![]() |
Cytat:
Także Tachiemu należą się gratulacje za przytomność umysłu i wyszkolenie. Chłop ma dobrą technikę, tyle że nie gra na swojej nominalnej pozycji. Mimo to nie bardzo mamy alternatywę bo w to że Basha zagra chociaż 60 minut w jednym meczu w tym sezonie nie wierzę. Może tyle w sumie uzbiera, chociaż nie postawiłbym na to pieniędzy. Lepiej zapytajmy dlaczego nasi młodzi na ŚP nie mają podjazdu technicznie i szybkościowo do niemal dwumetrowego hiszpańskiego stopera. |
Oczywiście, chwała Tachiemu, że tę sytuację, a raczej ten prezent wykorzystał.
Jednak 90% tego gola należy zaliczyć Kuchcie. |
Nie przesadzaj Wolfy z tą niemal dwumetrowością Tachiego
|
Oglądałem pierwsze 30 minut i musiałem uciekać sprzed tv. Nie wiem jak potem ale do tego momentu wyglądało to źle, Chojniczanka rozłożyła nogi i czekała na bolca a nam nie chciał stanąć. Jednym słowem impotencja. Nasz Messi tylko macha łapami i się przewraca wymuszając faule a dyskusja i jazda po Dudzie i Szocie i Szywaczu przy tym co odpierdziela ślizgacz Łasicki bez słowa krytyki w jego kierunku to jakaś abstrakcja. Dobrze że wygraliśmy, oby się udało awansować, nasze szanse upatruje bardziej w słabości reszty kandydatów niż naszej sile. Rozgrywanie od obrony w coraz większej gorączce po każdym jednym podaniu w formacji a potem i tak laga od Mikołaja w puste pole albo w aut to szczyt taktyki
|
|
Cytat:
Ogólnie wyglądało to słabo. Na szczęście graliśmy tylko z Chojniczanką. |
Cytat:
Mecz na duży plus. Rywal z półki która pozwalal na bezpieczne przetestowanie innego ustawienia pod kątem ŁKSu. Pierwsze 30 min to sporo nieporadności i mało kreacji w ofensywie ale już druga połowa to była już całkowicie pod naszą kontrolą. W końcu zmiennicy nie byli obciążeniem. Żyro najlepszy mecz od jesiennego że Stala Rzeszów, więc od jakiś 17 kolejek. |
Wrzutka Jarocha była beznadziejna. Zbyt głęboka i do nikogo. Tylko bramkarz się nie popisał i to on sprokurował sytuację bramkową.
Nie róbmy z Jarocha lepszego gracza nim jest naprawdę. Miał, owszem kilka udanych zagrań ale tu akurat jego zagranie było marne. |
Cytat:
Tyle że 90% polskich kopaczy byłoby : -zaskoczonych tą piłką i próbowaliby ją przyjmować. -próbując strzelać z pierwszej kopnęliby wszędzie tylko nie do bramki. To że dobił to tak "od niechcenia" świadczy o jego dużych umiejętnościach. To że w środku ma problemy wynika tylko z faktu, że jest za wolny. Przyzwyczajony że za plecami nie ma nikogo. Moim zdaniem Coley, Tachi to para stoperów dużo lepsza niż Łasicki Moltenis. A to którzy grają wynika z planów klubu. Zagraliśmy niezły mecz, ładne bramki, dobre zmiany. Do Łodzi pojedziemy ze spokojem. |
Cytat:
Cytat:
|
@Drozd - Aktualna para stoperów wynika z tego kto był w formie i zdrowy na początku rundy, a ponieważ żaden z duetu Łasicki-Moltenis nie zagrał jakiegoś bardzo słabego meczu to tak już zostało. Rotowanie na stoperze byle tylko rotować jest niebezpieczne, na tej pozycji przydaje się zgranie i wzajemne zrozumienie z resztą obrony i bramkarzem. Jestem zdania że Tachi mógłby spokojnie zmienić dowolnego z tej pary i byłoby OK, co do Colleya już mniej ale jego ostatnie wejścia nie dają pola do jakichś wielkich narzekań.
Zgadzam się co do oceny gola Tachiego, widziałem mnóstwo takich "prezentów" lądujących na trybunach w Ekstraklasie. @FraMat - 90% gola można by zaliczyć Kuchcie tylko gdyby puścił piłkę po ziemi. Przy tej którą odbił właśnie w 90% skończyłoby aię tak jak Drozd to opisał - na strachu. Za dużo różnych popisów w takich sytuacjach widziałem żeby umniejszać Tachiemu. Był gdzie miał być, strzelił tak jak trzeba bez układania sobie minutę na nodze, otworzył wynik i zapobiegł dalszej nerwowości. @Książe Palownik - uważam podobnie, braki naszych młodych w podstawowych kwestiach są ogromne. Co do strat Tachiego - zgoda. To jest stoper, nie do końca odnajduje się na nowej pozycji. Problem w tym że Duda nie jest lepszy w kwestii strat, reszty nawet szkoda przypominać. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Jedynie Fernandez się zaciął, oby się przełamał w Łodzi. |
Cytat:
Co się tyczy innych zmienników, to na pewno doszła do nich krytyka, a i nie zdziwilbym się mocna suszarka od Sobola. Wszakże z Ruchem weszli inni zmiennicy niż ze Stala. PS. W końcu Benito pokazał bardzo dobre wejście i sam chyba za wczesnie go skreslalem. Szkoda że się nie strzelił premierowego gola. |
@Kargerop - Acha, czyli Tachi grał z Colleyem na stoperze, co wcześniej przećwiczyli ze Stalą, a za Mulę był Młyński.
Obawiam się jednak że praktycznie we wszystkim się myliłeś, a Sobolewski zrobił to co wraz z MalK wyśmiewałeś jako niemożliwe - ustawił inaczej zespół pod umiejętności piłkarzy którzy aktualnie są zdrowi zamiast na siłę próbować ich w rolach do których nie mają umiejętności. Czyli zrobił to co każdy ogarnięty trener. Skład jest jaki jest, do końca sezonu go nie zmienimy, trzeba próbować. Benito uważam że wiele osób niepotrzebnie skreśliło. Nie ma liczb ale miał kilka dobrych wejść. Nie wiem po co te bzdurne zaczepki? Nie miałeś racji w kwestii tego że nic się nie da zrobić, ja nie miałem co do tego że Sobolewski jest niereformowalny i będzie brnął bez sensu tak jak do tej pory, liczy się to że pojawiła się nadzieja że odpowiemy na straty kadrowe w sposób optymalny. Czy to wystarczy na awans - zobaczymy, ale trener zyskał w moich oczach. |
Klasa przeciwnika też pewnie miała wpływ. Ale też graliśmy u siebie, boisko było szybsze a nie takie tępe jak w Gliwicach. Wiadomo, że wejście Coleya i Tachiego z Rzeszowem to była bardzo dobra zmiana z tych powodów o których wspomniałeś. To samo z Szywaczem im więcej wejść w rożnych warunkach tym lepiej będzie grał.
Cała runda była grana bez marginesu błędu, więc niewiele było okazji na eksperymenty i testy. Teraz zbliż się finisz i zobaczymy kto ma najwięcej atutów. |
Cytat:
|
Dość defensywnie Sobol zestawił drużynę taka prawda.
Na zasadzie : żeby głupio nie stracić na początku, a z przodu i tak coś wpadnie. Możliwe, że to próba generalna zestawienia pod ŁKS. Co do Tachiego : przytomnie dobił piłkę, która mu spadła pod nogi. Poza tym znów notował groźne straty na kontrę i tylko mnie utwierdził w przekonaniu, że środek pola to nie jego pozycja. Coraz bardziej mi imponuje Villar, im dłużej gra u nas tym prezentuje się lepiej. Nawet w przegranych meczach był wyróżniającym się piłkarzem. Niby ten transfer był w cieniu transferu Muli, ale Sobol pokazał, że czasem potrafi wywąchać potencjał zawodnika wcześniej. Przypomnijmy, że Villar od początku zaczynał w pierwszym składzie, a Mula się do niego musiał przebić. Na początku mi się wydawał bardzo jednowymiarowy, ale jak się rozhasał to pokazał dużo więcej niż gazicho i dobrą wrzutkę. Dla mnie największy wygrany ostatnich meczy. Co do samego meczu, to nie mam pojęcia jak go ocenić. Z jednej strony w Chojnicach straciliśmy punkty, więc progres jest. Z drugiej strony jak popatrzę na bilans Chojniczanki na wyjazdach to zwycięstwo z nimi to był obowiązek. Niby wynik ładny, ale chyba nie ma co wyciągać daleko idących wniosków. Przypomnijmy sobie jaki wynik padł przed meczem z Ruchem. Teraz mecz z ŁKSem, który preferuje grę piłką tak jak my. Możliwe, że dlatego Sobol chce grać środek pola 3 graczami. Szczerze powiedziawszy - nie mam pojęcia co my zaprezentujemy. Wszystkie scenariusze są możliwe od 40% posiadania z naszej strony po 60%, od gry piłką po grę z kontry. To jeden mecz, ŁKS jest liderem. Patrząc na nasze ostatnie wtopy i fakt, że Ruch się trochę ogarnął to zwycięstwo w tym meczu by nam bardzo pomogło. W takiej sytuacji 2 pkt straty do ŁKS oznaczałyby walkę o awans z Ruchem oraz ŁKSem. Każdy inny wynik będzie premiował ŁKS, który będzie utrzymywał dwumeczowy dystans punktowy. Moim zdaniem styl gry ŁKS'u nam bardziej odpowiada niż Ruchu. Trzeba jednak pamiętać, że gramy z liderem na wyjeździe. Tu dyspozycja dnia może zadecydować. |
@Simone - Mula nie grał od początku ponieważ leczył uraz mięśni brzucha. Villar i Junca grali bo byli zdrowi. Nic tu żaden nos Sobolewskiego nie miał do rzeczy, obaj skrzydłowi przyszli żeby grać, nie mieli żadnej konkurencji, rzekoma walka o skład między Młyńskim a Hiszpanami to smutny żart. Podobnie było na lewej obronie, Szot/Niewiadomski nie byli konkurencją dla Junci.
Zresztą - bądźmy poważni... Na cholere ściągać z Hiszpanii kogoś na poziomie Młyńskiego czy Starzyńskiego?! To by dopiero był niewypał. Mnie od pierwszego meczu Villar przekonał, podobnie jak Mula, Junca czy Igbekeme. Widać u nich jakość. Do tego Villar wydaje mi się najwaleczniejszy z nich, chociaż może to złudzenie. Co do gola Tachiego - nie masz racji. Piłka nie spadła mu pod nogi. Obejrzyj skrót meczu na spokojnie. Trzecia powtórka dobrze pokazuje jaka to była piłka. |
Cytat:
|
Cytat:
Co więcej istnieje bardzo duża szansa, że na Termalikę czy Podbeskidzie wyleci Łasicki, który w ostatnich 2 meczach dostał 6 i 7 żółtą kartkę. Cytat:
Jak dla mnie duży plus, że lewa strona, mimo straty Junki i Muli działała całkiem sprawnie. Martwi, że prawa niekoniecznie. Mamy 5 punktów straty do ŁKSu, w Krakowie było 2:2. Jeśli będzie remis to mamy nadal 5 punktów straty (2 wygrane) ale jeśli przegramy to mamy straty 3 mecze więc w 4 kolejki ich nie odrobimy (matematycznie się da :> ) . Remis z ŁKSem daje nam jedynie utrzymanie dystansu do Puszczy, a co do Ruchu i Termaliki to zależy od ich wyników. Należy się bardzo mocno postarać, by jednak nie grać baraży w Niepołomicach. ŁKS po nas jedzie na Sandecję do Niepołomic więc wygrana z nami daje im praktycznie awans (patrz dzisiejszy mecz Sandecja-Ruch). |
Cytat:
|
Cytat:
No faktycznie, nie spadła mu pod nogi... wcale :D Nie, to był przecież strzał z 16 metra mierzony... albo zaraz nie, przeszedł przecież 3 gości jak Villar i zapakował w okienko :D To że się facet przytomnie zachował, bo szło mu w okolicę nogi postawnej nie robi z tego jakieś wybitnie trudnej sytuacji. Piłka nie była mocna, ani wybitnie trudna. Troszkę wyżej szła niż idealnie na nogę, ale i tak mógł to zapakować do sieci na 10 różnych sposobów i jeden z nich zastosował, gol bez historii, przytomne zachowanie i nic poza tym. |
Mialy byc 3 pkt,byle jak i byle były.No i są ,to juz za nami.
Teraz jednak przejdzie weryfikacja.Nie bajki o tym jacy z nas kozacy,bo Puszcza i Ruch pokazała ze zadne z nas kozaki. Teraz mamy ŁKS,Termalike i Podbeskidzie taka "matura" przed nami ,co jestesmy warci z tymi troche lepszymi zespołami czas tez zeby Sobol udowodnił też ze nadaje sie na trenera Wisły ,bo u mnie po porazce w Ruchem jego notowania spadły i czekam na dobry pilkarsko mecz w Łodzi gdzie bedzie mial mozliwosc pokazania tego jakim jest naprawde trenerem. |
Cytat:
Ogólnie najbliższe okienko będzie bardzo trudne. Z jednej strony trzeba zrobić rachunek sumienia i pozbyć się tych, którzy nic Wiśle nie dają. Z drugiej, dobrze ocenić sytuację, wyższy poziom trudności w Ekstraklasie (myślę, że drużyny z miejsc 10-14 mogłyby się okazać dla nas o wiele poważniejszym wyzwaniem, niż Ruch) i wzmocnić kadrę na tyle, żeby w kolejnym sezonie nie walczyć ponownie o utrzymanie. Poziom trudności może się jeszcze podnieść, jeśli nie utrzymamy wszystkich zawodników z naszej kluczowej szóstki. |
Cytat:
Pierwsza liga czy Ekstraklasa - z punktu widzenia Hiszpanów to i tak miejsca gdzie psy dupami szczekają. No ale Kiko nie raz już zaskoczył, to okienko to był jakiś kosmos. @Simone - jesteś uprzedzony do Tachiego, ale brutalna prawda jest taka że większość takich piłek w pierwszej lidze ląduje w trybunach, o ile zostanie w ogóle opanowana. Nawet jeśli nie oglądasz pierwszej ligi to rywale mieli z nami kilka takich okazji i żaden gol nie padł. |
Benito na ŁKS powinien wyjść w pierwszym składzie. Na jaką pozycję to już ból głowy dla Sobolewskiego. Byle nie Szywacz albo Szot bo wpier* murowany zaliczymy. Nim mniej naszych tym lepiej nam to wyjdzie.
Co do meczu, cienka Chojniczanka wchodziła w naszą połowę jak w masło. Z Łksem to nie przejdzie, musi być więcej agresji i doskoku. Ostatnio zadziwia mnie gra Łasickiego (na minus) gość przegrywa główki, przeskakują go, krycie na radar, opaska kapitańska do czegoś w końcu zobowiązuje. |
Cytat:
Gdybyśmy mieli na ławce lepszego trenera niż Sobolewski, gra również wyglądałaby na pewno znacznie lepiej, bo jest na czym budować i z kogo robić drużynę. Niestety, w najważniejszym momencie jedyny wariant jaki widzi trener to Szot i Szywacz. Zobaczymy na jak długo wyciągnął z tego wnioski. W kwestii Tachiego: oczywiście pełna zgoda, że wbrew pozorom ten strzał nie był prosty. Wymagał bowiem posiadania techniki użytkowej. W pierwszej lidze i Ekstraklasie niewielu zawodników ją ma na sensownym poziomie. Dlatego gdyby na miejscu Hiszpana znalazł się wówczas jakiś inny zawodnik, niekoniecznie np. taki Gruszkowski, to w większości przypadków skończyłoby się albo trafieniem w bramkarza, albo nietrafieniem w bramkę, czy nawet w piłkę. Mnóstwo takich sytuacji na polskich boiskach jest marnowane. Tachi zachował się odpowiednio. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 21:44. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl