![]() |
Nie rozumiem dlaczego ciągle gra tragiczny Goku, a taki Olejarka przecież już sprawdzony w naszej lidze nie dostaje szans. Ogólnie Hiszpanie w ataku są daremni z jakimkolwiek poważnym przeciwnikiem jest walenie głową w mur i tylko na farcie coś czasem wpada, bo pomysłu tu nie ma żadnego.
|
Cytat:
Cytat:
Ciekawe, czy w tym sezonie będą chociaż baraże. |
Cytat:
W Rzeszowie nam nie szło, zaryzykował zmiany bocznych obrońców i się udało. Dziś Jaroch i Eneko zagrali katastrofalnie, Szot wszedł w 70 a Krzyżanowskiego nie było nawet na ławce. Trener Rude dziś po golu na 0-1 rozsypał się i nie pozbierał do końca meczu. Obawiam się, że trzy kolejne mecze przegramy i zakończy się Jego przygoda z Wisłą. |
Cytat:
|
Tu trzeba dzwonić
|
Ja bym docenil mądrą grę GKS. Zdyscyplinowani w ustawieniu, wiedzieli ze chca grać z kontry, gęsto w środku bo wiedzieli ze górą nic raczej nie zrobimy to odpuscili nawet boki. No i 5 w obronie i Wisła po raz kolejny nic potrafi zagrać na takie ustawienie.
Można i nie gra u nas żaden wysoki napastnik ale za to nie mamy także szybkich skrzydłowych ani pomocnika który potrafi dobrze zagrać przez środek. |
Rude zaczynający konferencje od "Dobranoc" to chyba najlepsze podsumowanie.
|
Tychy graly bardzo madrze, i mam wrazenie ze najmniejszym nakladem sil wygrali. Problemem u nas byla bardzo wolna wrecz treningowa gra. Nie bylo szybkich zmian stron, zamiast przetransportowac pilke od razu do boku to musialo to przejsc przez Uryge/Colleya.
Juz koncowe minuty pokazaly bezradnosc jak juz Colley sam probowal isc na skrzydlo i 1vs1. Mam ogromny zal ze tym patalachom nie chcialo sie biegac. Przyspieszenie od 80 minuty to za malo gdy goni sie wyinik od 20 min. |
Chyba już widać, że nic z tego nie będzie.
Teraz czeka nas 6-7 tygodni wciskania kitu, że drużyna musi się "nauczyć" nowej taktyki, zgrać, etc. A tak naprawdę to widać już teraz, że nie będzie żadnej gry w ofensywie, żadnej presji na rywala. Mamy drugiego Gulę - 1000 podań w poprzek boiska 50 metrów od bramki rywala. Tychy miały 4 setki, to cud, że przegrywamy tylko 0:1. Zagęścili środek pola, wygrywali wszystkie "drugie" piłki, deklasowali nas siłą, skocznością, przyspieszeniem. Deklasowali nas też organizacją gry. BTW. Nie macie może wrażenia, że nasi piłkarze na tle ligi (mówię o całej lidze, nie tylko o tym meczu) są potwornie słabi motorycznie? Brak im siły fizycznej, skoczności... Mam czasem wrażenie że u nas same juniorki grają. |
Dramat to jest mało powiedziane.
Po pierwsze byliśmy wolni jak muchy w smole, każdy zawodnik z Tychów był szybszy od naszego. Ktoś tu pisał ze jesteśmy zajechani, oczywiście. :) Tyran znowu zajechał nasze bidulki. Jak w drugiej połowie trzeba się było przebiec trzy razy przez całe boisko to nasi prawie umierali. Miejmy nadzieję że z czasem złapią trochę świeżości i szybkości bo to jest dramat. Po drugie. Tychy stoją w obronie piątką w linii i razem z nimi stoi trzech naszych atakujących stoi i się przygląda jak Sapała z Uryga i Coleyem podają sobie na 5 metrów. Cała pierwsza połowa tak wyglądała. Żaden nie zrobił żadnego ruchu czy do piłki czy na wolne pole stali i się przyglądali Rodado, Vilar, Alffaro. Goku czesem przebiegł z jednej strony na drugą ale żeby poszukać miejsca żeby dostać piłkę to już nie bardzo. Na stojąco się meczu nie wygra. Po trzecie. Jak przeciwnik broni się w 10 to trzeba grać z pierwszej piłki, a nasi zawsze piłkę przyjmują raz w drugiej połowie wymienili kilka podań z pierwszej piłki, raz na cały mecz. Po czwarte. K.... wszystko grają sobie na plecy, każda piłka grana do boku zamiast napędzać to zwalnia akcję. Po piąte. Jak się nie strzela takich patelni jak Vilar w pierwszej czy Goku w drugiej połowie to dodaje sił przeciwnikowi. Jeżeli Rude twierdził, że pierwsza połowa w Rzeszowie to była gra daleka od jego zamierzeń, to dzisiejszy mecz to był jakiś koszmar. Bardzo chciałbym usłyszeć co powiedział w szatni po meczu. Czy bredził jak Sobol o sytuacjach, posiadaniu piłki i przewadze. Czy spojrzy prawdzie w oczy. |
Drozd, sraczki dostałeś? Po uj psioczysz już po drugim meczu? Na niekorzyść trenera chcesz dzialac?
Także zamknij mordę chorągiewko i konsekwentnie broń cyrku dalej, a nie sraczka ci leci nagle. |
to jest niesamowite że za Jopa tempo gry było dobre, potrafili w odpowiednim momencie depnąć i na tyle przyspieszyć, żeby przynajmniej rywale nie zdążyli powracać pod swoją bramkę, nie mówiąc o jakimś elemencie zaskoczenia, a tutaj miętolenie flaka przed polem karnym cały czas, wycofanie na wrzutkę która gdzieś ginie w gąszczu
tak mamy grać u siebie będąc faworytem nawet jak wiadomo że przeciwnik przyjechał tutaj po kontry? |
Cytat:
Teraz wyjdzie jakim jest trenerem i jak będzie potrafił zaradzić popelinie którą zaprezentowała drużyna. Nie ma to nic wspólnego ze sraczką na zapas która uskuteczniasz od samego początku. |
Cytat:
Na razie mamy oficjalnie falstart i jesli przestrzelone z przygotowaniami tak jak mi się wydaje, to po następnych 2 meczach ligowych nie będzie już co zbierać. To znaczy będzie rozpaczliwe ratowanie miejsca barażowego. A taktyka jaka nam serwuje Rude to może jest dobra, ale na drużyny z mniejszą presją wyniku i w innej lidze. I dla piłkarzy o większej inteligencji boiskowej, bo u nas to ja jakiej zalążki do takiej gry to widzę co najwyżej u Dudy, Carbo i Rodado. |
Cytat:
|
Lechia - ogarnięty trener, który pokazał się ze Stomilem. Arka - Łobodziński, który kiedyś awansował z rekordowymi punktami z Miedzią. Banasik - trener z już określoną marką w Polsce... wspólny mianownik? Dobre wyniki swoich drużyn, na dodatek GKS i Lechia, dwie najmlodsze drużyny w lidze z dużym potencjałem do zarobku i rozwoju.
Wisła - Hyballa, Gula, Sobolewski, Rude (nie oceniam jeszcze, ale pokazuję pewną prawidlowość) - kopanie się po czole od lat, tak jak od lat nie było tu po prostu dobrego trenera, który osiągnął wcześniej jakiś wynik w Polsce. My zawsze musimy wymyślać i być oryginalni albo unosić się honorem i romantyzmem. Można było sprzedać klub, mieć teraz młodą drużynę na szczycie ligi. Można bylo zatrudnić Brosza, Moskala, trenerów jak ww kluby, którzy dają jakieś nadzieje, bo coś już osiągneli. Pamiętam jak był temat Banasika, to go uwalili, bo musiał być Wiślak Sobol.. no to proszę bardzo, kolejny sezon w 1 lidze (oby nie 4tej). |
Wisła gra tak samo od lat, bo struktura w klubie i wokół jest cały czas patologiczna.
Burdel, nepotyzm, kolesiostwo, układy, układziki. Jedną bandę Sarapaty zastąpiła obecna banda z tym samym tłem. Ale zatrudnienie trenerka z Erasmusa to już ostateczny szczyt błazenady. Wujek, Dawidek, Kołaczyk, Kikuś, Albercik, Ratonik, Karolinka, wcześniej Marzenka i jej ekipa, Vanna Ly, Meresiński, Władek, Kubuś, Tomek, Królewicz + tło. To samo zło niszczące Wisłę. |
Szkoda, że na koniec nie zaśpiewaliśmy, że nic się nie stało.
|
Mamy stabilną formę, zagraliśmy dwa równe mecze ale tym razem zabrakło szczęścia ;p
|
Miał być lider, a jest 7 pkt straty do lidera. Może zamiast atakować tylko trenera zacznijmy wymagać zmiany dyr. Sportowego?
|
Jak dla mnie gra wygląda gorzej niż jesienią :rotfl:
Chaos i masa strat |
Trudno oceniać ostatecznie trenera po dwóch meczach. Ale ten mecz dał nam pewien obraz "na teraz".
Trenerowi nie udało się przełamać panującego w klubie genu frajerstwa i tumiwisizmu. Brak koncentracji, miliony niecelnych podań, truchtanie itd. Sapalizm królował na boisku. Jeszcze do bramki coś delikatnie żarło, potem zdechło. Nie udało się też przygotować motorycznie i kondycyjnie drużyny. Przynajmniej na razie tego nie widać. Nie powinno mylić cofnięcie się tyszan w końcówce. Oni do końca biegali szybciej od nas. Żaden z zawodników którzy kiedyś coś prezentowali nie odbudował tamtej formy. Jeśli chodzi o pozostałych, nie widać żadnych postępów. Zawodnicy podejmowali złe decyzje - rzecze trener. Czy mistrz analityki, AI i innych .......eto nie oglądał meczów z zeszłego sezonu? Nic nowego. Coś z tym zrobił ? A może nie ma szans by z tym coś zrobił. Bo ci zawodnicy są jak Kasia z Marsa. Sztuczni ale nie inteligentni. Może trzeba ich nauczyć czegoś prostszego. Na przykład tego co prezentowali wczoraj tyszanie. Biegania, ustawiania się w obronie, kontrataku, kopania po kostkach i gry na czas. Bo z efekciarskich sztuczek technicznych rodem z hiszpańskich podwórek awansu nie będzie. Może utrzymanie. |
Rude udowodnił już po dwóch meczach idiotom typu drozd czy Markus, że cudze chwała a swojego nie znają oraz że sam Albert to co najwyżej początkujący trener, dobry analityk a nie dobry trener.
No ma wszystko, wykształcenie, Hiszpanem jest, cała teoria na temat pilki w jednym paluszku i co? I się okazało że Sobol lepszy od niego. Musi wam być głupio teraz za to bronienie kolejnego parodysty. Teraz to już chyba pozostaje liczyć jedynie na cud, żebyśmy zaczęli grać i punktować, bo te dwa mecze pokazały, że nie ma nic. Dosłownie nic nie zostało zrobione w dwa miesiące. Po Stali się oszukiwałem że pierwsze koty za płoty, że pierwszy mecz to wiadomo, taki na ogarnięcie się, że wyjazd, że u siebie z Tychami które na wyjazdach jakieś super nie są, damy radę. Wyszło jeszcze gorzej niż że Stala. Gdzie jest Jarosław, drozd, Markus i AI? Czy dalej będzie .......enie o super trenerze taktyku (pozdro Sobol), klubie nowoczesnym i algorytmach? O długach się nie mówi - szukamy grubasów na rynku transferowym co by chcieli grać za dwa tys euro. O AI się wiele mówiło - dziwne że te grubasy są pozytywnie oceniane przez algorytm, dziwne że AI nie umie znaleźć kogoś lepszego O klubie nowoczesnym i trenerze na miarę takiego klubu się mówiło, przyszły mecze i w sumie już nie ma co mówić |
Cytat:
|
Bo taka prawda że w ekstraklasie byśmy dali radę (powiem taka tajemnice, najlepiej jest mówić o czym co i tak jest nie do sprawdzenia) w związku z tym ośmieszamy się u siebie z klubem który potencjalnie już w tym roku może w ekstraklasie grać :D logika binarnego
|
Pracuj pracuj mącicielu masz swój czas :rotfl:
Jasne, że najważniejsze, jak teraz wygramy z całym czubem tabeli to przecież nie możemy przegrać z Sosnowcem jak nam pary braknie. Czy za Arkę czy za Podbeskidzie punkty są takie same. Widać wyraźnie, że jesteśmy ślamazarni bez żadnej dynamiki zobaczymy czy to będzie się zmieniać na lepsze. Zobaczymy czy Rude będzie potrafił zareagować. Pocieszające jest to że Raton Uryga i Coley wyglądają pewnie. Dużo lepiej niż w zeszłej rundzie prezentuje się Duda. Moim zdaniem najbardziej rozczarowuje Goku holuje piłkę nie wychodzi do gry strzał w drugiej połowie to jakiś kabaret. Mam wrażenie, że miedzy nim a Rodado jest jakiś kwas. |
Cytat:
Czyli wg Ciebie jeśli przegrywamy dziś z GKSem Tychy, ale wygramy z PBB to nasza sytuacja w tabeli w stosunku do GKSu, z którym toczymy walkę o awans będzie taka sama jak w przypadku wygranej z GKSem i przegranej z PBB? Nie no. Ty musisz być kretynem. |
Znowu się osraliśmy na miętowo, jak była szansa wskoczyć na fotel lidera - standard.
Hiszpanie jak zwykle pokazali futbol na dobrą pogodę i pykanie gałeczki - a jak się robi ligowa młócka to im się grać odechciewa. Bronimy czwórką obrońców i Dudą, cała reszta ma wyj*bane. Przecież oprócz oczywistej indolencji z przodu to Tychy nam mogły z 3 bramki włożyć, tylko też im nie wchodziło. Wiadomo, po dwóch meczach nie ma co ferować pewnych wyroków, jestem daleki od formułowania tak ostrych opinii jak Jaro, co nie zmienia faktu, że jestem mocno zaniepokojony. Miało być pewniej od Sobola czy Jopa. Nie jest. Jak na razie jest podobnie jak za Sobola, dużo gorzej niż za Jopa. Pytanie tylko czy są jakieś widoki na poprawę, czy dalej będzie to tak wyglądać. Ja jednak dałem się lekko nabrać na gadkę Rudego, a teraz się okazuje, że znowu ch*j, d*pa i kamieni kupa. |
Cytat:
|
Też jestem wściekły z powodu wyniku i obrazu gry.
Trzech zawodników kompletnie nie dowiozło tego meczu: Jaroch, Goku i Sapała. Bardzo słabo zagrali zmiennicy oraz Eneko. Villar mógł zespół uratować, ale zepsuł doskonałą okazję. Brak Carbo zaowocował całkowitym paraliżem środka pola i rozegrania. Zgodnie z przewidywaniami było to ogromne osłabienie pokazujące jak nie znają się na futbolu ci, którzy parę dni temu mówili, że będzie to wzmocnienie. Sapała zgodnie z przewidywaniami nie podołał. Jego i Bashy (wcale się nie dziwię, że chyba znów kontuzjowany) w tym klubie w ogóle być nie powinno. Nic nie dają, a Sapała tylko pozoruje grę. Znów ujawniły się demony bezradności w meczu z broniącym się kompaktowo zespołem. Taką obronę można najskuteczniej rozbijać na dwa następujące sposoby: a) rozciąganie obrony, tworzenie wolnych przestrzeni na skrzydłach i wrzutki do dobrze grającego głową napastnika, który przepchnie się, wygra pozycję i odda strzał głową. Niestety odpada: nie mamy dziś takiego zawodnika. Rude w drugiej połowie próbował temu zaradzić przesuwając wysoko w pole karne Tychów Urygę, ale Alan jest tak wolny i ociężały, że tylko raz zdołał wygrać pozycję i oddać strzał głową. Przesuwał też tam Colleya - niestety Józek w ofensywie jest naszym najsłabszym zawodnikiem, bo strzału kompletnie nie ma. b) strzały z dystansu. Niestety znów nie mamy do nich zawodników. Alfaro - potrafi wygrać pojedynek jeden na jeden i zdobyć przestrzeń, zrobić przechwyt, ale strzałowo jest cieniutki. Może tylko podawać. nie nadaje się do uderzeń zza szesnastki. Goku ma strzał lepszy, ale uderzeniami z zza pola karnego też goli nie zdobywa, to nie Fernandez. Duda wiadomo. Ten dzisiejszy Kacper zrobił postępy, szczególnie w destrukcji, czasem potrafi sensownie podać, ale bramek nie zdobywa, nie strzela dobrze. Tak można wymieniać. Gdy pomyślę o Sapale, nie chce mi się już ciągnąć tej wyliczanki. Nie mamy zawodników do strzałów z dystansu, a więc i ten element rozbijania broniącego się jak Tychy przeciwnika odpada. Potrzebne jest też szybkie operowanie piłką, na jeden kontakt, by rywale nie nadążali się przesuwać. Nie do zrobienia przy Sapale, czy tak dysponowanym jak wczoraj Goku. I nie przy zbyt statycznej grze z przodu, niedokładnych podaniach, braku celnych prostopadłych, a także przy takiej postawie bocznych obrońców w ofensywie jaką wczoraj prezentowali Jaroch i Eneko. Nasi skrajni pomocnicy byli szybko podwajani i nie mieli dobrej pomocy w tej sytuacji. Dodatkowo Baena ze swoim jednym zwodem na prawą nogę i próbą ominięcia rywala na szybkości od strony linii bocznej jest już rozszyfrowany i za każdym razem obrońca się pod to ustawia blokując go ciałem. Bregu na dzisiaj jest zupełnie pozbawiony szybkości i dynamiki. Więc też nikomu nie ucieknie i nie zgubi krycia. To może i powinno wyglądać lepiej. Wczoraj jednak nie działało lepiej niż jesienią. Ponieważ nie było tego wszystkiego, kończyło się stratą piłki, biciem głową w mur i kontrami rywali. Tu dochodzimy do kolejnej ważnej sprawy i słabości dzisiejszej Wisły, którą akurat dobrze poruszył Rude po meczu: podatności Wisły na kontrataki i podania za plecy obrońców. Niestety, ale na środku obrony mamy dzisiaj dwa ciężkie i nieruchome klocki. Colley generalnie nie grał źle, ale jemu uciec bardzo łatwo, przegra każdy pojedynek biegowy z dowolnym napastnikiem tej ligi. Uryga szybkościowo przegra go jeszcze wyraźniej, jemu uciekłby nawet Koalik biegnący ze swoim ulubionym transparentem "j...ć PIS" gdyby bardzo się postarał. Wystarczy jedno dobre podanie za plecy na wolne pole. Kiedy do tego dodamy beznadziejnie ustawiającego się Jarocha, który nigdy dobrze nie asekuruje swojej strefy, czy wątłego i głupiejącego pod pressingiem Szota (pod koniec meczu też dał popis, kiedy nie potrafił wyprowadzić prostej piłki, a naciśnięty podał piętą do rywala), a także środek pola z ludźmi pracującymi tak jak Sapała czy nie pracującym w ogóle w destrukcji Goku, no to już wiadomo dlaczego tak łatwo można Wisłę skontrować. W ostatnich dniach okna transferowego trzeba zrobić wszystko co możliwe, żeby zakontraktować jakiegokolwiek sensownego wysokiego napastnika dobrze grającego głową, który będzie w stanie wywalczyć sobie pozycję do główki w polu karnym + pomocnika, który będzie potrafił strzelać z dystansu. To dwie najpilniejsze sprawy. O jakimś szybszym stoperze już nawet nie marzę. Paradoksalnie dziś najpewniejszym punktem drużyny jest ten, którego najbardziej krytykowano: Raton. A także Duda. Zobaczymy jak długo. |
Jakoś mnie ten wynik nie dziwi.
Klasyczny mecz Wisły od lat... Nie zobaczyłem nic odkrywczego... Oczy bolą przy tym jak wykonujemy stałe fragmenty gry... To jak wykonujemy rożne to chyba wygląda gorzej jak za Sobola... Poza tym milion słabych wrzutek... W końcówce docisnęliśmy, ale uderzaliśmy głową w mur... poza tym mogliśmy też przez to stracić druga bramkę... Mimo wszystko to nie rozumiem krytyki trenera Rude... Gość jest młody i nowy w specyficznej lidze. Tylko szaleniec pokroju naszego prezesa mógł myśleć, że to od razu wypali. Jak dla mnie to jest ryzykowny eksperyment, który pewnie skończy się jak co roku. Tak czy inaczej należy kibicować Rude, a przede wszystkim Wiśle Kraków aby w tym roku awansować. Mam nadzieje, że zrobią jakieś transfery do pomocy i ataku... To bicie w mur jest przytłaczające.... |
Ta jasne wysokiego, przypomnę tylko że nam strzelił gość który ma 165cm wzrostu
Naszym troblemem jest to że gramy na odpierdal i strasznie wolno. Póki nie zaczniemy grać szybko to żaden wysoki napastnik nas nie zbawi. |
Pora na prezesa z komputera.
Duch Sobolewkiego sie unosil nad stadionem WIsly. Gra jak za najgorszych czasow. Mozna sie nadymac madrzyc wymyslac historie a pressingach gegenpresingach. A na koncu wychodzi 111 na 11 i wszytsko weryfikuje. Kolejny trener co naszego nakryl czapka. Banasik bym do wziecia rok temu to zostawili Sobola. Teraz juz chyba kazdy widzi, ze to byl blad. Sezon na luzie juz. Nie wejdziemy nie spadniemy. Urzadzamy sie w I lidze |
Problem Carbo był wczoraj widoczny i jasne, było to osłabienie. Natomiast to jakie babole ten człowiek robił w meczu ze Stalą, to nie gwarantuje, że mamy kogokolwiek sensownego. Ilość to może jest jaka Sapała, Basha czy Duda ale co z tego..
Mamy terminarz jaki mamy, kto wie czy do kontuzji nie dochodzi Villar. Nie jestem fanem tych zaciągów eramsusów i uważam, że to się wszystko wydupcy za kilka kolejek, natomiast nie można opierać wyników na formie Goku ( który to widzę co raz bardziej łapami zaczyna mahać i muchy w nosie) i Rodado. Przyjdzie słabsza forma, kontuzja i kto tu ma strzelać? Sobczak - no z całym szacunkiem dla jego zaczeski, to bez przesady. |
Chwytanie się ostatnich desek ratunku, tylko dlatego żeby się jakoś łudzić.
Carbo, super zagrał ze Stałą, ze słaba Stala. Na pewno by wczoraj pomógł z Tychami... Wysoki napastnik potrzebny - tak, tylko tego nam brakuje żeby wygrywać. Ludzie, Rude się nie sprawdził, nie gramy nic, drugi mecz to było kopanie się po czołach. Życzeniowe myślenie że coś się odmieni bo wróci Carbo albo dojdzie nowy element - napastnik. |
Niestety ale hiszpanie się w Wiśle nie sprawdzają i się nie sprawdzą. Trzeba było zatrudnić charakternych polskich wyrobników i tyle.
A Goku to też zupełnie nieudany transfer. Możemy marzyć o awansie, hiszpanie nie mają psychy w decydujących momentach. Trener poleci po kilku meczach i zostaniemy z Jopem. Chyba, że Królewicz znów będzie rękami, nogami bronił swej decyzji jak z Sobolem. |
Problem jest taki, że po kilku kolejkach następnych to my będziemy mieć jak dobrze pójdzie 10+ punktów straty do TOP3, czyli Lechii, Arki i Tychów. Pomijam, że Płock i TBB też chcą jeszcz coś zdziałać, a Motor ma dwa zaległe mecze.
Także za miesiąc to możemy być w kompletnie innej sytuacji i pozamiatane. |
Cytat:
Dokładnie tak samo nie zwalniałeś Hyballi po remisie z Zabrzem. Co tam wyniki, co tam awans najważniejsze, że Rude się nie sprawdził. Co za pech, że w Rzeszowie wygraliśmy. |
Temat dotyczy meczu jako całości, więc dorzucę kilka słów o cateringu. Na A21/H23 przed rozpoczęciem meczu brakowało zapiekanek, natomiast największe jaja zaczęły się w przerwie. W środkowym punkcie, według dziewczyny na kasie, jedzenia miało już albo w ogóle nie być, albo miały pojawić się same kiełbasy, ale nie wcześniej, niż za 15 minut. Po 5 minutach nastąpiło magiczne obrodzenie w kiełbasy, ale oczywiście spora część zainteresowanych została już odesłana z kwitkiem. Żurek podawany w kubku bez niczego, bo skończyły się bułki i chleb. Do tego jeden czynny kran do piwa i jeden obsługujący go chłopak, któremu jeszcze w międzyczasie skończył się gaz. Wszyscy biegają jak w amoku, nie ma między nimi żadnej komunikacji. Do tych dzieciaków nie mam pretensji, bo to nie ich wina, że ktoś nie potrafi przewidzieć zapotrzebowania na jedzenie i sprawdzić przed meczem, czy na pewno wszystko działa jak powinno. Natomiast nie wyobrażam sobie jak my chcemy budować wizerunek tego klubu (a znów widziałem i słyszałem sporo obcokrajowców), kiedy nie potrafimy zadbać o podstawowe rzeczy.
|
Drozd, jesteś zwykłym śmieciem bez honoru pomawiając mnie że zwalniałem Hyballe, po drugie nie umiesz się przyznać do błędu i przeprosić za obrażanie mnie gdy mówiłem że Rude to .... a nie fachowiec.
Niech ci sraczka leci dalej. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 06:36. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl