym zdrowiu(i dlatego nie zrobil kariery w powaznym klubie), co widzimy tez u nas w czasie tego kilkumiesiecznego pobytu(ile on juz mial urazow? ciagle jakies problemy). Po drugie...niezbyt angazujacy sie w gre obronna zespolu, wiec nie robcie z niego zbawcy. Singlar jest juz gotowy do gry? Mam nadzieje, ze w 2 ostatnich kolejkach on wyjdzie w podstawowym skladzie, bo Alvarez ma fatalna wrzutke i nie moge juz tego ogladac. |
Cytat:
Zwłaszcza po meczu z Polonią w Warszawie tak możesz powiedzieć, prawda? Niektórzy to mają króciutką pamięć.. |
Cytat:
A co do Twojej opinii nie zgodze sie. Owszem gramy kiche ale... jesli pilkarze zagraliby ambitnie to moga kazdegow tej smiesznej lidze rozniesc 3:0, wczoraj 1 polowa do dupy a druga to cisniecie Korony. Po 2 przed meczem z Korona mielismy w lidze po przejeciu klubu przez Kasperczaka 1 remis i kilka wygranych wtedy oczywiscie nastroje wsrod kibicow były zgoła odmienne, mowilo sie ze gra zaczyna wygladac jako tako, ze sie rozkrecamy itp I co po jednym meczu nagle mowimy ze jestesmy tacy slabi ze 4 pkt w najblizszych meczach to bedzie nasze maksimum? Po 3 kto w tej lidze gra dobrze? Nawet wielki Amicorz z nami nic wielkiego nie pokazał. Reasumujac jak juz w jednym poscie napisalem nie robmy sobie z mordy dupy! 90% osob co mecz zmienia opinie na temat klubu czy to jest normalne? Nie badzcie choragiewkami. A co do takich znafcow i ekspertow na kazdy temat to popatrz kilka kolejek wstecz i narzekania na Mario i pisanie ze Juszczyk powinien bronic. Gdzie sa teraz CI eksperci? Otoz zapewne Ci sami eksperci pisza "Juszczyk jeszcze gorszy od Pawelka,nie sadziłem ze to kiedys powiem Mario wroc!", to jest wlasnie robienie sobie z mordy dupy. Dobra juz wiecej nie bed pisał ale wkuriwa mnie to wieczne plakanie i narzekanie dla zasady, oby tylko ponarzekac to jest sens zycia kilku procent osob z tego forum. Cytat:
|
Po takim meczu jak wczorajszy, człowiek może czuć złość i zdenerwowanie. Bo drużyna walcząca o tytuł nie ma prawa w takim momencie tak zagrać, jak nasi w piątek - bez agresji, "na luzie", bez pressingu, koncentracji, pomysłu. Korona bardzo boleśnie obnażyła braki i słabości naszego zespołu, pokazując też, że Wiślacy nie są zdolni do podjęcia skutecznej walki z bardzo agresywnym i atakującym ciałem przeciwnikiem.
Znów zabrakło lidera z prawdziwego zdarzenia w zespole, odrobinę szybszego operowania piłką (akcje prawie zawsze były zwalnianie - przyjęciem, ustawieniem sobie piłki i dopiero wtedy zwykle lekkim i czytelnym podaniem. Atak nadal nie istnieje - Brożek nie podejmuje walki fizycznej i nie szuka dobrze gry, nie wygrywa bezpośrednich pojedynków z rywalami, a Boguski nawet jeśli ją podejmuje, to zaraz odpuszcza, przegrywa grę ciałem. Jego efektywność bardzo obniżają też te jakże frustrujące błędy w przyjmowaniu piłki - zawsze z 3 na 5 akcji zepsuje już na starcie samym złym przyjmowaniem piłki na nogę. To jest zastraszająca średnia. Pomoc nie jest kreatywna - gubić krycie akcjami indywidualnymi potrafią tylko Ba i Małecki, ale tego drugiego rywale nauczyli się już szybko podwajać, a drugim elementem obniżającym efektywność "Małego" jest jego niedokładność (zawsze ma w meczu sporo "zawiesinek", nadmiernego holowania piłki), natomiast Ba fizycznie nadal jeszcze nie wygląda okazale. Niemniej, KAsperczak znów dostął nauczkę czym kończy się wystawianie na środku drugiej linii Diaza i Sobola, dlatego nie wyobrażam sobie, by Ba z Legią od początku nie zagrał. Diaz generalnie widać, że ma dołek formy - jest apatyczny i ociężały, spowalnia akcje jeszcze mocniej niż niegdyś Cantoro. A i w destrukcji wczoraj był słabiutki. W podobnej dyspozycji wystawianie go na Legię grozi samobójstwem. Sobolowi też gdzieś ta świetna "energentyczność" z meczu z Lechem uleciała, a pod bramką rywali w sytuacjach strzeleckich zachowywał się bezmyślnie. Boki pomocy - nie ma argumentów. Małecki wprawdzie od czasu do czasu szarpie, ale nie o same szarpanie chodzi. Po drugiej stronie Kirm nie potrafi obecnie wygrywać pojedynków 1 na 1, gubić krycia i dogrywać do napastników. Nie ma dobrych dośrodkowań. Łobodziński to samo - jest za wolny, więc bardzo opornie idzie mu zarówno zdobywanie terenu, jak i wypracowywanie sobie miejsca na centrę. Dlatego wartościowych dośrodkowań dalej nie ma. Alvarez jest szybszy, ale dośrodkowywać nie umie, zwykle jedynie wstrzeliwuje piłkę na siłę gdzieś w rejon szesnastki, ponad glowami wszystkich. Na razie jedynie utwierdza mnie w przekonaniu, że jednak nie jest zawodnikiem odpowiednim dla Wisły - przez cały sezon, z jego akcji ofensywnych nie ma efektów, a w obronie zdarzają mu się za duże błedy. Piotr Brożek też jest za mało przekonujący - w obronie popełnia błedy (choć wcale nie więcej niż Diaz), w ofensywie za rzadko stwarza przewagę i daje dośrodkowania. Można mieć zastrzeżenia do jego współpracy z Małeckim. Jedynie stoperzy jak zawsze stanowią najmocniejszy punkt drużyny. O bramkarzach nawet nie ma sensu pisać - Juszczyk to "bida z nędzą" i poziom najwyżej drugoligowy, a Pawełek nawet gdy jest zdrowy, od lat lepsze mecze przeplata z bardzo niepewnymi i słabymi. Okazuje się, że ta bardzo przeciętna mieszanka zawodników i ich sposobu gry nie jest już wystarczająca nawet na ligę polską. Nie łudzę się, że przy takiej grze zdołamy coś przywieść z Warszawy. |
|
Przepraszam Cię bardzo ale od początku sezonu twierdzę niezmiennie że jesteśmy do niego kompletnie nie przygotowani.
A co do szczęścia dalej twierdze że go nie mamy, przeanalizuj sobie nasze mecze i zauważ ile razy drużyna przeciwna przy jednym dwóch strzałach celnych w meczu strzela bramki ??? To nie jest przejaw wybitnego szczęścia A wracając do przygotowania , każdy kto kiedykolwiek uprawiał sport zawodowo czy półzawodowo zdaje sobie sprawę i wie dobrze że bez przygotowania i wybitna technika nic nie pomoże a to że jesteśmy fatalnie przygotowani to widać i jest to raczej oczywiste. Zwłaszcza jeśli porównamy w jakich warunkach przygotowywaliśmy się my a inne drużyny |
Cytat:
Jeśli mamy się cieszyć z tego jak nasza drużyna gra to ok, wydaj takie rozporządzenie i nie ma problemu będziemy śpiewać na każdym meczu nic się nie stało. |
Cytat:
Klub taki jak Wisła - z realną szansą na kolejne mistrzostwa w i tak słabej lidze musi mieć co najmniej 4-5 graczy o klasie Marcelo, chociażby po to żeby każdy z nich nie czul że jest pier..lonym k..wa rodzynkiem i że jest lepszy od reszty drużyny - bo stąd to już o krok od lekceważenia Klubu. Cieszę się że Marcelo zachowuje się normalnie - ale jeśli będzie tak że pozostanie on jedynym wyróżniającym się zawodnikiem na boisku przez kolejnych kilkanaście meczów - to zechce odejść..(poza tym będąc prezesem zagr klubu dałbym za Marcelo przynajmniej 4 bańki więc tylko mam nadzieje że nikt go nie będzie chciał kupić) Inna sprawa - zupełny brak polityki Klubu majacej na celu sensowne przedłużanie kontraktów piłkarzy - już od kilku sezonów. A już bramkarzy to o pomste do nieba woła Zastanówmy się chociażby nad .. nad Pawełkiem - kontrakt się radośnie kończy 30 czerwca i nic ani następcy ani przedłużenia - nic tylko żeby Pawełek podpisał kontrakt za plecami Wisły po tym 30 czerwca i jesteśmy w czarnej d.. a to i tak za słaby bramkarz na aspiracje pucharowe.. i tak za słaby. a skoro już jest taki słąby - to czemu nikt nigdy nigdzie nie wystawil nie wystawial Kurto czy Cebanu tak samo jest z Mączyńskiem - albo ktoś sie nadaje żeby go wypuścić na boisko na więcej niż 2 minuty albo nie ! to tyle na razie chociaż tematów przy okazji jednego meczu nasuwa się tysiąc |
Przykre że Heniu nie miał nawet kogo wpuścic za Brożka, przespano zimowe okienko transferowe.Transfery last minute nie wypaliły.W końcówce była spora przewaga ale zabrakło zimnej krwi pod bramką.Przez wiele lat Wisła wygrywała lige dzięki bardzo skutecznym napastnikom (Żuraw,Franek,Kuźba ) którzy nawet jak drużynie nie szło potrafili urwac sie obrońcom rywali i coś ustrzelic,dziś takich nie ma i są męczarnie.
|
Cytat:
|
Przykre, ale taka jest rzeczywistość. I o ile wierzę, że da się lepiej przygotować zawodników do następnego sezonu, tak żeby grali na 90-100% swoich nie jakichś nadzwyczajnych możliwości, wątpię, żebyśmy dokonali poważnych wzmocnień przed kolejnymi rozgrywkami.
|
Błędem Wisły jest to,że kupują w ostatniej chwili.Najpoprawniej chyba byłoby w trakcie sezonu upatrzyć kilku i w okienku negocjować a nie podpiszą w ostatnich chwilach, gdy chłop nie ma czasu przepracować sezonu przygotowawczego i płacz że słabo gra i że pieniądze w błoto.
|
Cytat:
Przegraliśmy w tej rundzie tyle meczy i nadal jesteśmy na 1 miejscu, a co najmniej jeden wygraliśmy bo przeciwnicy sami sobie strzelili bramkę. Rzeczywiście, szczęścia to nam brakuje :lol: |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:32. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl