|
****a mać ! Dostawali 0:4 z Groclinem, 0:1 z Vitorią, 2:4 z Bełchatowem, 1:4 z Lechem. Wielokrotnie przegrywali i zawsze dostawali wsparcie trybun. Te mecze były jednymi z najlepszych kibicowsko pod względem dopingu. Dziś z trybun poleciały teksty, których ja nigdy nigdy wcześniej nie słyszałem i miałem nadzieję, że nigdy nie usłyszę... Jak w końcówce poprzedniego sezonu nasi walczyli jak lwy, grali na maksa i do upadłego uwierzyłem, że mamy niesamowite szczęście, mając takich piłkarzy przywiązanych do klubowych barw, takich którzy "za Wisłę daliby się pokroić". Ja naprawdę nie powiedziałbym na nich złego słowa, gdyby przegrali z przeciwnikiem lepszym, zostawiając na boisku serce, walcząc do końca. Ale niestety to nie kwestia umiejętności była dzisiaj decydująca... Na linii piłkarze - kibice napewno będzie gorąco
W życiu ważne są tylko chwile...
|