![]() |
Sprawa jest prosta: wszystko zależy od nas. Wygramy trzy mecze, mamy mistrzostwo. Nie wygramy i nas Amica wyprzedzi...bo przegralismy dwa razy z Legią, z Cracovią, z Koroną, z Arką itd, to znaczy, że na mistrza nie zasłużylismy. Czy Justyna Kowalczyk zdobywała mistrzostwo olimpijskie czekając na błędy rywalek? Nie, pokazała klasę, że jest najlepsza i tyle. Zatem nasi piłkarze muszą pokazac nie tylko w wywiadach, ale na boisku, ze mistrzostwo nalezy się Wiśle.
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Zwolnili Skorżę, bo to podobno on był winien złego przygotowania do sezonu to teraz nie ma na kogo zrzucić odpowiedzialności za wyniki to trzeba znaleźć nowego padło na Bahra ciekawe kogo jeszcze zwolnicie. Zrozum, że są jeszcze 3 mecze do końca i nikt nie wiem jak się potoczą losy Lecha i Legii a wy już płaczecie, że nie będziemy mistrzem. Na rzetelne oceny przyjdzie czas po sezonie wtedy będzie można rozliczać ludzi z wykonanej pracy. Odnoszę wrażenie, że Ty już widzisz Lecha lub Legię na pierwszym miejscu tabeli i dalsze kontynuowanie sezonu jest już praktycznie bez sensu, bo i po co jak mistrza już znamy. |
Cytat:
Bo po wczorajszym meczu nie widzę żadnego podkreślam żadnego piłkarskiego argumentu za zdobyciem Tych pkt. kondycja - 0 szybkość - 0 waleczność - 0 (jeden czy dwóch zawodników walczących nie podnosi oceny) umiejętności - (na dzień dzisiejszy 0 co wynika z braku kondycji i szybkości) koncepcja gry 2 lub 3 ale biorąc pod uwagę brak skuteczności na nic sie zdaje skuteczność - 0 szczęście - 0 jednym słowem nam kibicom pozostaje wiara tylko czy abo to nie za mało. |
Przeciez gdyby w ostatnich minutach Lobo, Glowa czy Sobol doprowadzil do wyrownania (czy nawet strzelili dwie bramki) to nie byloby tematu Skorzy... wiec sami widzicie..
. tu nie trener jest winien.. co bylo widac ostatnich 10 minutach, gdzie Wisla zapierdalala jak szwajcarski zegarek.. nagle dowiedzieli sie jak sie gra? Kasperczak poprzestawial ich z pozycji na pozycje? nie .. zauwazyli ze zajebali sprawe i po spojrzeniu na zegarek wtedy zaczeli grac.. ot takie widzimisie.. uwierzcie ze jak chca to potrafia.. co pokazali w ostatnich minutach.. i tu zaden trener nie musi ich mobilizowac.. to jest ich praca (to tak jakby mnie szef, ktory daje mi wyplate w pracy mobilizowal "no dajesz, dajesz.. prosze cie.. uda ci sie, wierze w ciebie"...) przeciez oni dostaja za to grube pieniadze i to powinno byc dla nich mobilizacja.. przychodza do pracy, wychodza na boisko, robia swoje i wracaja do domow.. a nie ze trener ma ich prosic o gre.. czy krzyczec na nich.. krzyczec mozna na rozkapryszone dziecko a pretensje moze miec ktos kto robi za frajer a nie od zawodowego pilkarza ktory dostaje kilkaset tys euro na rok tak bylo za Skorzy i tak bedzie i teraz..zeby to zmienic to nalezy zaczac od ich mentalnosci.. ale to nie robota dla trenerow, tylko dla tych ktorzy podpisuja z nimi kontrakty, czesto zawyzony i to grubo.. u*******i sie troche, to beda zapierdalac |
Cytat:
|
Przygotowanie kondycyjne raczej nie jest problemem, bo nasi zaczeli grac od 70 minuty i stwarzali sobie kolejne sytuacje, a Korona w tym momencie strasznie spuchla.
Co do Ba, to pilkarz o szklanym zdrowiu(i dlatego nie zrobil kariery w powaznym klubie), co widzimy tez u nas w czasie tego kilkumiesiecznego pobytu(ile on juz mial urazow? ciagle jakies problemy). Po drugie...niezbyt angazujacy sie w gre obronna zespolu, wiec nie robcie z niego zbawcy. Singlar jest juz gotowy do gry? Mam nadzieje, ze w 2 ostatnich kolejkach on wyjdzie w podstawowym skladzie, bo Alvarez ma fatalna wrzutke i nie moge juz tego ogladac. |
Cytat:
Zwłaszcza po meczu z Polonią w Warszawie tak możesz powiedzieć, prawda? Niektórzy to mają króciutką pamięć.. |
Cytat:
A co do Twojej opinii nie zgodze sie. Owszem gramy kiche ale... jesli pilkarze zagraliby ambitnie to moga kazdegow tej smiesznej lidze rozniesc 3:0, wczoraj 1 polowa do dupy a druga to cisniecie Korony. Po 2 przed meczem z Korona mielismy w lidze po przejeciu klubu przez Kasperczaka 1 remis i kilka wygranych wtedy oczywiscie nastroje wsrod kibicow były zgoła odmienne, mowilo sie ze gra zaczyna wygladac jako tako, ze sie rozkrecamy itp I co po jednym meczu nagle mowimy ze jestesmy tacy slabi ze 4 pkt w najblizszych meczach to bedzie nasze maksimum? Po 3 kto w tej lidze gra dobrze? Nawet wielki Amicorz z nami nic wielkiego nie pokazał. Reasumujac jak juz w jednym poscie napisalem nie robmy sobie z mordy dupy! 90% osob co mecz zmienia opinie na temat klubu czy to jest normalne? Nie badzcie choragiewkami. A co do takich znafcow i ekspertow na kazdy temat to popatrz kilka kolejek wstecz i narzekania na Mario i pisanie ze Juszczyk powinien bronic. Gdzie sa teraz CI eksperci? Otoz zapewne Ci sami eksperci pisza "Juszczyk jeszcze gorszy od Pawelka,nie sadziłem ze to kiedys powiem Mario wroc!", to jest wlasnie robienie sobie z mordy dupy. Dobra juz wiecej nie bed pisał ale wkuriwa mnie to wieczne plakanie i narzekanie dla zasady, oby tylko ponarzekac to jest sens zycia kilku procent osob z tego forum. Cytat:
|
Po takim meczu jak wczorajszy, człowiek może czuć złość i zdenerwowanie. Bo drużyna walcząca o tytuł nie ma prawa w takim momencie tak zagrać, jak nasi w piątek - bez agresji, "na luzie", bez pressingu, koncentracji, pomysłu. Korona bardzo boleśnie obnażyła braki i słabości naszego zespołu, pokazując też, że Wiślacy nie są zdolni do podjęcia skutecznej walki z bardzo agresywnym i atakującym ciałem przeciwnikiem.
Znów zabrakło lidera z prawdziwego zdarzenia w zespole, odrobinę szybszego operowania piłką (akcje prawie zawsze były zwalnianie - przyjęciem, ustawieniem sobie piłki i dopiero wtedy zwykle lekkim i czytelnym podaniem. Atak nadal nie istnieje - Brożek nie podejmuje walki fizycznej i nie szuka dobrze gry, nie wygrywa bezpośrednich pojedynków z rywalami, a Boguski nawet jeśli ją podejmuje, to zaraz odpuszcza, przegrywa grę ciałem. Jego efektywność bardzo obniżają też te jakże frustrujące błędy w przyjmowaniu piłki - zawsze z 3 na 5 akcji zepsuje już na starcie samym złym przyjmowaniem piłki na nogę. To jest zastraszająca średnia. Pomoc nie jest kreatywna - gubić krycie akcjami indywidualnymi potrafią tylko Ba i Małecki, ale tego drugiego rywale nauczyli się już szybko podwajać, a drugim elementem obniżającym efektywność "Małego" jest jego niedokładność (zawsze ma w meczu sporo "zawiesinek", nadmiernego holowania piłki), natomiast Ba fizycznie nadal jeszcze nie wygląda okazale. Niemniej, KAsperczak znów dostął nauczkę czym kończy się wystawianie na środku drugiej linii Diaza i Sobola, dlatego nie wyobrażam sobie, by Ba z Legią od początku nie zagrał. Diaz generalnie widać, że ma dołek formy - jest apatyczny i ociężały, spowalnia akcje jeszcze mocniej niż niegdyś Cantoro. A i w destrukcji wczoraj był słabiutki. W podobnej dyspozycji wystawianie go na Legię grozi samobójstwem. Sobolowi też gdzieś ta świetna "energentyczność" z meczu z Lechem uleciała, a pod bramką rywali w sytuacjach strzeleckich zachowywał się bezmyślnie. Boki pomocy - nie ma argumentów. Małecki wprawdzie od czasu do czasu szarpie, ale nie o same szarpanie chodzi. Po drugiej stronie Kirm nie potrafi obecnie wygrywać pojedynków 1 na 1, gubić krycia i dogrywać do napastników. Nie ma dobrych dośrodkowań. Łobodziński to samo - jest za wolny, więc bardzo opornie idzie mu zarówno zdobywanie terenu, jak i wypracowywanie sobie miejsca na centrę. Dlatego wartościowych dośrodkowań dalej nie ma. Alvarez jest szybszy, ale dośrodkowywać nie umie, zwykle jedynie wstrzeliwuje piłkę na siłę gdzieś w rejon szesnastki, ponad glowami wszystkich. Na razie jedynie utwierdza mnie w przekonaniu, że jednak nie jest zawodnikiem odpowiednim dla Wisły - przez cały sezon, z jego akcji ofensywnych nie ma efektów, a w obronie zdarzają mu się za duże błedy. Piotr Brożek też jest za mało przekonujący - w obronie popełnia błedy (choć wcale nie więcej niż Diaz), w ofensywie za rzadko stwarza przewagę i daje dośrodkowania. Można mieć zastrzeżenia do jego współpracy z Małeckim. Jedynie stoperzy jak zawsze stanowią najmocniejszy punkt drużyny. O bramkarzach nawet nie ma sensu pisać - Juszczyk to "bida z nędzą" i poziom najwyżej drugoligowy, a Pawełek nawet gdy jest zdrowy, od lat lepsze mecze przeplata z bardzo niepewnymi i słabymi. Okazuje się, że ta bardzo przeciętna mieszanka zawodników i ich sposobu gry nie jest już wystarczająca nawet na ligę polską. Nie łudzę się, że przy takiej grze zdołamy coś przywieść z Warszawy. |
|
Przepraszam Cię bardzo ale od początku sezonu twierdzę niezmiennie że jesteśmy do niego kompletnie nie przygotowani.
A co do szczęścia dalej twierdze że go nie mamy, przeanalizuj sobie nasze mecze i zauważ ile razy drużyna przeciwna przy jednym dwóch strzałach celnych w meczu strzela bramki ??? To nie jest przejaw wybitnego szczęścia A wracając do przygotowania , każdy kto kiedykolwiek uprawiał sport zawodowo czy półzawodowo zdaje sobie sprawę i wie dobrze że bez przygotowania i wybitna technika nic nie pomoże a to że jesteśmy fatalnie przygotowani to widać i jest to raczej oczywiste. Zwłaszcza jeśli porównamy w jakich warunkach przygotowywaliśmy się my a inne drużyny |
Cytat:
Jeśli mamy się cieszyć z tego jak nasza drużyna gra to ok, wydaj takie rozporządzenie i nie ma problemu będziemy śpiewać na każdym meczu nic się nie stało. |
Cytat:
Klub taki jak Wisła - z realną szansą na kolejne mistrzostwa w i tak słabej lidze musi mieć co najmniej 4-5 graczy o klasie Marcelo, chociażby po to żeby każdy z nich nie czul że jest pier..lonym k..wa rodzynkiem i że jest lepszy od reszty drużyny - bo stąd to już o krok od lekceważenia Klubu. Cieszę się że Marcelo zachowuje się normalnie - ale jeśli będzie tak że pozostanie on jedynym wyróżniającym się zawodnikiem na boisku przez kolejnych kilkanaście meczów - to zechce odejść..(poza tym będąc prezesem zagr klubu dałbym za Marcelo przynajmniej 4 bańki więc tylko mam nadzieje że nikt go nie będzie chciał kupić) Inna sprawa - zupełny brak polityki Klubu majacej na celu sensowne przedłużanie kontraktów piłkarzy - już od kilku sezonów. A już bramkarzy to o pomste do nieba woła Zastanówmy się chociażby nad .. nad Pawełkiem - kontrakt się radośnie kończy 30 czerwca i nic ani następcy ani przedłużenia - nic tylko żeby Pawełek podpisał kontrakt za plecami Wisły po tym 30 czerwca i jesteśmy w czarnej d.. a to i tak za słaby bramkarz na aspiracje pucharowe.. i tak za słaby. a skoro już jest taki słąby - to czemu nikt nigdy nigdzie nie wystawil nie wystawial Kurto czy Cebanu tak samo jest z Mączyńskiem - albo ktoś sie nadaje żeby go wypuścić na boisko na więcej niż 2 minuty albo nie ! to tyle na razie chociaż tematów przy okazji jednego meczu nasuwa się tysiąc |
Przykre że Heniu nie miał nawet kogo wpuścic za Brożka, przespano zimowe okienko transferowe.Transfery last minute nie wypaliły.W końcówce była spora przewaga ale zabrakło zimnej krwi pod bramką.Przez wiele lat Wisła wygrywała lige dzięki bardzo skutecznym napastnikom (Żuraw,Franek,Kuźba ) którzy nawet jak drużynie nie szło potrafili urwac sie obrońcom rywali i coś ustrzelic,dziś takich nie ma i są męczarnie.
|
Cytat:
|
Przykre, ale taka jest rzeczywistość. I o ile wierzę, że da się lepiej przygotować zawodników do następnego sezonu, tak żeby grali na 90-100% swoich nie jakichś nadzwyczajnych możliwości, wątpię, żebyśmy dokonali poważnych wzmocnień przed kolejnymi rozgrywkami.
|
Błędem Wisły jest to,że kupują w ostatniej chwili.Najpoprawniej chyba byłoby w trakcie sezonu upatrzyć kilku i w okienku negocjować a nie podpiszą w ostatnich chwilach, gdy chłop nie ma czasu przepracować sezonu przygotowawczego i płacz że słabo gra i że pieniądze w błoto.
|
Cytat:
Przegraliśmy w tej rundzie tyle meczy i nadal jesteśmy na 1 miejscu, a co najmniej jeden wygraliśmy bo przeciwnicy sami sobie strzelili bramkę. Rzeczywiście, szczęścia to nam brakuje :lol: |
kupują w ostatniej chwili, bo nikt tu przychodzic nie chce...
|
Dobra, żarty się skończyły. Trzeba w końcu pokazać, że się na Mistrzostwo Polski zasługuje. Na razie mieliśmy farta, przegrywaliśmy, wygrywaliśmy szczęśliwie, cały czas byliśmy liderem. Teraz nadszedł moment prawdy, w którym przekonamy się czy ta drużyna jest godna, by określać ją mianem mistrzowskiej. Sprawa jest jasna - wygramy 3 mecze do końca, świętujemy na Rynku. Wszystko jest w naszych rękach. Ten sezon był beznadziejny. Na koniec trzeba pokazać swój potencjał(?) i w końcu udowodnić swoją wartosć. Wygrana z Legią na wyjeździe. Idealny moment, żeby odkupić wszystkie winy z całego sezonu. Ten mecz będzie kluczowy. Jak wygramy na Łazienkowskiej, nie wierze, że pozostałe 6 pkt nie padnie naszym łupem. Losy tytułu rozstrzygną się właśnie za tydzień. Do tej pory jeszcze wstrzymajmy się z pojazdem na naszych grajków, co oczywiście nie zmienia faktu, że z Koroną zagrali(szczególnie w 1szej połowie) tragicznie. Poczekajmy jeszcze tydzień. Może jestem głupi/naiwny/ślepo kocham swój klub, ale wierze w trzy punkty na Legii. I Mistrzostwo Polski. Wiem, nie ma ku temu żadnych przesłanek.
|
Cytat:
nie interesuje mnie jak, moga przegrac i 3 mecze pod rzad teraz.. byle bylo MP |
[quote=szczebrzeszcz;891347]w tej chwili to Lech ma większe szanse na mistrzostwo
Wisła nie może nawet zremisować trzy wygrane? w tym z Legią w Wawie i derby, możliwe ale cholernie ciężkie do wykonania a Lech w takim wypadku może nawet zremisować jeden z czterech meczy, gra z Ruchem... ale tenże gra non stop, ma mecze w PP, tydzień przed gra z Legią a następnie Pogonią w Szczecinie... a potem dopiero Lech... Dlaczego dopisałeś Amice 3 pkt przed meczem we Wrocku???Ogarnij się proszę. Teraz liga naprawdę będzie jeszcze ciekawsza!!!:) |
Cytat:
Chociaż faktycznie, teraz mistrzostwo smakowałoby nawet lepiej niż przed rokiem. 3 wygrane po wcześniejszym strzeleniu sobie w stope. I to z Legią i Pasami i niespadywalną Odrą. Tak czy inaczej, po wczorajszym "wypadałoby przeprosić kibiców" :lol: |
Cytat:
|
Jak Lech zremisuje chociaż jeden mecz, a my zdobędziemy 7 punktów, to mamy mistrza :)
|
Najbardziej w tym wszystkim dołuje brak charakteru u naszych piłkarzyków. Jak można 6 meczów prze***** po 0:1?
Jedyna nadzieja w tym, że Lech nie wytrzyma presji. Już w zeszłym sezonie zabrakło im jaj by zaklepać mistrzostwo. Tydzień temu było widać jak się panicznie boją zawalczyć o pełną pulę z nami, teraz mogą mieć pietra przez meczami we Wrocku i Chorzowie. Trzeba wierzyć do końca. |
Ba. Chudy i długi garbusek co sie ciagle przewraca. Ale co najwazniejsze, umie zrobic przewage czy to minieciem czy otwierajacym podaniem (ale niektorym i tak nie chce sie do nich wychodzic bo nikt nie biega). Malo mamy takich pilkarzy.
|
Ba... nie spodziewał się tak agresywnej gry. Ktoś musi z nim pogadać ale myślę, że przyzwyczai się do agresywnej gry.
Dodatkowo miał pecha, że nie tylko Korona ale i sędzia nastawił się na twardą grę. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:02. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl