![]() |
Moje podsumowanie meczu:
Błaszczykowski to skrzydłowy, wszystkie fajne piłka zagrał z boku! W środku nic nie daje marnowanie piłkarza! Hołownia jak będzie grał będzie dużo lepszy niż Sadlok Granie na 3 stoperów to jest dramat dla Wisły, przekonali się o tym Wdowczyk Stolarczyk i teraz Skowronek że to droga do porażek... Nowi skrzydłowi potrzebni na wczoraj, jeden do pierwszego składu drugi na rezerwę... Bramkarz który broni to co w niego leci to nie bramkarz sorry... Cofanie Zhukova na 6 to pomyłka on czuje się najlepiej jako 8 ofensywniejsza... Grajmy skrzydłami na litość boską! Blaszczu sam nie utrzyma drużyny... Alon ratuj! Bramka Janickiego nic nie zmienia to słaby obrońca. Klemens przynim to profesor a i tak jemu brakuje sporo po przerwie covid |
Bardziej bym powiedział, że ten mecz ugruntował Błaszczykowskiego jako dziesiątkę. Za wolny na skrzydłowego, w środku pokazuje o wiele więcej atutów.
|
Cytat:
|
Ten sezon skroci mi zycie o dobre 5 lat. Jezeli taki poziom bedziemy trzymac to tylko jakims cudem zostaniemy w tej lidze.
|
Cud.
Jeżeli beznadziejna dyspozycja fizyczna nie jest planowana, tak żeby forma przyszła na grupę spadkową to będzie walka o utrzymanie do końca na noże. Fajnie, że Płock też ma zamiar powalczyć o spadek. |
To bronienie się w polu karnym i wybijanie na oślep byle dalej przez 3/4 meczu to jest tragedia. Może ktoś zwrócił uwagę jak się zachowuje obrona po takim wybiciu - mianowicie trudno to nazwać nawet chodem, raczej drepczą małymi kroczkami do przodu, dalej pozostając w polu karnym. Poza kilkoma akcjami z grą na jeden kontakt (które i tak się kończyły za szybko) nie było niczego, żadnego pomysłu na grę.
Tak jak pisze kwolf - miło ze strony Sobola, że wyciąga rękę do nas. Do 9 miejsca tracimy 4 punkty, jeśli Arka nie wygra to mamy 4 punkty przewagi nad strefą spadkową - jest to przyzwoity punkt wyjścia. Różne rzeczy będą się działy, w każdym razie zwycięstwo w Gdyni bardzo nam pomoże - Korona gra wtedy z Lechem. |
Powiem tak... w kontekście 99,9% wpierd... olu w gdyni dzisiejszy wynik bezcenny.
Nie tyle, że mieliśmy szczęście bo w naszych bramkach nie było nic szczęśliwego, a nawet można powiedzieć, że mieliśmy pecha vide dogranie Burego na Boguskiego... Raków jako drużyna poziom wyższy z koszykarzem czy siatkarzem brałnem forbsem i innym parapiłkarzem szwacem wcale nie miała jakoś sytuacji mimo optycznej przewagi. Wnioski są proste jak konstrukcja cepa: grać czasem potrafimy, ALE głównym czynnikiem dominacji naszych przeciwników jest +10kg w butach, motoryka jakbyśmy byli przyspawani - dawno czegoś takiego nie widziałem, do tego brak wyczucia piłki - mam nadzieję, że w kolejnych meczach tych kilogramów bedzie coraz mniej. |
Serce się kraje jak się patrzy na chłopaków. Chcą, ale po prostu nie mogą, ruszają się jak muchy w smole.
Dzisiejszy mecz dołożył mi z 3 lata do licznika, ale cóż, za miesiąc nikt nie będzie pamiętać stylu, liczą się bezcenne w kontekście walki o utrzymanie 3 punkty. |
No właśnie, niby w meczach Legią i Rakowem przebiegliśmy podobny dystans co przeciwnik, a wyglądało to jakbyśmy biegali dwa razy mnie od rywali. Nie mamy kompletnie dynamiki, mam nadzieję, że to puści (choć pewnie nie do niedzieli) i będzie to wyglądać trochę lepiej. Dzisiaj w 65 minucie mieliśmy już 19 fauli! To nie jest normalne.
Nie mamy demonów szybkości w naszym składzie, to jasne, ale aż tak źle też to nie powinno wyglądać. Co do samego meczu... 1 połowa wyglądała okropnie, ale paradoksalnie Raków nie stworzył sobie za wiele (o ile jakąś) dobrych sytuacji na gola. W drugich 45 minutach niby trochę wyszliśmy do przodu, niby coś tam próbowaliśmy rozegrać, wydawało się, że to wygląda troszkę lepiej i dostaliśmy dwa gongi. Na szczęście nasi piłkarze walczyli do końca (tak, walczyli, mam już dość słuchania po każdej porażce, nie pokazują zaangażowania) i jakoś to wcisnęli, trochę siłą woli, trochę chyba faktem, że Raków jednak w pewnym momencie siadł i spotkanie się wyrównało. Mam nadzieję, że w Gdyni wyjdzie Kuveljic. Po jego wejściu i Niepsuja nasza gra nabrała dynamiki. Biorąc pod uwagę wynik w Warszawie, jest to zwycięstwo bezcenne. Oby pomogło naszym, nabuzowało, napompowało. Arka wyjdzie z pianą na zębach, nie będą mieli nic do stracenia. Jak nie wyjdziemy z podobnym nastawieniem to będzie cholernie ciężko. |
Posłuchałem sobie TSW na Weszło przed meczem. Niestety mieli rację, że na dziś nie mamy sprawnego napastnika.
Ale powiem tak. STATYSTYCZNIE do utrzymania trzeba jeszcze 9 punktów. |
Sprinty: 87-98
Sprint dystans (w km): 1.54-1.67 Szybki bieg dystans (w km): 6.27-6.93 To są dane zatrważające, po raz kolejny zresztą |
Cytat:
Tak na poważnie oczywiście mecz dramatyczny, aczkolwiek to my sobie wydaliśmy zwyciestwo. Grać taka padake i wygrać też trzeba umieć.... |
Kurde, jakie tu sa płaczki i chorągiewki to szok. Nic aby tylko beczeć i na gorąco komentować, tak jak wiatr zawieje. Przegrywamy chujowo, wygramy, oo super. Eksperci w dupę waleni za przeproszeniem.
Gramy źle ale punktujemy, i to się liczy. Fizycznie słabo, ale jest nadzieja, że w końcu odbije, a wtedy będziemy regularnie punktować, pytanie czy zlapią świeżość za niedlugi czas? Przegraliśmy z gora tabeli, jak widać na środek tabeli wiele nie trzeba, mamy lekka przewagę nad strefa spadkową, jak na te chujową ligę i jeszcze bardziej chujowe zespoły, to nawet taka chujowa forma powinna dać utrzymanie. Wystarczy po podziale tabeli ograć ze 2 razy jakichś leszczy i powinno być dobrze. A wy przestancie plakać, chlopami jesteście. popłaczecie sobie jak spadniemy, jeśli spadniemy. Dziwicie się pilkarzom, że sa zjebami, płaczkami, a co Wy sobą reprezentujecie? Jesteście kibicami, macie kibicować, wspierać, wierzyć, a nie plakac przy pierwszym problemie, mamy walczyć a nie .......ić i się zalamywać. Cytat:
|
Jak to mawia Franz Smuda: âStyl już jest nieważny. Liczą się tylko trzy punktyâ! Nieważne co by się działo mega, ale to mega ważne zwycięstwo. Nie do końca rozumiem grę Boguskim pełen 90 minute przez drugi mecz. Równie dobrze zamiast zmiany w 90 minucie Sadloka mógł wejść Tupta w 75 i coś z przodu ugrać. Za tydzień brak Bashy widzę w postaci Kuveljić - Zukhov z tym ze pierwszy stricte defensywny pomocnik, przecinak a drugi or rozegrania i wsparcia. Sadlok niech sie przyspawa do ławki i na lewej niech gra póki może Hołownia lub Hebert... Przynajmniej niema bezsensownych rogów lub wolnych bitych "na pałę" w pole karne... Liczyłem na grę Dawida Szota chociaż przez 30 minut drugiej połowy po serio dobrym spotkaniu z elką, no ale cóż. 3 punkty najważniejsze i w niedzielę ze świnią liczę na powtórkę nawet i w chujowym stylu ale 3 punkty musza być choćby i mieli pluć krwią lub rzygać tęczą!!!!!!
|
Cytat:
|
Cytat:
Wiadomo, potem była bramka wyrównująca, przyszła pewność siebie i siły, ale gdyby mi ktoś przed meczem powiedział, że ostatni kwadrans będzie należał do jednej drużyny, to nawet złotówki bym nie postawił, że będzie to Wisła. Gdyby tak wygrała Wisła Stolarczyka, to wszyscy by piali, że super charakter, że walka do końca, że "dwie stracimy, trzy strzelimy" i w ogóle Stolar bogu. Ale to Wisła Skowronka, więc po prostu wygraliśmy grając pytę. |
Super wynik brawo piłkarze, brawo trener.
|
Cytat:
Widać że nie mamy jeszcze optymalnej formy. Wygląda to tak jakby szczyt miał być w meczach w grupie spadkowej. Dlatego uważam ze nasza gra będzie wyglądała lepiej, a taki Raków może za 2 tygodnie spuchnąć. Ważne zwycięstwo! Wole takie wygrane, niż porażki po pięknej grze. |
Mecze z zespołami z górnej 8ki = 11 pkt w 16 spotkaniach. 0,69 pkt na mecz.
Mecze z zespołami z dolnej 8ki = 23 pkt w 13 spotkaniach. 1.77 pkt na mecz. Mecze pod Stolarczykiem = 11 pkt w 15 spotkaniach. 0,73 pkt na mecz. Mecze pod Skowronkiem = 23 pkt w 14 spotkaniach. 1.64 pkt na mecz. Zdecydowanie zbyt dużo tu było rozpaczliwych wniosków po meczach z będącą obecnie 3 półki wyżej Legią i spotkaniem, które się fatalnie ułożyło z mistrzem i viceliderem (półkę wyżej niż Wisła) Piastem. |
Cytat:
|
Statystyka statystyka, która tak naprawdę nie wiele mówi, bo odnosi się tylko do przeszłości. Restart rundy to nowa forma, nowe kontuzje i różne oblicze także naszych rywali.
A Ci w grupie spadkowej zdają się być raczej w dobrej formie Korona, Zagłębie, Górnik, Raków - grają swoje (choć nie zawsze punktują) ŁKS, Płock, Arka i My ewidentnie się męczymy. Teoretycznie dobre kilka lat temu Podbeskidzie było na 7 miejscu po 29 kolejkach by ostatecznie zakończyć sezon na spadkowym 15 miejscu.(oczywiście wtedy był podział punktów) Jestem optymista w walce o utrzymanie, ale wcale nie wykluczam że możemy do ostatnie, przed ostatniej kolejki nie być tego pewni. |
Cytat:
Oczywiście trzy punkty są bezcenne i cieszę się z nich, ale nie pamiętam tak złego meczu Wisły. |
Cytat:
Liga jest jaka jest, każdy widzi, że to wyścig paralityków, jedni nie chcą być mistrzem, inni się biją żeby spaść. Tak wygląda ta liga od dawien dawna. W tym sezonie mamy wyjątek, Legia prezentuje się solidnie, szczegolnie w ostatnim okresie, LKS trochę odstaje, to też u nas wyjątek, przeważnie nie ma zespołu najsłabszego, który jest pewnym kandydatek do spadku. To, że gramy słabo niz nie znaczy. Graliśmy już w tym sezonie słabo i dobrze, i z tego co kojarzę takie same okresy miały Wisła Plock, Jaga, Lechia, Pogoń, Lech, Raków też wydawal się kandydatek do górnej ósemki ale ostatnio spuścił z tonu. Także większe dywagacje na temat formy, pozycji w tabeli, wyciaganie wnisków na podstawie 1 czy 5 meczów i typowanie wyników meczu czy rozkładu tabeli za x meczów, nie ma w tej zjebanej lidze sensu. Oczywiście można sobie coś rozwazac i zawsze ktoś trafi z przewidywaniami, ale tak serio, czy jest tu jakiś wariat, który postawi większe pieniądze na mecze polskiej ligi lub uklad tabeli? Wątpię. I bawi mnie własnie ten płacz i snucie katastroficznych wizji, a po jednym dobrym meczu, czy nawet niecałym meczu, już w trakcie meczu czasami, jest nagle podnieta i mówienie, że teraz to idziemy do górnej osemki a może i o mistrza się jeszcze bijemy. Troche trzeba mieć jaj i nie płakać co chwilę. Czas pokaże co z tego będzie. Moim zdaniem w tej zjebanej lidze się utrzymamy na 100%. Tutaj wystarczy zdobyć kilka punktów. Druzyny z dołu tabeli mają tak slaba i niestabilna formę, że nie jest powiedziane, że Raków czy Wisła Płock moga czuć się pewne utrzymania. A my z druzynami z dołu punktujemy nalezycie. Także lekką przewage nad strefa spadkową mamy, teraz aby trochę swieżości zlapali piłkarze i będzie dobrze. Uwazam takie podsumowanie za realną ocenę sytuacji, dlatego mówię stop placzkom, które nie wytrzymują ciśnienia i za dużo szlochają. PS Powiedz mi czaro, ile to już razy według forumowych ekspertów i płaczków my mieliśmy w tym sezonie spaść, walczyć o górną osemkę a nawet puchary, ile już razy było mówione, że teraz to pozamiatane? No własnie, dla mnie to jest dziecinada i pójście po najmniejszej linii oporu, na zasadzie gramy źle to płaczemy i mówimy, że teraz jest źle i grozi spadek, gramy dobrze to podnieta, że już jest Wielka Wisła i walczymy o wyższe cele. Jaki to ma sens? Przecież to jest zwykły płacz, żadna analiza czy powazna rozmowa. Nie wiem co ma takie coś na celu. Jaki jest sens pisac po jednym meczy że teraz spadniemy? Jaki jest sens pisać przy 1:0 z Rakowem, że już jest dobrze, przy 1:2, że chyba ich pojebalo i spadniemy, a przy 3:2 że zrobili swoje i jest nadzieja? |
Cytat:
|
emocje minęły to i ja parę słów. ogólnie z naszej strony do bramki na 1-2 mecz tragedia. zawodnicy snuli się po boisku jak spasione koty. bramka na 1-2 obudziła nas. zaczęło się niezłe granie na co na pewno miał wpływ Kuveljić i Niepsuj. Obaj zasuwali aż miło. Pokazała cała drużyna charakter, nie spuścili głów tylko dali coś z wątroby i mamy 3 pkt. Klemenz i Hebert tragicznie, masa błędów , Janicki przy nich rewelacja. Kuba błysnął w końcówce chociaż było widać, że jest daleki od formy. Basha i Żukow tak sobie, Savicević podniecił się starciem z Petraskiem, za chwilę głupio go sfaulował,na szczęście w porę się opamiętał i zaczął grać.Fajnie Boguski.Był wszędzie. Gdyby tak grał co mecz to byłoby rewelacyjnie ale nie w ataku. Brakowało wczoraj napastnika, który przytrzymałby piłkę, poszedł na przebój , rozegrał klepę.
do Gdyni dałbym ten sam skład z 3 zmianami- za Bashę Kuveljić za Burligę Niepsuj za Boguskiego Turgemana. ogólnie brawa za walkę i charakter ale gra do zapomnienia. |
A co z Buksą? Czemu nie gra?
|
Buksa nie gra - kamuflaż przed Barceloną żeby go nam nie podebrali za czapkę śliwek
|
Nie no, Buksa miał jakiś uraz.
|
Tak tylko chciałem zauważyć ze akurat jak zaczęliśmy niby fajnie grac to dostaliśmy bramkę potem drugą.
|
Cytat:
|
Statystyki meczowe
https://i.ibb.co/Wf1ygCY/Zrzut-ekran...1-17-50-04.png https://i.ibb.co/nLRdM9g/Zrzut-ekran...1-17-50-34.png https://i.ibb.co/4YMHP1g/Zrzut-ekran...1-17-50-53.png Heatmapa z pozycjami mowi, ze sie bronilismy caly czas a strzelilismy 3 bramki. |
Czytam i nie wierze...
Przejrzałem wpisy po wygranym, bardzo ważnym meczu, a tu dywagacje, że zaraz spadniemy... Faktem jest, że odwróciliśmy przegrany mecz... więc może wypadałoby jednak chociaż trochę pochwalić za walkę do końca, bracia i siostry, kibice? Ta Arka Gdynia, która ma być w lepszej formie od NAS przegrała właśnie 1:5 z Legią, która jak widać ma autostradę do mistrzostwa... Zgadzam się gramy przeciętnie, o ile nie słabo... ale gramy i własnie zdobyliśmy 3 pkt... bardzo ważne pkt w kontekście walki o utrzymanie... Drużyna gra jak gra... Liczy się wynik na koniec sezonu... Jeszcze sporo może się wydarzyć, ale i tak wierze, że się utrzymamy! Już część z was narzekało na Kubę, że stary, że wolny, a to on nas ciągnie za uszy w tej marnej lidze! Wyluzujcie!!! Może trochę więcej optymizmu a nie tylko i wyłącznie pesymizm... |
No raczej taka dysproporcja w grze a wynik już się szybko nie powtórzy, więc jak zagramy takie samo gówno, to uważam że będziemy podstawowym kandydatem do spadku(ŁKS pomijam).
Tak więc wszystkie oczy na Gdynię bo na razie to mamy 3/3 jeśli chodzi o fatalną grę. Inna sprawa że zagraliśmy z całkiem solidnymi drużynami jak na ubogość naszej ligi;) |
"Już tuż po wznowieniu rozgrywek pisaliśmy o tym, że coś jest nie tak z przygotowaniem motorycznym Wisły Kraków. Piłkarze Białej Gwiazdy wypadli fatalnie pod względem intensywności wykonali zdecydowanie mniej sprintów i szybkich biegów od przeciwników. Byliśmy ciekawi też, czy taka tendencja utrzyma się na przestrzeni kolejnych starć. Zwłaszcza, że spotkanie z Piastem Gliwice mogło zaburzyć ogląd sprawy bo Żukow i Basha byli po urazach, a to przecież głównie konie do biegania w zespole.
Jak się okazuje następne mecze tylko potwierdziły to, co oglądaliśmy w pierwszym spotkaniu. Bo: Wisła w każdym z meczów wykonała mniej sprintów od rywali Wykonała również mniej szybkich biegów od przeciwników Łączny dystans pokonany całkowicie, ale i sprintem lub szybkim biegiem także jest mniejszy po stronie wiślaków Ogólnie w trzech meczach razem: piłkarze Wisły przebiegli o 1,16 km mniej od rywali to akurat różnica niewielka, ale najmniej też mówiąca podopieczni Artura Skowronka wykonali 41 mniej sprintów 94 mniej szybkich biegów 0,47 km mniej pokonali sprintem 1,74 km mniej pokonali szybkim biegiem Coś tu ewidentnie jest nie tak. Albo to fala kontuzji zatrzymała możliwość rotowania i przez to zespół jest mocniej wystawiony na wyeksploatowanie. Albo powód leży w tym, że sztab âBiałej Gwiazdyâ pomylił się w obliczaniu szczytu formy i coś w tych przygotowaniach poszło nie tak...." https://weszlo.com/2020/06/12/moder-...od-calej-arki/ |
Cytat:
Piastem może mocno zakłamywać te dane z Weszło. |
Poza punktami duzym plusem tego meczu jest kop mentalny ze wygralismy mecz ktory byl juz prawie przegrany. Takie cos powinno zaprocentowac ale patrzac na nasza gre trudno nie miec obaw przed nastepnymi pojedynkami.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 10:20. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl