The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
wiesniak842
Socios Wisła Kraków
 
Od: 01.2015

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1951
Stary 25.08.2023, 14:33
Ty nie rozumiesz, ze to MADA mogla tego wymagac od przedstawicieli Wisly?

Zeby wiedziec czego dotyczylo NDA w tym konkretnym przypadku, musialbys widziec umowe, a nie teoretyzowac i strzelac slepakami.
Odpowiedz cytując
krysztal
Senior Member
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1952
Stary 25.08.2023, 15:19
wiesniak842 napisał(a):Wyświetl post
Ty nie rozumiesz, ze to MADA mogla tego wymagac od przedstawicieli Wisly?

Zeby wiedziec czego dotyczylo NDA w tym konkretnym przypadku, musialbys widziec umowe, a nie teoretyzowac i strzelac slepakami.
Z całym szacunkiem,gdybasz podobnie.Jeśli tak do tego podchodzono to zachowanie poufności powinno dotyczyć tych samych płaszczyzn.Jak widać i w tym przypadku nic się nie zgadza bo "nasi"zasłaniając się poufnością nawet nazwy podmiotu nie potwierdzają a Ufer bez oporu mówi że negocjował przejęcie Wisły
Odpowiedz cytując
wiesniak842
Socios Wisła Kraków
 
Od: 01.2015

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1953
Stary 25.08.2023, 15:35
Oczywiscie, ze gdybam. Ba, chetnie to nawet podkresle Dlatego wlasnie nie bede zgrywal alfy i omegi, bo gowno wiem.
Odpowiedz cytując
skarabeus
Senior Member
 
Od: 02.2019

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1954
Stary 25.08.2023, 17:00
Jak was czytam to wiem dlaczego przeciętnego kibicowi Wisły można wcisnąć każdy shit
Jeszcze nikt nic nie powiedział, a tu już tłumaczenie, że na pewno nie mogli powiedzieć, bo MADA ich zobowiązała, no ale sama nie chciała być zobowiązana
Wy cierpicie na jakiś syndrom sztokholmski czy inny syndrom porzuconego.
Odpowiedz cytując
wiesniak842
Socios Wisła Kraków
 
Od: 01.2015

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1955
Stary 25.08.2023, 17:10
No tak, po to cytowales typa od MADY z Lechii zeby teraz pisac, ze nikt nic nie powiedzial. Chciales dojebac, a znowu sie zjebales.
Odpowiedz cytując
skarabeus
Senior Member
 
Od: 02.2019

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1956
Stary 25.08.2023, 17:11
ty już zakładasz, że klub miał NDA a MADA nie ;-) No bo jak? Mówili przecież, że nie mogą powiedzieć. Mówili też, że był świetnie zweryfikowany, a zdecydowały detale i przeczucia prezesa ahahahahahaha
Pelikan z ciebie wieśniak i tyle.
Odpowiedz cytując
wiesniak842
Socios Wisła Kraków
 
Od: 01.2015

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1957
Stary 25.08.2023, 17:23
Ja sie tylko odnioslem do tego co pisales.
Odpowiedz cytując
skarabeus
Senior Member
 
Od: 02.2019

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1958
Stary 25.08.2023, 17:36
Tworzysz fantasmagorie, że są umowy o poufności jednostronne i taka umowa była między MADA i klubem, dlatego przedstawiciele klubu nie mogli podać nazwy a MADA mówić może
Ty na siłę próbujesz bronić tego do szpiku kości zepsutego układu.

Wróć sobie do moich postów z wczoraj. Przeczytaj ze zrozumieniem, a potem się zastanów. Czy ciebie też nie walono w kakao? No chyba, że masz jakieś korzyści z tego układu. To rozumiem, czego tak zaciekle próbujesz jakąś absurdalną narracje prowadzić.

Ja zaczynam weekend, na forum nie zaglądam Wrócę po meczu. Pewnie jak wszyscy jeszcze bardziej wkur...
Odpowiedz cytując
wiesniak842
Socios Wisła Kraków
 
Od: 01.2015

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1959
Stary 25.08.2023, 17:54
Nigdzie tak nie pisalem, pisalem tylko, ze moglo tak byc co do poufnosci w sprawie nazwy podmiotu kupujacego. Pozniej przeciez napisalem, ze gowno wiem. Jakbym cos wiedzial to bym to napisal, a nie snul domysly.
Odpowiedz cytując
doktor granat
Senior Member
 
Od: 12.2018

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1960
Stary 25.08.2023, 18:15
JK jest zasłużenie punktowany w wielu tematach gdzie jak na dłoni widać, że robi głupoty, ale nie ma potrzeby go chłostać za sprawę, która może wyglądać tak jak napisał wieśniak albo jeszcze inaczej - tak, że zainteresowani wolą się zamknąć.
Odpowiedz cytując
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1961
Stary 25.08.2023, 19:31
Widzę, że dalej obrona patałachów się odbywa. Który to już raz Królewski się ośmieszył?

Jeśli taka umowa o poufności obowiązywała tylko w jedną stronę, a rozmowy toczyły się dobre pół roku i Jaro się nie skapnal, że w sumie jeśli oni takiej umowy chcą to tak sprawiedliwie i fajnie by było gdyby sami byli zobowiązani zachowac poufność.

Także kolejny kamyczek do ogródka Jareczka można wrzucić. Znowu Wisła i on ośmieszeni.

Wisła, podmiot, któremu kibicuje z 200 tys Polaków (oglądalność meczów), przez stadion przewija się pewnie z 50 tys ludzi rocznie, czyli krótko mówiąc podmiot, którym interesuje się masa osób i w interesie klubu i tych osób jest wiedzieć z kim klub rozmawia o przejęciu (właśnie po to aby społeczność wiedziała co się dzieje) i taki klub ma zamknąć mordę bo inwestor kaze, a tenże inwestor jak będzie chciał to się wysypie w wywiadzie, że rozmawiał z Wisłą.

Śmiech na sali co tu się odpierdala
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując
nero
Hanys
 
 
Od: 12.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1962
Stary 25.08.2023, 20:09
Na bank gość, który nie potrafi odpowiednio "przygotować" umowy NDA odda klub w odpowiednie ręce z dobrą umową
MECZE, BRAMKI, SKRÓTY WISŁY Z 20 LAT.

Ponad 1000 GB - coś potrzeba pisz na PW lub e-mail [email protected]

22 płyty DVD, a na nich cały sezon 2017/18 i 2018/19 (mecze, skróty, bramki) oddam za 100 zł + koszt wysyłki
Odpowiedz cytując
BCGorlice
Senior Member
 
Od: 06.2023

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1963
Stary 25.08.2023, 20:10
doktor granat napisał(a):Wyświetl post
JK jest zasłużenie punktowany w wielu tematach gdzie jak na dłoni widać, że robi głupoty, ale nie ma potrzeby go chłostać za sprawę, która może wyglądać tak jak napisał wieśniak albo jeszcze inaczej - tak, że zainteresowani wolą się zamknąć.
Poważnie? Nie punktować?

W tej sytuacji masz dwie opcje.

Pierwsza, bardzo mało prawdopodobna, to taka, że nasz prezes zgodził się podpisać jednostronnego NDA ustawiając Wisłę w skrajnie niekorzystnej sytuacji jak tego przysłowiowego rolnika wobec Lidla.

Druga, biorąc pod uwagę prawdomówność prezesa znacznie bardziej prawdopodobna, to taka, że nasz prezes i wszyscy go wspierający oszukał kibiców w kwestii istnienia NDA blokującego ujawnienie nazwy partnera.

Bez względu na to w co wierzysz w każdym powyższym przypadku prezes się skompromitował i zdecydowanie jest go za co szarpać.
Odpowiedz cytując
BCGorlice
Senior Member
 
Od: 06.2023

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1964
Stary 25.08.2023, 20:15
BTW. Pan Ufer w tym samym wywiadzie ubił też teorię Jadczakowi przypominając, że to on na Śląsk nie złożył oferty (a nie Wrocław się wycofał) i przyznając, że to Wisła się wycofała ale z innych powodów niż podawane przez Jadczaka. O ile w naszym przypadku możemy tylko się domyślać o tyle co do Wrocławia to jest fakt (pamiętam artykuły o zdumieniu brakiem oferty w tamtejszym magistracie).

Czyli Jadczak na pewno kłamie w jednym przypadku. Naiwnością byłoby wierzyć mu w drugim.
Odpowiedz cytując
szczepans21
Senior Member
 
Od: 05.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1965
Stary 25.08.2023, 20:24
skarabeus napisał(a):Wyświetl post
Jak was czytam to wiem dlaczego przeciętnego kibicowi Wisły można wcisnąć każdy shit
Jeszcze nikt nic nie powiedział, a tu już tłumaczenie, że na pewno nie mogli powiedzieć, bo MADA ich zobowiązała, no ale sama nie chciała być zobowiązana
Wy cierpicie na jakiś syndrom sztokholmski czy inny syndrom porzuconego.
Po 12 latach degrengolady piłkarskiej i 4 lata permanentnego wpierd&&& to można nazwać syndromem sztokholmskim
Odpowiedz cytując
wiesniak842
Socios Wisła Kraków
 
Od: 01.2015

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1966
Stary 25.08.2023, 21:05
BCGorlice napisał(a):Wyświetl post
Poważnie? Nie punktować?

W tej sytuacji masz dwie opcje.

Pierwsza, bardzo mało prawdopodobna, to taka, że nasz prezes zgodził się podpisać jednostronnego NDA ustawiając Wisłę w skrajnie niekorzystnej sytuacji jak tego przysłowiowego rolnika wobec Lidla.

Druga, biorąc pod uwagę prawdomówność prezesa znacznie bardziej prawdopodobna, to taka, że nasz prezes i wszyscy go wspierający oszukał kibiców w kwestii istnienia NDA blokującego ujawnienie nazwy partnera.

Bez względu na to w co wierzysz w każdym powyższym przypadku prezes się skompromitował i zdecydowanie jest go za co szarpać.
Ja swoja teorie juz przedstawilem gdzies wczesniej w temacie i jest ona bardzo prosta.
JK po sprawdzeniu MADY dobrze wiedzial, ze to bedzie zle wygladac, ale ciagnal to tak dlugo jak mogl zeby punktowac w mediach, wiedzac, ze i tak ja odrzuci. Niby glupia ta teoria, ale patrzac na popisy JK w mediach i na twitterze powaznie jestem w stanie w cos takiego uwierzyc.
Odpowiedz cytując
sandomingo
Senior Member
 
 
Od: 03.2005
Skąd: Wieś pod Krakowem

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1967
Stary 25.08.2023, 21:08
wiesniak842 napisał(a):Wyświetl post
Ja swoja teorie juz przedstawilem gdzies wczesniej w temacie i jest ona bardzo prosta.
JK po sprawdzeniu MADY dobrze wiedzial, ze to bedzie zle wygladac, ale ciagnal to tak dlugo jak mogl zeby punktowac w mediach, wiedzac, ze i tak ja odrzuci. Niby glupia ta teoria, ale patrzac na popisy JK w mediach i na twitterze powaznie jestem w stanie w cos takiego uwierzyc.
Niby tak ale jest pewien słaby punkt: do pewnego momentu JK był dość mocno pewny transakcji a potem zmienił front.
Te "podstawowe" informacje o MADA mógł zdobyć dość szybko, musiał to wiedzieć powiedzmy już w kwietniu...
Moim zdaniem dziwne, że w ogóle wypowiadał się w temacie tak optymistycznie.
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
Odpowiedz cytując
Delgado
Senior Member
 
Od: 12.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1968
Stary 25.08.2023, 21:43
Wg mnie Jarosław złapał podjarkę bo liczył, że MADA kupi klub, ale pozostawi go na stanowisku prezesa.


Oczywiście nie da się tego w żaden sposób udowodnić, ale taka teza doskonale tłumaczy całokształt jego zachowania (oczywiście w oparciu o to co już wiemy o nim jako o człowieku).
Odpowiedz cytując
Arkadiusz.Czerepach
Senior Member
 
 
Od: 11.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1969
Stary 25.08.2023, 21:56
co ciekawsze narracja była wtedy taka że to właśnie inwestor wymaga zostania Jarka , a on negocjuje żeby jednak nie musieć nim zostać

wystarczy przewinąć forum, Karherop itp powtarzali to całkiem na serio...
Odpowiedz cytując
BCGorlice
Senior Member
 
Od: 06.2023

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1970
Stary 25.08.2023, 22:28
Delgado napisał(a):Wyświetl post
Wg mnie Jarosław złapał podjarkę bo liczył, że MADA kupi klub, ale pozostawi go na stanowisku prezesa.

Oczywiście nie da się tego w żaden sposób udowodnić, ale taka teza doskonale tłumaczy całokształt jego zachowania (oczywiście w oparciu o to co już wiemy o nim jako o człowieku).
Prawie tak

Prezes to jednak pracownik najemny i samo prezesowanie nic Jarosławowi w tej jego wielopoziomowej ściemie nie daje.

Wg mnie chodzi o brak zgody drugiej strony aby Jarosław mógł sobie zostawić jakiś pakiecik akcji. Bez nawet małej ich liczby nie da się już opowiadać mitów jaka wielka musi być jego firma jeśli jej prezesa stać na bycie (współ)właścicielem jednego z największych polskich klubów.

Któryś z użytkowników zwracał na to uwagę i wrzucał tu kiedyś wywiad z wywodami prezesa w tym temacie. Oczywiście chęć pozostawienia sobie akcji była uzasadniona tym, że bez udziałów trudno mu będzie zostać a bez niego transakcja się nie uda. Najlepsze, że byli ludzie którzy w ten ostatni pseudoargument uwierzyli.
Odpowiedz cytując
Delgado
Senior Member
 
Od: 12.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1971
Stary 26.08.2023, 00:44
Nie zmienia to faktu, że próba obrony tego co w związku z niedoszłą transakcją odwalił JK przez przedstawiciela socios w RN budzi eufemistycznie rzecz ujmując, niesmak.
Odpowiedz cytując
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1972
Stary 26.08.2023, 11:38
Tylu się tu specjalistów od NDA namnożyło, że strach się odezwać

A tak na serio, to oczywiście nie wiemy jaka była jego treść, ale w sposób oczywisty to musiała być umowa "w dwie strony". Tyle że nie tak, jak to sobie niektórzy wyobrażają, że każda informacja ma być tak samo chroniona przez obie strony, bo to te same "płaszczyzny".

W NDA ludzie chronią te informacje, które do należą do nich i których ujawnienie mogłoby narazić ich interesy. Co oznacza, że z natury rzeczy potencjalny inwestor przekazuje i chroni zupełnie inne kategorie danych niż potencjalny obiekt inwestycji.

Więc tak, z całym brakiem szacunku do sposobu informowania o wszystkim przez klub, to zarzuty o to, że skoro powołuje się na zakaz ujawniania nazwy potencjalnego inwestora a druga strona może sobie zrobić z tą informacją co jej się żywnie podoba, to coś zostało zaniedbane przy podpisywaniu umowy o zachowaniu poufności są z gruntu chybione. Zwłaszcza że "właściciel" tej informacji nijak nie potrzebuje już utrzymywania jej w tajemnicy, bo o ile było mu to potrzebne na etapie negocjacji z trzema różnymi klubami, to teraz, kiedy już wiadomo, gdzie wszedł, a gdzie nie wszedł, jest to dla niego kompletnie bez znaczenia.

W tym wywiadzie jest tylko jedna istotna kwestia, czyli potwierdzenie tego, że powodami odrzucenia oferty przez JK nie było to, co raz próbuje się dorobić post factum i na siłę, czyli kwestie wizerunkowe związane z wątpliwościami co do źródeł pochodzenia kasy funduszu.
Odpowiedz cytując
BCGorlice
Senior Member
 
Od: 06.2023

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1973
Stary 26.08.2023, 13:29
MaLk napisał(a):Wyświetl post
Tylu się tu specjalistów od NDA namnożyło, że strach się odezwać

[…]

Więc tak, z całym brakiem szacunku do sposobu informowania o wszystkim przez klub, to zarzuty o to, że skoro powołuje się na zakaz ujawniania nazwy potencjalnego inwestora a druga strona może sobie zrobić z tą informacją co jej się żywnie podoba, to coś zostało zaniedbane przy podpisywaniu umowy o zachowaniu poufności są z gruntu chybione.

[…]
Namnożyło się też teoretyków biznesu jak widzę… (nic osobistego)

Cały ten wywód jest formalnie prawdziwy tyle, że to mogłaby być treść (słabego) podręcznika z teorii negocjacji, a z praktyką ma to niewiele wspólnego. Praktyką jest to, że jeśli doprowadzasz do sytuacji w której Ty na dany temat (istotny np. z punktu widzenia PR jak w omawianym przypadku) musisz trzymać buzię na kłódkę a druga strona w każdej chwili może wszystko opowiedzieć kompromitując Ciebie publicznie tzn. że jesteś frajerem- teoretykiem a nie poważnym równorzędnym parnerem w negocjacjach. Przy czym ja w tą wersję nie wierzę.

Nie chce mi się drugi raz przepisywać - tu jest podsumowanie możliwych opcji:
https://forumwisly.pl/showpost.php?p...postcount=1963
Odpowiedz cytując
krysztal
Senior Member
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1974
Stary 26.08.2023, 13:41
Nie no jasna sprawa że to tylko dywagacje. Zastanawiam się tylko jaki interes miała by Mada aby na obecnym etapie chronić informacje że negocjowała przejęcie Wisły skoro sami otwarcie o tym teraz mówią.
Co więcej z faktu że rozmawiają z Lechią nikt tajemnicy nie robił. No i czy interes Wisły w przypadku tych negocjacji był odpowiednio chroniony.
Odpowiedz cytując
szczepans21
Senior Member
 
Od: 05.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1975
Stary 26.08.2023, 14:34
https://przegladsportowy.onet.pl/pil...branie/884qtqd

I tak się żyje w naszym świecie..
Odpowiedz cytując
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1976
Stary 26.08.2023, 16:22
BCGorlice napisał(a):Wyświetl post
Namnożyło się też teoretyków biznesu jak widzę… (nic osobistego)
Nic nie szkodzi, nie muszę tego traktować osobiście. Odpowiem anegdotą z gatunku off-top. W początkach mojej przygody internetowej zdarzało mi się w dyskusjach używać argumentacji z gatunku "co ty tam wiesz o biznesie" albo "czym ty tam w życiu zarządzałeś" i z pozycji kogoś, kto i prowadzi biznes, i zawodowo doradza innym w biznesie w ramach uznanej firmy wiem lepiej. Około dwie dekady temu spotkała mnie w związku z tym historia, że na jakimś forum, w którym wszyscy występowaliśmy pod nickami wrzuciłem do kogoś tekst, że jego argumentacja świadczy o tym, że nie zna się na biznesie, to nie ma prawa działać tak, jak pisze i w praktyce pewnie nigdy nie prowadził nawet kiosku. Oczywiście nie dosłownie, ale jakoś w tych klimatach. Okazało się, że anonimowość była tam w większości pozorowana i część ludzi znała się także z reala, niektórzy jednocześnie znali mnie - nieopierzonego świeżaka w zawodzie i adresata tej wypowiedzi - właściciela dużej firmy na Podlasiu. Oczywiście wspólni znajomi szybko dali mi do zrozumienia jak się wygłupiłem, ja sprawdziłem z kim mam do czynienia i nie powiem, żeby mi było z tego czasu jakoś specjalnie przyjemnie.

Od tego czasu staram się nie nadużywać tego typu argumentacji, przynajmniej dopóki nie dowiem się plus minus jakie ta osoba po drugiej stronie ma rzeczywiste doświadczenia i kompetencje. Wolę się skupić na argumentacji merytorycznej.

No ale generalnie, jeśli chcesz, możemy na privie wymienić się swoimi doświadczeniami i kompetencjami w temacie, Ty mi pokażesz te kilkadziesiąt a może nawet ponad setki podpisywanych NDA, których podpisywanie prowadziłeś, ja Ci pokażę - zanonimizowane w razie potrzeby, bo w większości obowiązuje mnie w ich zakresie tajemnica zawodowa albo właśnie... zobowiązanie do zachowania poufności - swoje doświadczenia w temacie i wspólnie się zastanowimy czy argument z autorytetu ma tu jakąkolwiek moc sprawczą, a jeśli tak, to w którą stronę Dla ułatwienia dodam, że na mailu z tylko jednej z firm, w których działam, wyszukiwarka wypluła mi przed chwilą mi jedynie 3039 wiadomości z frazą "NDA" za ostatnie 5 lat i podejrzewam, że większość z nich nie odnosi się jednak do słowa "PANDA"

Cytat:
Cały ten wywód jest formalnie prawdziwy tyle, że to mogłaby być treść (słabego) podręcznika z teorii negocjacji, a z praktyką ma to niewiele wspólnego. Praktyką jest to, że jeśli doprowadzasz do sytuacji w której Ty na dany temat (istotny np. z punktu widzenia PR jak w omawianym przypadku) musisz trzymać buzię na kłódkę a druga strona w każdej chwili może wszystko opowiedzieć kompromitując Ciebie publicznie tzn. że jesteś frajerem- teoretykiem a nie poważnym równorzędnym parnerem w negocjacjach. Przy czym ja w tą wersję nie wierzę.
Podstawowa teoretyczna i praktyczna konstrukcja tego typu procesu jest taka, że:
- potencjalny inwestor przekazuje swoje informacje, które chce, aby pozostały poufne,
- potencjalny obiekt inwestycji przekazuje swoje informacje, które chce, aby pozostały poufne,
- w toku negocjacji powstają dodatkowe informacje, które jakichś powodów obie strony uznają za potrzebujące poufności albo jedna strona chce aby były poufne, a druga wprost przeciwnie, chciałaby o nich ogłosić wszem i wobec.

De facto w cywilizowanym procesie negocjacji treści NDA uzgodnienia wymaga jedynie druga część trzeciej kagtegorii informacji, bo potrzeba utrzymania poufności pozostałych jest dla wszystkich oczywista, choć oczywiście twardo negocjuje się także inne elementy treści NDA typu sposób wyróżniania informacji poufnych czy sankcje za naruszenia - ale to akurat pozostaje poza zakresem tej dyskusji.

Istota działania NDA jest natomiast taka: dysponent informacji poufnej chce być dalej jej dysponentem. To znaczy chce utrzymać monopol na prawo do jej utrzymania w poufności bądź wykorzystania we własnym interesie, a obowiązek utrzymania tego w tajemnicy przez drugą stronę ma zabezpieczyć jego interes w tym przedmiocie. Zasadą jest więc to, że jedna strona na dany temat musi trzymać gębę na kłódkę, a właściciel robi ze swoją informacją to, co chce. Kuriozalnym jest zatem założenie, że ktoś przekazujący wyłącznie swoje informacje poufne miałby w tym zakresie z jakiegoś powodu pozbawić się swojego prawa i ograniczyć możliwość dysponowania swoją własną informacją tylko dlatego, żeby zachować tu jakąś wzajemność.

Wracając do tematu - należy sobie odpowiedzieć na pytanie w czyim interesie miałoby pozostawać utrzymanie w tajemnicy tego, że to akurat MADA (czy jakikolwiek inny podmiot) prowadzi negocjacje związane z inwestycją, czyli nazwy.

Niewątpliwie było to w interesie samej MADY - ponieważ prowadziła jednocześnie trzy negocjacje z trzema różnymi klubami. Ale tylko do momentu, w którym bardziej by jej to przeszkadzało niż pomagało. Kiedy jej już pomagało w ramach argumentu "zdecydujcie się, bo jak nie, to mamy dwie inne opcje na stole" od razu poszły oficjalne oświadczenia do prasy itp. A kiedy wybór został dokonany, nie ma to już żadnego wpływu na interes funduszu.

Czy było to w interesie JK? Wprost przeciwnie. W tamtej sytuacji straszliwie potrzebował uwiarygodnienia że prowadzi rozmowy z potencjalnym inwestorem, na dodatek poważnym. Nie miał żadnego interesu w tym, aby utrzymywać to w poufności, przynajmniej do momentu, w którym był przekonany, że potencjalny inwestor faktycznie jest poważny.

Ewentualne odzwierciedlenie tego w treści umowy NDA, zakładając oczywiście, że była sporządzana ad casum, a nie tępo według wzorca, powinna być refleksem podejścia stron. Podkreślmy - o ile była pisana praktycznie pod potrzeby i interesy stron, a nie dlatego, że ktoś uważa, że powinno być po równo, bo zostaniemy frajerami, nawet jeżeli ma się to nijak do uwarunkowań. Ja w swojej praktyce jestem zwolennikiem tego, że umowy mają odpowiadać konkretnym potrzebom, a nie poczuciu misji.
Odpowiedz cytując
PAWEŁ
Senior Member
 
Od: 09.2012

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1977
Stary 26.08.2023, 17:12
MaLk napisał(a):Wyświetl post
Nic nie szkodzi, nie muszę tego traktować osobiście. Odpowiem anegdotą z gatunku off-top. W początkach mojej przygody internetowej zdarzało mi się w dyskusjach używać argumentacji z gatunku "co ty tam wiesz o biznesie" albo "czym ty tam w życiu zarządzałeś" i z pozycji kogoś, kto i prowadzi biznes, i zawodowo doradza innym w biznesie w ramach uznanej firmy wiem lepiej. Około dwie dekady temu spotkała mnie w związku z tym historia, że na jakimś forum, w którym wszyscy występowaliśmy pod nickami wrzuciłem do kogoś tekst, że jego argumentacja świadczy o tym, że nie zna się na biznesie, to nie ma prawa działać tak, jak pisze i w praktyce pewnie nigdy nie prowadził nawet kiosku. Oczywiście nie dosłownie, ale jakoś w tych klimatach. Okazało się, że anonimowość była tam w większości pozorowana i część ludzi znała się także z reala, niektórzy jednocześnie znali mnie - nieopierzonego świeżaka w zawodzie i adresata tej wypowiedzi - właściciela dużej firmy na Podlasiu. Oczywiście wspólni znajomi szybko dali mi do zrozumienia jak się wygłupiłem, ja sprawdziłem z kim mam do czynienia i nie powiem, żeby mi było z tego czasu jakoś specjalnie przyjemnie.

Od tego czasu staram się nie nadużywać tego typu argumentacji, przynajmniej dopóki nie dowiem się plus minus jakie ta osoba po drugiej stronie ma rzeczywiste doświadczenia i kompetencje. Wolę się skupić na argumentacji merytorycznej.

No ale generalnie, jeśli chcesz, możemy na privie wymienić się swoimi doświadczeniami i kompetencjami w temacie, Ty mi pokażesz te kilkadziesiąt a może nawet ponad setki podpisywanych NDA, których podpisywanie prowadziłeś, ja Ci pokażę - zanonimizowane w razie potrzeby, bo w większości obowiązuje mnie w ich zakresie tajemnica zawodowa albo właśnie... zobowiązanie do zachowania poufności - swoje doświadczenia w temacie i wspólnie się zastanowimy czy argument z autorytetu ma tu jakąkolwiek moc sprawczą, a jeśli tak, to w którą stronę Dla ułatwienia dodam, że na mailu z tylko jednej z firm, w których działam, wyszukiwarka wypluła mi przed chwilą mi jedynie 3039 wiadomości z frazą "NDA" za ostatnie 5 lat i podejrzewam, że większość z nich nie odnosi się jednak do słowa "PANDA"



Podstawowa teoretyczna i praktyczna konstrukcja tego typu procesu jest taka, że:
- potencjalny inwestor przekazuje swoje informacje, które chce, aby pozostały poufne,
- potencjalny obiekt inwestycji przekazuje swoje informacje, które chce, aby pozostały poufne,
- w toku negocjacji powstają dodatkowe informacje, które jakichś powodów obie strony uznają za potrzebujące poufności albo jedna strona chce aby były poufne, a druga wprost przeciwnie, chciałaby o nich ogłosić wszem i wobec.

De facto w cywilizowanym procesie negocjacji treści NDA uzgodnienia wymaga jedynie druga część trzeciej kagtegorii informacji, bo potrzeba utrzymania poufności pozostałych jest dla wszystkich oczywista, choć oczywiście twardo negocjuje się także inne elementy treści NDA typu sposób wyróżniania informacji poufnych czy sankcje za naruszenia - ale to akurat pozostaje poza zakresem tej dyskusji.

Istota działania NDA jest natomiast taka: dysponent informacji poufnej chce być dalej jej dysponentem. To znaczy chce utrzymać monopol na prawo do jej utrzymania w poufności bądź wykorzystania we własnym interesie, a obowiązek utrzymania tego w tajemnicy przez drugą stronę ma zabezpieczyć jego interes w tym przedmiocie. Zasadą jest więc to, że jedna strona na dany temat musi trzymać gębę na kłódkę, a właściciel robi ze swoją informacją to, co chce. Kuriozalnym jest zatem założenie, że ktoś przekazujący wyłącznie swoje informacje poufne miałby w tym zakresie z jakiegoś powodu pozbawić się swojego prawa i ograniczyć możliwość dysponowania swoją własną informacją tylko dlatego, żeby zachować tu jakąś wzajemność.

Wracając do tematu - należy sobie odpowiedzieć na pytanie w czyim interesie miałoby pozostawać utrzymanie w tajemnicy tego, że to akurat MADA (czy jakikolwiek inny podmiot) prowadzi negocjacje związane z inwestycją, czyli nazwy.

Niewątpliwie było to w interesie samej MADY - ponieważ prowadziła jednocześnie trzy negocjacje z trzema różnymi klubami. Ale tylko do momentu, w którym bardziej by jej to przeszkadzało niż pomagało. Kiedy jej już pomagało w ramach argumentu "zdecydujcie się, bo jak nie, to mamy dwie inne opcje na stole" od razu poszły oficjalne oświadczenia do prasy itp. A kiedy wybór został dokonany, nie ma to już żadnego wpływu na interes funduszu.

Czy było to w interesie JK? Wprost przeciwnie. W tamtej sytuacji straszliwie potrzebował uwiarygodnienia że prowadzi rozmowy z potencjalnym inwestorem, na dodatek poważnym. Nie miał żadnego interesu w tym, aby utrzymywać to w poufności, przynajmniej do momentu, w którym był przekonany, że potencjalny inwestor faktycznie jest poważny.

Ewentualne odzwierciedlenie tego w treści umowy NDA, zakładając oczywiście, że była sporządzana ad casum, a nie tępo według wzorca, powinna być refleksem podejścia stron. Podkreślmy - o ile była pisana praktycznie pod potrzeby i interesy stron, a nie dlatego, że ktoś uważa, że powinno być po równo, bo zostaniemy frajerami, nawet jeżeli ma się to nijak do uwarunkowań. Ja w swojej praktyce jestem zwolennikiem tego, że umowy mają odpowiadać konkretnym potrzebom, a nie poczuciu misji.
Mylisz się kolego.
Jak myślisz ilu jest inwestorów chcących zainwestować w Polską kopaną? Bo według tego co napisałeś to inwestorzy walą drzwiami i oknami, a tak nie jest. A teraz z artykułów prasowych dowiadujemy się że były już właściciel Lichi nie chciał zgodzić się na pewne ustępstwa, No to taka informacją został przyparty do muru.
Konkludując
Jak nie Lechia to będzie inny klub a naszego „krulewicza” wykorzystano w roli pożytecznego idioty.
Odpowiedz cytując
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1978
Stary 26.08.2023, 17:16
PAWEŁ napisał(a):Wyświetl post
Mylisz się kolego.
Jak myślisz ilu jest inwestorów chcących zainwestować w Polską kopaną? Bo według tego co napisałeś to inwestorzy walą drzwiami i oknami, a tak nie jest. A teraz z artykułów prasowych dowiadujemy się że były już właściciel Lichi nie chciał zgodzić się na pewne ustępstwa, No to taka informacją został przyparty do muru.
Sorry, ale nie mam pojęcia do którego fragmentu mojej wypowiedzi pijesz.
Odpowiedz cytując
PAWEŁ
Senior Member
 
Od: 09.2012

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1979
Stary 26.08.2023, 23:37
Do tego w którym napisałeś, że MADA chciała zachować negocjacje w tajemnicy. JK był im potrzebny aby przyprzeć Lechię do muru bo nie od dziś wiadomo ze klapie dziobem na lewo i prawo. A za Wrocław nawet nie złożyli oferty.
Odpowiedz cytując
KOALIK
Banita
 
Od: 02.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1980
Stary 27.08.2023, 01:06
skarabeus napisał(a):Wyświetl post
No dobra. Popcorn mi się skończył, chwilę czasu znalazłem, to pora jechać z tą furą gnoju, którą (chyba) nieświadomie wysypałeś Oskarze.



1) W swoim ostatnim wpisie piszesz wprost "MY PRZEDSTAWICIELE WISŁY".
I tutaj jest podstawa naszych różnic i podstawa mojego ataku na ciebie i serka.
Otóż wy nie po to poszliście do RN żeby być Z NIMI, ale żeby ICH KONTROLOWAĆ. Nie być Z NIMI. Być organem kontrolującym.
Tymczasem dosyć szybko i gładko staliście się NIMI.



I to jest dramat, większy od tego, co robi obecnie odklejony z Wisłą. A wiesz czemu? Bo robi tak, ponieważ jedyny podmiot, który mógłby go w jakikolwiek skontrolować i powiedzieć 'hola, hola kolega, zapędzasz się" stał się jego przystawką jak niegdyś LPR był przystawką PiSu. Wiesz jak skończyła LPR? wy skończycie dokładnie tak samo. Różnica polega na tym, że tam się wszyscy rozeszli w różne strony i spoko. A Wisła jak upadnie to będzie to wasza odpowiedzialność.



W sumie to teraz już wiem czemu serek miał piane na pysku na widok moich postów. Po prostu przejrzałem waszą uległość wobec odklejonego, a w sumie ta świadomość może uwierać jeśli jesteś w pozycji uległego. Tylko czemu nie macie jaj, aby Socios było niezależną i samodzielną organizacją kibicowską?


Smutne.

Piknik podsumował w sumie was bardzo celnie. Może odpowiesz jak się odnosisz do zadłużenia klubu na dodatkowe 25 mln złotych w dwa lata? 18-19 to Twoja odpowiedzialność również. Nie tylko odpowiedzialność przed własnym sumieniem.
Słuchamy,



2) Pycha kroczy przed upadkiem.
Dwuznacznie wypowiedzi o inteligencji jednego z bystrzej piszącego forumowicza (MaLk) to właśnie pokaz takiej pychy i lekceważenia.
Zresztą oba te posty pokazują jak bardzo głęboko w poważaniu masz przeciętnego kibica.
Uświadomię cię w czymś, bo chyba już sodówka od zajmowanego stanowisko zasłoniła zdrowe myślenie.
W momencie, kiedy wy (pozwól, że tak będę tytułować, bo sam już postawiłeś się w jednym szeregu z odklejonym) sięgneliście po pieniądze kibiców sprzedając im akcję zyskaliście kilkanaście tysięcy akcjonariuszy, którzy mają prawo znać odpowiedzi na kluczowe pytania. Takim kluczowym pytaniem jest czy to MADA chciało kupić klub i dlaczego do tej sprzedaży nie doszło. Podchodząc do jakichkolwiek rozmów z kimkolwiek powinniście wyjaśnić oferentowi specyfikę sytuacji Wisły i akcjonariatu i podkreślić, że ogromną wartością Wisły są jej kibice i dlatego pewien zakres transparentności musi być utrzymany, a jeśli to przeszkadza to pozdrawiamy i życzymy powodzenia gdzieś indziej.
Tymczasem z twoich wypowiedzi wybija, że o niczym nikogo nie trzeba informować. I zasadniczo bym się z tobą zgodził, gdyby nie jeden drobny fakt. odklejony klub przejął za 1666 zł (nie wiemy na jakich warunkach Jażdżyński przekazał swoje udziały). I tyle jest jego wkładu finansowego w klub. Cała reszta to pożyczki, o które się upomni kiedy będzie z klubu wychodził. Gdyby odklejony bawił się za swoje? Spoko, nie musi informować. Ale nie bawi się za swoje tylko za klubu pieniądze. Generuje potworne długi, jakich nawet sharakany nie zrobiły. A ty stoisz, patrzysz, i się nic a nic nie odzywasz. Mało tego. Twierdzisz, że nie należy o czymkolwiek informować Jesteś człowieku całkowitym zaprzeczeniem osoby, która powinna być na stanowisku na którym jesteś i podejrzewam, że nie jeden Socios czytająć twoje wypociny drapie się po głowie i myśli sobie " że co ....a?"



3) ściema goni ściemę
Piszesz, że odklejony podał takie powody jakie podać mógł. Te, których nie mógł, np o reputacji czy pochodzeniu kasy podać nie mógł.
Po co w marcu wyskoczył jak filip z konopii, że inwestor jest super hiper mega fantastyczny i klekajcie narody zobaczycie gdzie Wisła będzie? Przecież już wtedy musieliście być po sprawdzeniu tego kontrahenta, wiedzieć jakie są jego fuckupy. A jeśli nie to, jest to totalna kompromitacja Ogólnie, nie wiem czy masz tego świadomość, ale posłałeś pocałunek "śmierci" (takiej "działaczowskiej" a nie zyciowej, dla jasności, bo mi zaraz coś serek zarzuci czego nie napisałem haha ) Jarkowi. Sobie w sumie też. Uwiarygodniłeś, że kibice byli mamieni bzdurami. I robiliście to całkiem świadomie. Zasadniczo nie ma znaczenia, który z was. Czy ty w swoim oświadczeniu z okoły 36 strony (dzięki serek) czy odklejony pierdząc kocopoły przez 2 miesiące na temat inwestora, którego nie ujawniliście i nie podpisaliście. Wy no, bo przecież postawiłeś się w jednym szeregu z prezesem.



4) Pokrętna logika
Nie napisałem nigdzie, że inwestorem było MADA, no i nigdzie też nie napisał, że to nie było MADA Taka jest logika jednego z fragmentów
Już MaLk celnie wypunktował. Jeśli to nie było MADA to możesz swobodnie negować, bo nie masz z nimi żadnej umowy o poufności. Jeśli to jest MADA to nie możesz nic powiedzieć

Druga część pokrętnej logiki: nigdzie nie napisałem, że inwestor został zweryfikowany pozytywnie, ani negatywnie. No i jest opcja pośrednia, że trochę tak a trochę tak.

No, ale chyba kolega oskar cierpi na demencję, ewentualnie ma problemy z pamięcią, bo wyleciały z głowy wypowiedzi swojego brata ramię w ramię jareczka, który jasno i klarownie i to nie raz i nie dwa powiedział, że inwestor jest sprawdzony, jest super, kładzie grubą kasę na stół i w ogóle co to nie będzie z tym inwestorem.
Zapomniał kolega ? Szukać linków do wypowiedzi? Do nagrań?


Na więcej za specjalnie nie mam już dziś siły. I zresztą nie chcę się już za bardzo nad tobą znęcać. Po części to ci nawet współczuje tego w co się wrąbałeś. Wyszedłeś tutaj na obrońcę decyzji jarka, w sumie sam się w tą rolę ubrałeś. I być może nawet bronisz człowieka, z którym się w tej kwestii kompletnie nie zgadzałeś. Dlatego będzie ostatni fragment.

5) Jazda jak po burej suce.

Właśnie z powodu wszystkiego, co napisałem powyżej jazda po was jak po burej suce jak najbardziej się wam należy.
Powyżej mamy wyjaśnioną waszą bierność (Socios) na dramatyczne sytuacje w historii Wisły.

Nie zareagowaliście na spadek.
Nie zareagowaliście na brak awansu.
Nie reagujecie na potworne zadłużanie Wisły, które to zadłużanie zaraz może się okazać przyczyną braku możliwości znalezienia kontrahenta, który da temu klubowi jakąkolwiek przyszłośc.
Włączyliście się w szopkę związaną ze sprzedażą klubu.

Klub jest na równi pochyłej, a wy nadal milczycie.

Czemu milczycie ? Bo wy to ONI. Idziecie ramię w ramię. Przyznałeś nam to w swoich postach. ty nigdy nie powinieneś być przedstawicielem Wisły! ty miałeś obowiązek być przedstawicielem tysięcy kibiców, którzy ci zaufali. A tak na prawdę w parszywy, brudny sposób wykorzystałeś tych tysięcy ludzi, żeby się stać NIMI.
Ultra obrzydliwe i brzydzące mnie postępowanie.
No... teraz to mi się dopiero ulało. Ale ktoś to w końcu powinien był napisać czarno na białym.
Ja już na samym początku 2019 r. pisałem, że sociosy to nie będzie nic nowego.

Gdy Sernik bredził o obronie dzieczictwa TS-u i był przeciwnikiem resetu.

On to pisał nie jak zwykły kibic, tylko jako osoba współdecydująca o losach Wisły, zwłaszcza, że ta polityka zwyciężyła.

Wtedy reset - rozumiany jako kompletne odcięcie się od grup przestępczych, od patologicznych środowisk kibicowskich i TS-u był oczywistą oczywistością.

Ich należy zgodnie uznawać za winnych obecnej sytuacji, bo oni należą do struktury rządzącej Wisłą.

Nie za organ doradczy, tylko za organizację decydującą o tym jak Wisła źle popłynęła po tzw. odnowieniu.

Oni nie chcieli resetu, nie chcieli odnowienia.

Stali się tubą propagandową Nieomylnego z Dortmundu i Odklejonego z Gorlic.

Nie reagowali na szerzącą się patologię w klubie - na zatrudnienie wujka, brata, czyli na wzrost układu z Truskolas.

Brali czynny udział w procesie spadkowym.

Proces spadkowy to nie tylko wyniki na boisku ze słynnym 1/14 ukochanego wujka, tylko wszystkie zdarzenia, które ten spadek poprzedzały od wiosny 2019 roku.

Sociosy w tym wszystkim brali udział.

Nie reagują na już dramatyczną sytuację Wisły, na znaczący wzrost zadłużenia w ostatnich miesiącach.

Dla mnie wydarzenia w Wiśle w ostatnich latach to największa kompromitacja w historii polskiego sportu.

Stanie w jednym szeregu z Nieomylnym i Odklejonym jest tak samo negatywne jak wcześniej bronienie Marzenki do samego końca.

Dla mnie obecna sytuacja klubu jest gorsza niż w latach 16-18, choć tak w rzeczywistości nie łatwiej napisać, że od obalenia Cupiała nie było żadnego odnowienia, tylko jedno wielkie oszustwo z przełomu 2018/2019 r. i w zasadzie od zagarnięcia władzy w 2016 r. jest ciągła równia pochyła, następują kolejne niewyobrażalne rzeczy.

Nieomylny z Odklejonym nie stali się odnowicielami, tylko wskutek patologicznych i celowych rządów jeszcze bardziej zaorali Wisłę, bo w końcu to oni są symbolami spadku, braku awansu i obecnego burdelu hiszpańskiego przy ciągłych bajkach o inwestorach ze strony Królewicza.

Ciągle się wydaje, że gorzej być nie może, a tu cały czas jest coraz gorzej.

Tylko wtedy jeszcze był gigantyczny zryw kibiców, pomoc Jadczaka, Leśnodorskiego czy Obidzińskiego.

Stąd, sytuacja dzisiaj jest o wiele gorsza niż była w momencie tzw. pozorowanego oddawania władzy przez Królową Marzenkę.

Teraz już nic nie będzie.

Coraz bardziej to pachnie upadkiem Wisły.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 27.08.2023 o godz. 01:18.
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:54.