Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [22. kolejka] LECH Poznań - WISŁA Kraków, niedziela 05.04.2009 17:00 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=5551)

unpredictable_wislaczka 06.04.2009 13:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Aro1234 (Post 704349)
To w końcu zagrał przyzwoicie i nie popełniał błędów czy chyba nie popełniał błędów? Owszem żaden z jego błędów nie skończył się golem (choć w sumie gol z rzutu wolnego to strzał w środek bramki...), ale kilkukrotnie chyba siły wyższe nad nim czuwały... Nie wiem, może jestem głuchy, albo tak się skupiłem na wydarzeniach boiskowych, że jakoś nie wychwyciłem "PIEKŁA" ze strony kibiców Lecha... To, że sobie śpiewali antywiślackie przyśpiewki to była norma, ale jakiejś jazdy i gwizdów na Mario nie słyszałem, więc nie wiem skąd to porównanie do sytuacji z Dolhą w Krakowie... tam to naprawdę było piekło, to były największe pociski w kierunku jakiegokolwiek zawodnika drużyny przeciwnej, jakie doświadczyłem przy Reymonta...

Wiesz,będąc na obcym stadionie nie jest się w stanie oglądać meczu aż tak dokładnie. Poza tym te ich genialne 3 wysokie kolumny ze schodów też to uniemożliwiają. Dlatego napisałam,że chyba nie popełniał,bo tak to wyglądało z mojej perspektywy,a nie wiem jak to było dokładnie,bo nie oglądałam jeszcze powtórek. Piekła ze strony Lechitów nie było,napisałam,że próbowali.Pod koniec meczu gwizdali niby mocno,ale to i tak nic w porównaniu z Dolhą.Dlatego całkowicie zgadzam się z Twoim ostatnim zdaniem.

mic 06.04.2009 13:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Aro1234 (Post 704357)
mic - nie chodzi o to, żeby się przypieprzyć, ale naprawdę nasi skauci (?) powinni zacząć poszukiwanie dobrej konkurencji dla Pawełka. Nie wiem jak wy, ale ja przy każdym jego wyjściu z bramki i cofaniu się po chwili, przy każdym dośrodkowaniu w pole karne itd itp dostaję palpitacji serca. Nie wiem, czy on się czuje czasem tak pewnie czy tak kapitalnie oblicza lot piłki, że nawet do strzału Stilicia z pierwszej połowy (po którym de facto piłka przeleciała tuż nad poprzeczką) nie wystawił ręki... OK, raz , drugi, trzeci zda to rezultat, ale za czwartym ta piłka zatrzepota w siatce... Co do tego felernego gola z rzutu wolnego... nie obwiniam jakoś szczególnie Pawełka, bo piłkę powinien zatrzymać mur i historia tego stałego fragmentu gry powinna się na tym skończyć. Stało się inaczej, padła bramka i mamy nadal 3 pkt straty do kuchenek.

Co ciekawe, różnica punktowa nie zmieniła się od przerwy zimowej, a obecny terminarz spotkań przemawia za nami. :)

Jasne zgadzam sie, konkurencja dla Pawelka podtrzebna jest na wczoraj. Tylko ze prawdopodobnie szybko do tego nie dojdzie, bo bramkarze z "lapanki" napewno nie beda prezentowac lepszego poziomu niz Pawelek obecnie. Co do tego strzalu Stilica to chyba jednak kontrolowal lot pilki, wydaje mi sie ze w ostatniej chwili minimalnie zatrzymal reke.

Coraz bardziej podoba mi sie zgranie Boguski - Cwielong. Chlopaki zaczynaja grac naprawde niezle akcje. Czasem dolacza sie do tego Maly i wychodzi naprawde dobrze. Szkoda ze nie bylo wczoraj z tego bramek. Jak widac kontuzja Brozka wyszla nam "na dobrze".

Co do terminarza to chyba najciezszym meczem bedzie mecz z Arka. Bardzo dlugo tam nie wygralismy i gra nam sie tam bardzo ciezko. Ciekawi mnie tez mecz z Lechia, zostana dwie kolejki do konca, prawdopodobnie bedzie to mecz o mistrzostwo Wisly/spadek Lechii. Oba zespoly beda potrzebowac punktow, z "przyjacielsko-kibicowskiego" punktu widzenia lekko dupna sytuacja

Aro1234 06.04.2009 13:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mic (Post 704363)
Coraz bardziej podoba mi sie zgranie Boguski - Cwielong. Chlopaki zaczynaja grac naprawde niezle akcje. Czasem dolacza sie do tego Maly i wychodzi naprawde dobrze. Szkoda ze nie bylo wczoraj z tego bramek. Jak widac kontuzja Brozka wyszla nam "na dobrze".

Nie ukrywam, że fajnie to zaczyna trybić, ale mimo dobrej gry Boguskiego wczoraj, wymaga się jeszcze więcej od niego w ofensywie. Niezwykle istotne było to, że zapierdalał bo boisku za trzech, walczył w obronie, pomocy i ataku, gdy Poznaniak był przy piłce, od razu podwajał krycie, naprawdę zagrał rewelacyjnie w destrukcji. Brak mi tylko było wczoraj jego bramki :P
O ile można powiedzieć kolokwialnie, że kontuzja Pawła wyszła nam "na dobre", o tyle kiedy Paweł był w pełni sił, to nawet jak ktoś spierdzielił dwie - trzy okazje do zdobycia gola, to zawsze można było liczyć, że to on strzeli i jakoś wygramy. Wczoraj właśnie tego najbardziej brakowało...

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mic (Post 704363)
Co do terminarza to chyba najciezszym meczem bedzie mecz z Arka. Bardzo dlugo tam nie wygralismy i gra nam sie tam bardzo ciezko. Ciekawi mnie tez mecz z Lechia, zostana dwie kolejki do konca, prawdopodobnie bedzie to mecz o mistrzostwo Wisly/spadek Lechii. Oba zespoly beda potrzebowac punktow, z "przyjacielsko-kibicowskiego" punktu widzenia lekko dupna sytuacja

To też tym bardziej trzeba wygrać w Gdyni, żeby zyskać wiarę w zwycięstwa na wyjazdach, bo dawno w ogóle poza Krakowem nie wygraliśmy. Co do spadku Lechii, wydaje mi się , że do tego czasu już się ta kwestia wyjaśni, bo Lechia albo zacznie ciułać punkty i wyjdzie na to bezpieczne 11-12 miejsce, albo pogrąży się jeszcze bardziej i utkwi na stałe na 14-15 miejscu... mam nadzieję, że prędko nasi Bracia z Gdańska zaczną wygrywać i wyjdą z tego haniebnego punktu, w jakim stanęli po porażce z Odrą.

Wojtas 06.04.2009 13:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez unpredictable_wislaczka (Post 704330)
Mnie najbardziej podobało się zachowanie Sobolewskiego po zdobytej bramce. Po powrocie z Poznania specjalnie obejrzałam i w tv tego nie pokazali. Stanął na połowie,zaczął klaskać,pokrzykiwać,mobilizować. Wogle cały mecz było widać u niego takie motywowanie wszystkich. Brawo Radek!



Tez zwrócilem na to uwage.

Pozaboiskiem spokojny,grzecznie odmawia kiedy ktos prosi o wywiad.

A na boisku prawdziwy fighter,pokrzykuje,te jego grozne miny :) poprostu bezcenny człowiek i lider tego zespołu.



Cytat:

No i moim zdaniem Pawełek też zagrał przyzwoicie. Znaczy chyba nie popełniał jakiś strasznie głupich błędów.Przy tym,co mu Lechici próbowali zgotować na trybunach (coś a'la my we wrześniu jak przyjechał Dolha),to wyłapywał te piłki dosyć pewnie.
+to ze dobrze piłki lapał,choc byla jedna interwencja ze chyba cos zle wypiastował i piłka mogla sie wtoczyc do naszej bramki.

Ogolnie spisał sie bez wiekszych wpadek.

diablo885 06.04.2009 13:57

Lech ma teraz zdecydowanie trudniejszy terminarz od nas i na dodatek ma craxe u siebi w ostatniej kolejce a oni beda z nozem na gardle prawdopodobnie przed ta ostatnia kolejka..

1q2 06.04.2009 14:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mic (Post 704363)
Co do terminarza to chyba najciezszym meczem bedzie mecz z Arka. Bardzo dlugo tam nie wygralismy i gra nam sie tam bardzo ciezko. Ciekawi mnie tez mecz z Lechia, zostana dwie kolejki do konca, prawdopodobnie bedzie to mecz o mistrzostwo Wisly/spadek Lechii. Oba zespoly beda potrzebowac punktow, z "przyjacielsko-kibicowskiego" punktu widzenia lekko dupna sytuacja

Fakt że na papierze terminarz jest ok ,jednak gdy się przyjrzeć dokładniej to czeka nas sporo ciężkich meczy.

w Gdyni standardowo bedzie ciężko - choć w naszym przypadku , każdy mecz szczególnie na wyjeździe można uznać za ciężki.

Lechia niestety poleciała na prawie samo dno,Legia - wiadomo , szału nie robią ale skurczybyki tak po cichu ,siedzą Lechowi na plecach i wiadomo że tu każdy wynik będzie możliwy...Zraniony zwierz Górnik dla którego to będzie najpewniej mecz o wszystko a grac potrafi....Dobrze ze kończymy ze Sląskiem który też złapał zadyszke i bardzo prawdopodobnie że z nami będzie grał już o nic.

Griszka30KR 06.04.2009 14:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtas (Post 704367)


+to ze dobrze piłki lapał,choc byla jedna interwencja ze chyba cos zle wypiastował i piłka mogla sie wtoczyc do naszej bramki.

Ogolnie spisał sie bez wiekszych wpadek.

Oczywiscie, 2 piłki odprowadził wzrokiem(jak to w Jego stylu)z czego jedna uderzyła w poprzeczke,a trzecią prawie sam sobie wrzucił po "piastkowaniu".

PS.W pierwszej połwie Lech nie oddał zadnego celnego strzału....

Arturo Qr2nów 06.04.2009 14:20

Terminarz może być zdradliwy. Wyjazd do Gdyni, to nie będzie spacerek, podobnie może być z ŁKS'em. Górnik Z. po prostu musi wygrywać tym samym też mogą przysporzyć kłopotów. Wcale tak kolorowo może nie być jak co poniektórym się wydaje. Natomiast w przypadku Lecha faktycznie jest on ciężki, dwa wyjazdy do Warszawy oraz wyjazd do Wrocławia i na koniec mecz z Cracovią, który może być meczem jednocześnie o utrzymanie Cracovii, jak i o mistrzostwo dla Lecha. No ale wszelkie rozkminy, to w temacie o Ekstraklasie.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Griszka30KR (Post 704377)
PS.W pierwszej połwie Lech nie oddał zadnego celnego strzału....

Bo Lech wcale nie zagrał niczego wielkiego. I przesadzone są opinie o jakiejś optycznej przewadze oraz naszym szczęśliwym remisie.

atomek21 06.04.2009 14:32

http://www.transfermarkt.de/de/spiel...ki/profil.html

czyli Sobolowi też za pół roku kończy się kontrakt? przedłużać ****a!

1q2 06.04.2009 14:41

Jeszcze zdanie na temat meczu - tak sobie oglądnąłem kilka razy tego wolnego i nie sposób jest nie obwiniać naszych piłkarzy.Beto nieświadomie zrobił najgorzej jak mógł bo nie wyskoczył a zrobił dziurę w murze rozkładając nogi..podobnie Zieniu, choć on przynajmniej podskoczył - gdzie wydaje mi się(oczywiście tak na zimno, trochę mędrkując)że po prostu wszyscy powinni stać w miejscu ,nie wykonując żadnych ruchów bo było trochę za blisko by uderzać nad murem i zmieścić piłkę w okienku - a może inaczej - margines błędu dla strzelca był minimalny.No i też chyba Boguski dał się po prostu wypchnąć Arboledzie...

Akurat Pawełek wd mnie tu był raczej bez szans - obronić taką piłkę to by mógł, gdyby strzał był centralnie w niego.

emj10 06.04.2009 14:50

Z perspektywy osoby postronnej na zwycięstwo bardziej zasłużyła Wisła, choć druga połowa była już grana pod dyktando gospodarzy. Remis jest sprawiedliwym wynikiem.

7 kotów 06.04.2009 14:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez diablo885 (Post 704368)
Lech ma teraz zdecydowanie trudniejszy terminarz od nas i na dodatek ma craxe u siebi w ostatniej kolejce a oni beda z nozem na gardle prawdopodobnie przed ta ostatnia kolejka..

Czosnkojady dorobia do porazki 5:0 piekna piesn: o meczenskiej smierci aby tylko nie dopuscic do tytulu dla "ESBECJI I ZOMOWCOW".
Przeciez te turbo barany beda wolaly spasc niz sie utrzymac pomagajac naszym w sukcesie.

diablo885 06.04.2009 15:08

7 kotow - swieta racja:)

Markus 06.04.2009 15:14

Brak zwycięstwa w tym meczu może być bardzo kosztowny. Niestety, nie udało się - tym razem zwyczajnie zabrakło drużynie nieco jakości, a nie determinacji.

Trzeba pochwalić najlepszego na boisku Sobolewskiego za niesłychaną pracę w destrukcji i ofiarność w ofensywie, Singlara za konsekwencje, Baszcza za solidność (na środku obrony gra jeszcze lepiej niż na boku), Głowackiego za nieustępliwość, Boguskiego za pracę w destrukcji, Cantoro za zaangazowanie i asekurację oraz Ćwieląga za ruchliwość - to były argumenty Wisły na plus w niedzielnym meczu. Gdyby było ich nieco więcej, wynik byłby lepszy.

Zadecydowały brak wspomnianej większej jakości i błedy, także Skorży, który tym razem sie nie popisał trzymając na boisku ile się dało Diaza - to była głupota nawet w obliczu problemów kadrowych. Czerwona kartka i tak wymusza zmianę ustawienia, tyle, że bez jednego zawodnika. Skorża źle też zrobił trzymając na boisku nieefektywnego Małeckiego (to jeszcze nie jest produktywny skrzydlowy, który może robić coś więcej poza bieganiem) - Łobodziński byłbym lepszym piłkarzem na Djurdjevica), nie cofając do obrony Zieńczuka póki był na to czas i nie robiąc zmian nieco wcześniej.

Osobnym tematem jest Beto - znów zawiódł, popełnił za dużo błędów. Ale nie skreślałbym go jeszcze, choć taktycznie i motorycznie prezentuje się na razie fatalnie. Mówiąc żartobliwie, jemu przydałoby się kilka treningów z Frankowskim, którego jest całkowitym przeciwieństwem jeśli chodzi o boiskowe reakcje. Nie wie, jak się ustawiać, kiedy ruszyć do przodu, kiedy się cofnąć, jak szukać wolnego pola, nic nie antycypuje na boisku. Gdyby się udało to poprawić, mógłby być przydatny - to zadanie dla trenerów.

Wreszcie, Pawełek. On z meczu na mecz jest coraz mniej pewny, coraz regularniej zdarzają się mu jakieś kiksy, wpadki. Nie tylko nie rozwija się jako bramkarz, ale wręcz cofa. To druzgocąca sprawa zwłaszcza dla trenera bramkarzy, Kazimierskiego, ktory - co widać po postawie naszych bramkarzy na przestrzeni wielu miesięcy - kompletnie nie nadaje się do tej roli. Co on jeszcze robi w naszym klubie?

JrQ- 06.04.2009 16:35

Odczepcie się od Pawełka, przy golu nie miał szans, musiał przecież kryć drugi słupek, bo piłka by tam poleciała i byłby bez szans. a że przeszła przez mur, to już inna sprawa. Miał jeden bład, ale na szczescie bez konsekwencji.

PS: czy zawsze musicie go tak jechac? Mysle ze warto mu okazac troche wsparcia, chocby na trybunach...

Lechista69 06.04.2009 17:08

A ja tak z innej beczki... a mianowicie ciagle sie zastanawiam czy kikut tak celowal ze trafil w poprzeczke... jjakby to wpadlo to bramka sezonu hehe :D!

Bo ogladać już mi mało 06.04.2009 17:28

Pawełek
 
Przy bramce był bez jakichkolwiek szans, jego rolą był długi słupek zawalił mur(Marcelo), niby piłka przeleciała mu pod rękami ale ta bramka to nie jego wina.

ciacho 06.04.2009 17:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lechista69 (Post 704467)
A ja tak z innej beczki... a mianowicie ciagle sie zastanawiam czy kikut tak celowal ze trafil w poprzeczke... jjakby to wpadlo to bramka sezonu hehe :D!

To nie był Kikut tylko Peszko, ale pewnie oglądałeś mecz w TVP, a tam kompetencją komentatorzy nie grzeszą.. A tak w ogóle to widać, że mu zeszło

jasnyGwint 06.04.2009 18:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mic (Post 704317)
Chwala Bogu ze nie strzelal gora a Beto nie stal na ziemi...

Kiedy nas tak "niemilosiernie cisneli" ? Bo zdobyciu bramki na 1-1 stworzyli jeszcze jakas dobra sytuacje na bramke ?

całą drugą połowe nas niemiłosiernie cisnęli.

flamengista 06.04.2009 19:30

Niestety, mecz bez niespodzianek.

Amika ma widoczny dołek formy, co nie przeszkodziło jej być stroną dominującą. Ale nic z tego nie wynikało.

My graliśmy bardzo defensywnie, bez pomysłu na grę z przodu. Mimo to kilka sytuacji w pierwszej połowie.

Gol nasz to tragedia, pokazuje na jakim poziomie stoi nasza liga. Nie dziwię się, że Singlar był zdziwiony. To była akcja podwórkowa.

Po stracie gola Amikorze gnietli, ale sytuacji nie mieli. Sędzia Siejewicz był nam łaskawy, bo Diaz powinien był wylecieć wcześniej, a Głowa też spokojnie mógł dostać czerwień. Niemniej Poznaniacy nie stworzyli żadnej stuprocentowej sytuacji.

Teoretycznie stroną dominującą była Amika, ale remis w zasadzie sprawiedliwy.

Z naszych dobrze zagrał Sobolewski, Głowacki i Baszczyński. Singlar z Zieńczukiem przyzwoicie. Reszta przeciętnie, a Diaz już po 30 minutach oddychał rękawami.

Szkoda, że Skorża nie ściągnął Juniora - było jasne że Kostarykańczyk prędzej czy później wyleci. Można było cofnąć Zieńczuka, albo przenieść Singlara (Łobodziński do obrony na prawą). To wszystko warianty mocno kombinowane, ale lepsze niż gra w 10.

Sensu we wpuszczeniu Beto w sytuacji, gdy gramy obronę Częstochowy - nie widzę.

Generalnie nasz trener dobrze ustawił zespół taktycznie przed meczem, ale w trakcie spotkania chyba przysnął.

No i Pawełek - tym razem więcej szczęścia niż rozumu.

prober 06.04.2009 19:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lechista69 (Post 704467)
A ja tak z innej beczki... a mianowicie ciagle sie zastanawiam czy kikut tak celowal ze trafil w poprzeczke... jjakby to wpadlo to bramka sezonu hehe :D!

Nie przesadzajmy, w tym sezonie do siatki wpadało już tyle cudownych uderzeń, że ten strzał nie zmieściłby się nawet w pierwszej trójce :)

Marszałek 06.04.2009 21:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 704540)

Generalnie nasz trener dobrze ustawił zespół taktycznie przed meczem, ale w trakcie spotkania chyba przysnął.

No i Pawełek - tym razem więcej szczęścia niż rozumu.

Bo nasz trener, w ogóle polscy trenerzy, w zasadzie nie odstają specjalnie od rodzimych kopaczy.Taką paralelę bym wysnuł. Piłkarze kopać potrafią, ale już dryblingu, przeglądu pola nie posiadają . A jak już ma dobry drybling to znów piłki przyjąć nie potrafi, aby ta nie odskoczyła na pół metra. Coś potrafią ale nie do końca. Podobnie trenerzy. Skorża ustawić zespól umie, nawet zmotywować, ale reakcje z ławki ma fatalne. Ale czemu tu się dziwić. W sumie w Polsce dobrych trenerów nie ma, przyjmując. Każdy z nich jest w czymś dobry, ale znów rażąco niekompetentny w pozostałych zagadnieniach sztuki trenerskiej. Skorża to fajny facet, ale z nim Europy to byśmy nie podbili. A, że to nam nie grozi więc niech trenuje nadal. Podobnie Smuda. Taki domorosły trener. Czyli błędom Skorzy nie ma się co dziwić. On lepiej nie potrafi. Co wcale nie przekreśla go jako najlepszego polskiego trenera.

Choć muszę przyznać, że jednak porównanie od kopaczy nie jest najlepsze. Bo jednak ci w jakiś dobrych klubach grają. Z lepszym bądź gorszym skutkiem ale kopią piłkę, Natomiast, gdzie jakiś Polak trenuje poważny klub. Ot jakiś choćby pierwszoligowiec Fiński.

JrQ- 06.04.2009 21:09

Nowak w USA? Kasperczak reprezentacje Afryki? Nie przesadzaj.

mr_kwolf 06.04.2009 22:02

Co wy z tym zdziwieniem Singlara? Przecież to miało być do kibiców Lecha coś na zasadzie: "Ooo, a co to się stało? Co tak cicho?" itp, a nie zdziwienie że strzelił bramkę.

PS. Moge się mylić ale ja by to tak odczytał.

PS2. Sobol znowu najlepszy.

Wojtas 06.04.2009 22:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 704540)

.

Gol nasz to tragedia, pokazuje na jakim poziomie stoi nasza liga. Nie dziwię się, że Singlar był zdziwiony. To była akcja podwórkowa.

Czy ja wiem czy taka podwórkowa???Przyjał i wbiegł z nia w pole karne ,jak dla mnie dobra akcja :)

Cytat:

Po stracie gola Amikorze gnietli, ale sytuacji nie mieli. Sędzia Siejewicz był nam łaskawy, bo Diaz powinien był wylecieć wcześniej, a Głowa też spokojnie mógł dostać czerwień. Niemniej Poznaniacy nie stworzyli żadnej stuprocentowej sytuacji.

Teoretycznie stroną dominującą była Amika, ale remis w zasadzie sprawiedliwy.
Jakby wygrala Amika -patrzac obiektywnie nikt nie mial by pretensji.Jakby wygrała Wisla,-tez nikt by nic nie mial ,mecz z gatunku -na sprawiedliwy remis.


Cytat:

Sensu we wpuszczeniu Beto w sytuacji, gdy gramy obronę Częstochowy - nie widzę.

.

jedyna mysl jaka mi przychhodzi to taka ze Beto mial za zadanie przytrzymac pilke by potem ktos mogl ja przejac i rozegrac.Niestety na razie tylko tyle z niego mamy,ale nie skreslajmy go,niech sie ogrywa ,umiejetnosci ma.

_ukoL 06.04.2009 22:09

O wszystko się doczepicie nawet o sposób strzelenia bramki przez Singlara...
Nawet dupskiem mógłby strzelić byle strzelić, ważne że w siatce i do przodu.
Na siłę robicie problemy panowie. :-)

Marszałek 06.04.2009 22:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JarTSW (Post 704615)
Nowak w USA? Kasperczak reprezentacje Afryki? Nie przesadzaj.

Teraz kiedy piłka afrykańska jest naprawdę silna to jakoś zramolały Henryk ich nie prowadzi. Podaj mi nazwisko trenera, który prowadzi zespół chociaż w II lidze na zachodzie.
Nowaka pominę,bo co on ma wspólnego z polską myślą szkoleniową,że go tutaj wrzucasz. Nie mam pojęcia szczerze mówiąc.

prober 07.04.2009 05:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mr_kwolf (Post 704634)
Co wy z tym zdziwieniem Singlara? Przecież to miało być do kibiców Lecha coś na zasadzie: "Ooo, a co to się stało? Co tak cicho?" itp, a nie zdziwienie że strzelił bramkę.

Na początku chyba zastanawiał się, czy wszystko było OK i patrzył na sędziego czy nie było spalonego/faulu/itp. U większości strzelców to jest pierwszą myślą po trafieniu :)

MatMario 07.04.2009 09:34

Jeszcze zobaczcie sobie gdzie był faul Głowackiego a gdzie kopał Stilic wolnego... Szkoda kurde myślałem że będzei dobrze a jest mocno średnio. Ale wszystko przed nami. Do Lecha 4 punkty, a oni tyle na 100% stracą, 3 wyjazdy Legia Polonia Sląsk. Może będzie dobrze.

flamengista 07.04.2009 09:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtas (Post 704636)
Czy ja wiem czy taka podwórkowa???Przyjał i wbiegł z nia w pole karne ,jak dla mnie dobra akcja :)

Nie no, Singlar zachował się zajebiście. Obrońca, który przyjmując piłkę wbiega w pole karne i strzela gola - zamiast czym prędzej pozbyć się futbolówki zasługuje na uznanie. Szczególnie, jeśli dzieje się to w meczu "na szczycie".

Pisząc "podwórkowa akcja" miałem na myśli to, co robili 3 (!) obrońcy Amiki. Singlarowi przecież piłka odskoczyła na metr do przodu, w Bundeslidze wybiliby mu od razu futbolówkę. A tu spokojnie się przyglądali i tylko Arboleda ruszył, by go przyblokować - bezskutecznie.

Ja Beto nie skreślam, ale w sytuacji gdy się rozpaczliwie bronimy potrzebny jest zawodnik, który przetrzyma piłkę - a Beto źle radził sobie z tym zadaniem.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:00.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl