Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [III kolejka] Pogoń Szczecin - Wisła Kraków, 13-09-2020, 15:00 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10327)

czaro 14.09.2020 09:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez skarabeus (Post 1556413)
I Chuca i Carlos i Beqiraj maja potencjal zeby grac na... chcialem napisac wysokim poziomie, ale napisze na takim poziomie, ktory bedzie nam dawal punkty.

Też widziałem ten błysk, ale nie wiem, czy nie był to przypadek. Chuca po raz drugi grał na odpowiednim tempie (pierwszy raz w debiucie rok temu). Silva cośtam pograł, ale nie na swojej pozycji. Naprawdę nie wiem, czy z tej mąki może być jakikolwiek chleb.

skarabeus 14.09.2020 10:09

Imho moze, ale kazdy z tych zawodnikow potrzebuje czegos innego.

Carlos zaufania, Chuca zawodnikow dookola do gry, Beqiraj idealnego przygotowania fizycznego.

Szneka 14.09.2020 10:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez skarabeus (Post 1556425)
Imho moze, ale kazdy z tych zawodnikow potrzebuje czegos innego.

Carlos zaufania, Chuca zawodnikow dookola do gry, Beqiraj idealnego przygotowania fizycznego.

oka zgadzam się z tym ale Chuca jest ponad rok JCS prawie rok i ?
Beqiraj ma dwie patelnie . które mogły dać nam dwa zwycięstwa- to powinien i bez przygotowania wykorzystać.

skarabeus 14.09.2020 10:21

Sa ponad rok i do tej pory nawet w sparingach byli tylko opcjami b. Na jednego wplywa to mobilizujaco a drugiego (jak ich) demotywuje.



Beqiraj to osobna sprawa. Przyszedl pozno, nieprzygotowany. parodysta robi mu krzywde wystawiajac go do 1 skladu. Grac powinien Buksa, ktory przeciez jest w klubie od dawna i powinien byc przygotowany do gry.
A Beqiraj powinien pracowac na treningach i w momencie kiedy bedzie gotowy zaczac grac.

Tak robi odpowiedzialny, trzezwo myslacy trener. Ale my mamy parodyste.

ciastek88 14.09.2020 10:36

Przechodzi powoli wk... po utracie 3 pkt.

Pozytywy z wczorajszego meczu :

Chuca - szału nie ma ale są widoki , że będzie jeszcze z niego solidny grajek
Silva - nie przekonywał mnie kiedy grał w pomocy, wczoraj jako napastnik wyglądał zdecydowanie lepiej, wygrywał pojedynki główkowe , przytrzymywał piłkę + ładna bramka
Silva - + za fajną asystę ,
Yeboah pokazał , że może być skrzydłowym na którego od dawna czekamy
Mimo spartolonej patelni to widzę również poprawę w grze Fatosa - lincz mojej osoby za 1 2 3 .. :P

Martwi słaba forma Żukowa i Bashy.

Obrona - bez komentarza.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez skarabeus (Post 1556428)


Beqiraj to osobna sprawa. Przyszedl pozno, nieprzygotowany. parodysta robi mu krzywde wystawiajac go do 1 skladu. Grac powinien Buksa, ktory przeciez jest w klubie od dawna i powinien byc przygotowany do gry.
A Beqiraj powinien pracowac na treningach i w momencie kiedy bedzie gotowy zaczac grac.

Tak robi odpowiedzialny, trzezwo myslacy trener. Ale my mamy parodyste.

Zgodzę się ale zauważ , że Buksa wygląda równie kiepsko a może nawet gorzej od Fatosa. Już widzę komentarze kibiców mówiących o parodyście trenerze , który wystawia słabego fizycznie Buksę robiąc mu tym krzywdę kiedy na ławce jest reprezentant Czarnogóry , który nawet nieprzygotowany będzie się chociaż przepychał z obrońcami przeciwnika :P

Nie dogodzisz.

skarabeus 14.09.2020 11:00

Ale czyja to jest wina ze Buksa bedacy praktycznie non stop w treningu z druzyna nie jest gotowy na pierwszy mecz sezonu, tfu 4 mecz sezonu z przerwa na reprezentacje?



Kazdy mowi ze tu nie ma kim grac. Ale ja sie z tym nie zgadzam. Bylo widac wczoraj brak Kuby? Nie bylo. Bo zawodnicy, ktorzy sa w kadrze maja jakosc. Krotko, bo krotko, ale to pokazali. Na dluzej nie pozwolil parodysta.

Szneka 14.09.2020 11:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez skarabeus (Post 1556432)
Bylo widac wczoraj brak Kuby? Nie bylo. Bo zawodnicy, ktorzy sa w kadrze maja jakosc. Krotko, bo krotko, ale to pokazali. Na dluzej nie pozwolil parodysta.

nie było bo Kuba od początku sezonu z formą tez jest głęboko w lesie. Inne pytanie-co się stało że nawet na ławce Kuveljicia nie było?

Karherop 14.09.2020 11:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szneka (Post 1556434)
nie było bo Kuba od początku sezonu z formą tez jest głęboko w lesie. Inne pytanie-co się stało że nawet na ławce Kuveljicia nie było?

Przecież to nie forma wykluczyła Kubę z tego spotkania.

Jednak co za tym idzie, lepiej aby wchodził na 25-30 min i dał drużynie to czego jej brakuje w ostatnich minutach spotkania. Przynajmniej jeśli nie dojdzie do top formy z wiosny 2019 lub 2020. Chuca na tyle zaczyna rozsądnie wyglądać że może w końcu znalazł swoje miejsce na boisku ze szkoda go teraz ściągać.

Brak środkowego pomocnika na ławce to jedna z dziwniejszych decyzji Skowronka na to spotkanie.

Szneka 14.09.2020 11:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1556435)
Przecież to nie forma wykluczyła Kubę z tego spotkania.

Jednak co za tym idzie, lepiej aby wchodził na 25-30 min i dał drużynie to czego jej brakuje w ostatnich minutach spotkania. Przynajmniej jeśli nie dojdzie do top formy z wiosny 2019 lub 2020. Chuca na tyle zaczyna rozsądnie wyglądać że może w końcu znalazł swoje miejsce na boisku ze szkoda go teraz ściągać.

Brak środkowego pomocnika na ławce to jedna z dziwniejszych decyzji Skowronka na to spotkanie.

Chuca wydaje się , że tak ale obawiam sie że w piątek pewnie zostanie ustawiony na skrzydle .no własnie brak środkowego pomocnika- mamy tylko Kuveljicia i Plewkę.Co się stało z pierwszym z nich? Plewkę raczej pomińmy bo to nie gracz na extraklasę

1q2 14.09.2020 17:10

Mecz był taki sobie, ogólnie na remis ale jak by nie patrzeć pech ogromny. dla mnie osobiście na plus śmieszna sprawa.
Nie trawię tego Chuce jak i Silvy, jak zobaczyłem ich znów w pierwszym składzie to szlag mnie trafił a tu jeden i drugi bardzo ładne bramki:D.

No ale zdania na razie nie zmieniam.Zmienie jeśli to nie był pojedynczy wyskok.

Ten Yeboah wygląda bardzo dobrze, szkoda że ta mało podań dostawał bo to gość co może zrobić coś z niczego. Oby nie było tak jak ten co go żydy chyba z Holandii sprowadzili, zaczął świetnie a potem tragedia.

Plus że tylko momentami dawaliśmy się stłamsić i wyglądało że spokojnie dowieziemy te 3 punkty a tu jeb.
Ogólnie średni mecz, kupę chaosu z obu stron no i Klemenz...Ja wiem że on się bardzo poprawił mimo ograniczeń, ale zrobić takie 2 babole w jednej akcji to kryminał.

SlawekS 14.09.2020 22:31

Miałem nadzieję, że Skowronek w tych krótkich przygotowaniach przed sezonem dał zawodnikom w kość i celowo odpuścił dwa pierwsze mecze, że złapią świeżość w przerwie na reprę. A tu zonk - znowu mieli siły na 65 minut.

Harcownik 15.09.2020 08:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1556242)
Ale dawno nie widziany, więc ludzie zdążyli zapomnieć. A jak każdy kibic wie, najlepszy jest zawsze ten gracz, który nie gra.

Oczywiście jak już dany delikwent zagra i zacznie walić babole, to wszyscy zaczną wołać o zmianę powrotną. I tak na okrągło.

Celna uwaga. Jak to było przed meczem?
- Parodysta znowu wystawił Silvę w ataku.

Po meczu:
- Dlaczego on zdjął NASZEGO Silvę?

Cóż, jak wszedłby w końcówce Burliga i nie daj Boże "załatwił" nam rękę we własnym polu karnym to byłyby głosy: gdzie Maczek? Zamiast kolejnych drwali/obronców tzeba było kogoś szybkiego na kontry. A tak to można ponarzekać że wszedł "pigmej" Mak. Swoją drogą przy bramce po rogu nie wyskoczył do piłki nikt z Wiślaków, włącznie z lisem, nikt też nie stał przy słupkach.

Szneka 15.09.2020 08:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Harcownik (Post 1556475)
Swoją drogą przy bramce po rogu nie wyskoczył do piłki nikt z Wiślaków, włącznie z lisem, nikt też nie stał przy słupkach.

Własnie. zawsze obstawiane przy rogach były słupki, co się zmieniło że nie są?Gdyby tam stał nasz zawodnik to gola na 2-2 nie byłoby.Wina bramkarza że nie ustawia obrońcy?

Karherop 15.09.2020 12:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szneka (Post 1556476)
Własnie. zawsze obstawiane przy rogach były słupki, co się zmieniło że nie są?Gdyby tam stał nasz zawodnik to gola na 2-2 nie byłoby.Wina bramkarza że nie ustawia obrońcy?

Pomijając fakt, że tam paru kryło powietrze (Janicki, Beqiraj) to Pogoń miała równowagę liczebną w naszym polu karnym z racji że ich bramkarz poszedł też do główki, było 10 na 10. Wejście bramkarza również zaburzyło układ kto kogo kryje.

Szneka 15.09.2020 13:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1556486)
Pomijając fakt, że tam paru kryło powietrze (Janicki, Beqiraj) to Pogoń miała równowagę liczebną w naszym polu karnym z racji że ich bramkarz poszedł też do główki, było 10 na 10. Wejście bramkarza również zaburzyło układ kto kogo kryje.

Rozpatrując różne scenariusze wrzutek czy to z rogu czy to wolnego, w ostatniej akcji meczu, trzeba brać pod uwagę wejście bramkarza w pole karne.czyżby nikt z naszych trenerów tego nie przewidział?

caucus 15.09.2020 13:40

Krycie słupków robi więcej szkody niż pożytku tak naprawdę.

Drozd 15.09.2020 13:52

Może tak ale w analizowanej sytuacji Żukow który desperacko skakał na przedpolu piątki gdyby stał na długim słupku zwyczajnie by ten strzał wybił.

Krycie słupków ma sens zwłaszcza z bramkarzem przyspawanym ...

Harcownik 15.09.2020 13:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez caucus (Post 1556489)
Krycie słupków robi więcej szkody niż pożytku tak naprawdę.

Może i tak, ale lepszy rydz niż nic, a tu nikt nic nie zrobił:
Bramkarz nie wyszedł do centry
Nikt nie skoczył do główki
Nikt nie stał przy słupkach

Czyli wielkie nic.

caucus 15.09.2020 14:18

No rzeczywiście w tym przypadku, biorąc pod uwagę, że to było ostatnie kopnięcie w meczu, to wszystkie ręce na pokład. W tym dwóch na słupkach.

Ale nie byłoby takiej potrzeby, gdyby ktokolwiek powstrzymał tego Greka, choć trzeba przyznać, że piła z rogu dograna idealnie.

zibi7 15.09.2020 15:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ciastek88 (Post 1556431)
Mimo spartolonej patelni to widzę również poprawę w grze Fatosa - lincz mojej osoby za 1 2 3 .. :P

Oprócz sytuacji którą wypracował mu obrońca Pogoni zaraz po wejściu, to ja Beqiraja zapamiętałem tylko z nieudanego pojedynku na skrzydle gdzie próbował minąć gościa a został natychmiastowo skasowany. A tak po był kompletnie niewidoczny.

W celu skonfrontowania mojego odczucia sięgnąłem do statystyk Beqiraja z tego meczu:
- podania celne 2 na 6
- pojedynki wygrane 1 na 4
- główki wygrane 0 na 1
- faulowany 1 raz

Słabizna jak na 30 minut gry.

MaLk 15.09.2020 19:36

Ktoś jeszcze kryje dwa słupki przy rożnym, że to tak na poważnie rozważacie?

Drozd 15.09.2020 21:48

W sytuacji kiedy bramkarz przeciwnika biegnie w pole karne, a nasz bramkarz nie pali się do gry na przedpolu to bardzo dobre rozwiązanie. A to czy ktoś kryje czy nie kryje nie ma najmniejszego znaczenia.

Nikt mając w 93 minucie piłkę pod bramką przeciwnika nie wraca się bronić pod własnym polem karnym, a my tak. I co na to powiesz?

pawlozm 16.09.2020 08:14

Para Janicki-Klemenz już tyle razy pokazała, że jest beznadziejna. Jak mozna nadal wystawiać ich we dwójkę?? Nie mam pojęcia. Budowanie na nich naszej gry defensywnej to wręcz proszenie się o straty bramek. Tyle. Jeden z nich jeszcze pół biedy jak gra, ale nigdy więcej razem! Jest opcji wiele, Abramowicz stwarza kolejne z przesunięciem Sadloka. Mehremic - Klemenz, Sadlok-Janicki, Mehremic-Janicki, Sadlok-Klemenz, czy nawet Sadlok-Mehremic. Jest jeszcze Hoyo... Osobiście mam już dość tej dwójki i widziałbym w piątek duet Sadlok - Mehremic do tego na bokach Abramowicz i Szot. Lecz znając życie wyjdziemy w obronie tak jak kończyliśmy w Szczecinie czyli Szot, Janicki, Sadlok, Abramowicz.

MaLk 16.09.2020 13:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1556505)
W sytuacji kiedy bramkarz przeciwnika biegnie w pole karne, a nasz bramkarz nie pali się do gry na przedpolu to bardzo dobre rozwiązanie.

Pomijając już archaizm krycia obu słupków i to, że tego już prawie nikt nie stosuje (i nie trenuje), ktoś wyżej słusznie zauważył, że w ten sposób dobrowolnie oddaje się przeciwnikowi przewagę liczebną we własnym polu karnym.

A właściwie to dlaczego tylko słupki? Może od razu stanąć w jedenastu na linii, skoro to takie doskonałe rozwiązanie? :D

Cytat:

A to czy ktoś kryje czy nie kryje nie ma najmniejszego znaczenia.
Faktycznie. I to, że nikt już nie gra 1-1-8 też już pewnie nie ma znaczenia.

Cytat:

Nikt mając w 93 minucie piłkę pod bramką przeciwnika nie wraca się bronić pod własnym polem karnym, a my tak. I co na to powiesz?
Że skoro był rzut rożny dla przeciwnika, to raczej należało bronić się we własnym polem karnym, a nie zostawać pod bramką przeciwnika.

Ale nie będę się upierał. Kto wie, może taki wysoki pressing połączony z dwoma piłkarzami kryjącymi słupek dałby pożądany efekt?

Harcownik 16.09.2020 14:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1556535)
Pomijając już archaizm krycia obu słupków i to, że tego już prawie nikt nie stosuje (i nie trenuje), ktoś wyżej słusznie zauważył, że w ten sposób dobrowolnie oddaje się przeciwnikowi przewagę liczebną we własnym polu karnym.

Racja, ważne że Janicki i spółka nie oddali przewagi liczebnej i walką w powietrzu wybronili... zaraz, czekaj.

Jak mają stać nieruchomo jak kołki w płocie to lepiej niech już stoją przy słupkach, choćby i "Pigmeje" np. Boguski.

czaro 16.09.2020 14:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1556535)
A właściwie to dlaczego tylko słupki? Może od razu stanąć w jedenastu na linii, skoro to takie doskonałe rozwiązanie?

Stańmy w 10 w linii bramkowej przeciwnika, będziemy go łapać na spalonym!

Drozd 16.09.2020 19:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1556535)
Pomijając już archaizm krycia obu słupków i to, że tego już prawie nikt nie stosuje (i nie trenuje), ktoś wyżej słusznie zauważył, że w ten sposób dobrowolnie oddaje się przeciwnikowi przewagę liczebną we własnym polu karnym.

A właściwie to dlaczego tylko słupki? Może od razu stanąć w jedenastu na linii, skoro to takie doskonałe rozwiązanie? :D


Faktycznie. I to, że nikt już nie gra 1-1-8 też już pewnie nie ma znaczenia.


Że skoro był rzut rożny dla przeciwnika, to raczej należało bronić się we własnym polem karnym, a nie zostawać pod bramką przeciwnika.

Ale nie będę się upierał. Kto wie, może taki wysoki pressing połączony z dwoma piłkarzami kryjącymi słupek dałby pożądany efekt?

A to my kryjemy każdy swojego? Że przewaga liczebna ma znaczenie? Idąc tym tokiem myślenia Twoim zdaniem Lis powinien kryć bramkarza Pogoni? Bo nie rozumiem...

Czy coś jest archaizmem to kto o tym decyduje? Jest jakaś komisja? Skoro w konkretnej sytuacji gdyby na długim słupku stał ktokolwiek to bramka by nie padła to niechby ktoś archaicznie dał nam dwa punkty. Bardzo byłbym zadowolony. Natomiast rezygnowanie z czasem skutecznego rozwiązania, tylko dlatego, że jest archaiczne zdaniem niektórych, jest najdelikatniej mówiąc głupotą.

Myślisz że jak dasz kretyński przykład to co tym zyskasz? Powiedz lepiej co Ci się nie podoba w kryciu słupków przy rogu. Konkretnie. Przewaga liczebna? Nie rozśmieszaj mnie. Zawsze część zawodników kryje pole i w pewnych sektorach atakujący mają przewagę a w innych nie. Ja uważam że okolice słupków czyli tam gdzie bramkarz ma najdalej dobrze jest dodatkowo zabezpieczyć i tyle. Życie pokazuje że czasem można w ten sposób zapobiec utracie bramki.

Kolejny akapit i kolejna mało lotna próba odwracania kota ogonem. Zanim piłkę na róg wybił Niepsuj jakieś 30 sekund wcześniej mieliśmy aut na wysokości piątki przeciwnika. Pamiętasz czy amnezja? Po stracie piłki sędzia gwizdnął faul właśnie w tamtym miejscu czyli jakieś 100 metrów od naszej bramki. Łapiesz? I teraz się skup. Skoro brakowało 30 sekund do końca meczu w takiej sytuacji normą jest utrudnienie rozegrania piłki jak najdalej od własnej bramki. Wtedy rogu pewnie by nie było i nikt nie musiałby stać przy słupkach. Wiem, że następstwo przyczyny i skutku możesz odbierać jako archaiczne, niestety niewiele to zmienia. Jak się sika pod wiatr to się jest mokrym.

ps. Trenowanie stania przy słupku to naprawdę ciężka harówa. Pamiętam listopad 53, Mietek tak szlifował stanie przy słupku, że mchem obrósł, a tuż obok prawego trampkokorka pokazały się dwa solidne koźlarze...

MaLk 16.09.2020 20:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1556571)
A to my kryjemy każdy swojego? Że przewaga liczebna ma znaczenie? Idąc tym tokiem myślenia Twoim zdaniem Lis powinien kryć bramkarza Pogoni? Bo nie rozumiem...

Nie, absolutnie przewaga atakujących w polu karnym nie ma znaczenia, przy strefie też.

A gdybyś umiał liczyć i odliczył wykonującego rzut rożny (naprawdę, ktoś musi tę piłkę uderzyć z narożnika), to byś się zorientował, że w normalnych okolicznościach nawet obecność bramkarza Pogoni nie zmusza Lisa do krycia bramkarza Pogoni nawet przy kryciu indywidualnym.

Cytat:

Czy coś jest archaizmem to kto o tym decyduje? Jest jakaś komisja? Skoro w konkretnej sytuacji gdyby na długim słupku stał ktokolwiek to bramka by nie padła to niechby ktoś archaicznie dał nam dwa punkty. Bardzo byłbym zadowolony. Natomiast rezygnowanie z czasem skutecznego rozwiązania, tylko dlatego, że jest archaiczne zdaniem niektórych, jest najdelikatniej mówiąc głupotą.
Też uważam, że rezygnacja z 1-1-8 była głupotą. Przecież trudno było o bardziej skuteczne, ofensywne rozwiązanie.

I nie, krycie dwóch słupków nie zapewniłoby, że bramka by nie padła. Mając potencjalnie więcej miejsca piłkarz Pogoni mógł uderzyć zupełnie w inne miejsce. Ale to już wyższa szkoła jazdy rozważania związków przyczynowo-skutkowych, co nie?

Cytat:

Myślisz że jak dasz kretyński przykład to co tym zyskasz? Powiedz lepiej co Ci się nie podoba w kryciu słupków przy rogu. Konkretnie. Przewaga liczebna? Nie rozśmieszaj mnie. Zawsze część zawodników kryje pole i w pewnych sektorach atakujący mają przewagę a w innych nie. Ja uważam że okolice słupków czyli tam gdzie bramkarz ma najdalej dobrze jest dodatkowo zabezpieczyć i tyle. Życie pokazuje że czasem można w ten sposób zapobiec utracie bramki.
Życie pokazuje, że poważna piłka z tego rozwiązania zrezygnowała. Z jakiegoś powodu. Nie wiem z jakiego, a boję się rozśmieszyć specjalistę z forum domysłami.

Cytat:

Kolejny akapit i kolejna mało lotna próba odwracania kota ogonem. Zanim piłkę na róg wybił Niepsuj jakieś 30 sekund wcześniej mieliśmy aut na wysokości piątki przeciwnika. Pamiętasz czy amnezja? Po stracie piłki sędzia gwizdnął faul właśnie w tamtym miejscu czyli jakieś 100 metrów od naszej bramki. Łapiesz? I teraz się skup. Skoro brakowało 30 sekund do końca meczu w takiej sytuacji normą jest utrudnienie rozegrania piłki jak najdalej od własnej bramki. Wtedy rogu pewnie by nie było i nikt nie musiałby stać przy słupkach. Wiem, że następstwo przyczyny i skutku możesz odbierać jako archaiczne, niestety niewiele to zmienia. Jak się sika pod wiatr to się jest mokrym.
No, łapię. Gdyby nie słupek, gdyby nie porzeczka. Stara śpiewka, może kompletnie bez związku z tezą o kryciu dwóch słupków, ale zawsze może służyć jako odskocznia. W związku przyczynowo-skutkowym mogę się też doliczyć tego, że gdyby w 2016 Cupiał nie sprzedał Meresińskiemu Wisły, to w ostatniej minucie ostatniego meczu z Pogonią w obronie Wisły nie byłoby Niepsuja, tylko ktoś, kto potrafiłby wybić piłkę w inne miejsce, a więc też nikt by nie musiał stać przy słupkach.

Cytat:

ps. Trenowanie stania przy słupku to naprawdę ciężka harówa. Pamiętam listopad 53, Mietek tak szlifował stanie przy słupku, że mchem obrósł, a tuż obok prawego trampkokorka pokazały się dwa solidne koźlarze...
Twoje pojęcie o trenowaniu sfg jest tak żałosne, że szkoda mojego czasu na dalszą dyskusję.

Drozd 16.09.2020 21:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1556572)
Nie, absolutnie przewaga atakujących w polu karnym nie ma znaczenia, przy strefie też.

A gdybyś umiał liczyć i odliczył wykonującego rzut rożny (naprawdę, ktoś musi tę piłkę uderzyć z narożnika), to byś się zorientował, że w normalnych okolicznościach nawet obecność bramkarza Pogoni nie zmusza Lisa do krycia bramkarza Pogoni nawet przy kryciu indywidualnym.

Gdybyś wiedział o czym mówisz to nie używałbyś sformułowania "zmusza Lisa do krycia", nawet przy kryciu indywidualnym. Takie pomysły są właśnie archaiczne.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1556572)
Też uważam, że rezygnacja z 1-1-8 była głupotą. Przecież trudno było o bardziej skuteczne, ofensywne rozwiązanie.

Gdyby chodziło jedynie o strzelanie bramek pewnie nikt by z takiego ustawienia nie rezygnował i wyniki byłyby 85:63. W grze jednak chodzi również o to żeby bramek nie tracić. Może z tego wynika rezygnacja z tego ustawienia? Co myślisz?

Natomiast jeżeli przeciwnik ma róg to zaręczam Ci że większość taktyków martwi się o to żeby bramki nie stracić, a nie o to żeby strzelić. Dlatego dwóch chłopów którzy mogą wybić piłkę lecącą do bramki w okolicach słupka to użyteczne rozwiązanie, które czasem daje efekty.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1556572)
I nie, krycie dwóch słupków nie zapewniłoby, że bramka by nie padła. Mając potencjalnie więcej miejsca piłkarz Pogoni mógł uderzyć zupełnie w inne miejsce. Ale to już wyższa szkoła jazdy rozważania związków przyczynowo-skutkowych, co nie?

Aaa więcej miejsca, potencjalnie, skoro uderzyłby nie w okolice słupków to potencjalnie byłby tam nasz bramkarz, który wszakże nie był zmuszony kryć swojego vis'a'vis i bramka by nie padła. Proste, przyczyna i skutek.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1556572)
Życie pokazuje, że poważna piłka z tego rozwiązania zrezygnowała. Z jakiegoś powodu. Nie wiem z jakiego, a boję się rozśmieszyć specjalistę z forum domysłami.

Nie lękaj się. Nawet jak mnie rozśmieszysz to nie będę zły. Śmiech to zdrowie... A i jeszcze wyjaśnij czym się różni poważna piłka, od niepoważnej i gdzie się zaczyna poważna...

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1556572)
No, łapię. Gdyby nie słupek, gdyby nie porzeczka. Stara śpiewka, może kompletnie bez związku z tezą o kryciu dwóch słupków, ale zawsze może służyć jako odskocznia. W związku przyczynowo-skutkowym mogę się też doliczyć tego, że gdyby w 2016 Cupiał nie sprzedał Meresińskiemu Wisły, to w ostatniej minucie ostatniego meczu z Pogonią w obronie Wisły nie byłoby Niepsuja, tylko ktoś, kto potrafiłby wybić piłkę w inne miejsce, a więc też nikt by nie musiał stać przy słupkach.

Nie słupek, nie poprzeczka tylko fakty. Wystarczyło faulować od razu. Wiesz tak jak w koszykówce na 30 sekund do końca. Po co oni tak robią? Żeby nie dopuścić przeciwnika pod swój kosz, nawet kosztem osobistych i w sytuacji kiedy czas jest zatrzymywany. W naszym przypadku ani nikt nie stopował czasu ani nie dawał karnego za faul pod polem karnym przeciwnika. A nasze grajki pod dowództwem stratega pozwolili bezkarnie przebiec przeciwnikowi 100 metrów, wywalczyć róg i nie obstawiając słupków zremisowali wygrany mecz. Wszystko to w 30 sekund. Przyczyna i skutek bez żadnego gdyby...

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1556572)
Twoje pojęcie o trenowaniu sfg jest tak żałosne, że szkoda mojego czasu na dalszą dyskusję.

Faktycznie, Mietek z listopada 53 był w te klocki dużo lepszy ode mnie...

LucjuszWielki 17.09.2020 10:37

Zbierałem się od niedzieli, aby coś napisać, ale uj mnie tak strzelał, że dopiero teraz coś wypluje, choć 90% zapomniałem.

Mecz idealny na wpuszczenie Buksy wtedy co wszedł Beciraj - takiego chłop u nas dawno nie widziałem, przypomina mi Beto oraz zdaje się Christova...

Idelana sytuacja w drugiej połowie na 3:1 wtedy co wyszedł do piłki to on zamiast grać do Savica bo był pusty i było sporo czasu to strzelił tak pokracznie, że tylko Paweł Brożek po 10 środkach przeciwbólowych mógł tak kopnąć.

Potem też była fajna kontra to tak się gramoliliśmy, że cała drużyna pogoni wróciła pod swoje pole karne... :/

Tak czułem w moczu, że padnie ta brama i ten róg na końcu wcale mnie nie zdziwił.

Tyle ile pokracznych zagrań i asyst zaliczyliśmy to szok. Niepsuj nieatakowany wali na róg to samo Sadlok, dwa razy takie opcje były i chyba po tym zagraniu Niepsuja byl kolejny rożny z którego padła bramka.


Jeboa to jak dla mnie taki MIX Sarkiego i Kumaha - nic więcej.

SAVIC jeden ze słąbszych fizycznie zawodników jakich widziałem. Siła i postura JUNIORA, co kontakt siłowy to chłop się odbija. On jak nie ma dużej przestrzeni to MARNIE. Podanie na trzeźwo - fajnie, że asyste zaliczył, ale i tak DNO. Do takiego Halilovica, który nawet pare razy uderzył z dystansu to nie ma startu. Myślałem, że Tibor jest słaby, a tu się okazuje, że Savica dziecko przepchnie. Boguski przy nim to Herkules.

Klemez też co odwalił to szok, ale ja bym go nie skreślał, bo pare razy pokazał, że coś tam gra - to nie Janicki. Jeden babol i już nagonka jak na Rafała, spokojnie to nie beciraj.

Generalnie Pogon grała padake straszną, aż płacz bierze, że nie wygraliśmy 3:1..

Stały motyw za Skowronka czyli BRAMKA i COFANIE - nie da się tak grać!!!

Już mi się nie chce gdybać, że jakby był Turgeman... to wiadomo byłoby 4:1, trza się modlić, aby chłop wrócił do nas po wyleczeniu urazu :/

Arkadiusz.Czerepach 17.09.2020 11:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez LucjuszWielki (Post 1556612)
choć 90% zapomniałem.

chwała Bogu, ale te 10% już mogłeś nam odpuścić...

LucjuszWielki 17.09.2020 20:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1556616)
chwała Bogu, ale te 10% już mogłeś nam odpuścić...

hehe. Czerepuchu wiem, że prawda boli, ale co poradzisz? W zasadzie gra BeciRaja nie zasługuje na żadne pisane, w sumie lepiej przemilczeć lub jeden wyraz napisać :]


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:58.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl