Karherop napisał(a):

Podejmowaliśmy próby wychodzenia i utrzymywania piłki, ale rywale zbytnio nie mieli nic do stracenia i ich doskok, agresja spychały nas do defensywy.
Myślę że wielokrotnie jednak brakowało umiejętności/lepszej jakości w 2 linii by aż tak się nie cofać. Widać to było w pojedynkach 1:1.
|
Moim zdaniem gdzież z tyłu głowy chłopakom siedziało, że jak zaczną grać aktywniej, to zaraz zabraknie im tchu i siądą jak kiedyś na Cyprze (Moskal też pewnie doskonale pamiętał tamtą historię), starali się też unikać wchodzenia w mocno fizyczną rąbankę.
Tym bardziej, że ci, którzy próbowali grać aktywniej na początku meczu, pod koniec pierwszej połowy wyglądali już kiepsko. W drugiej połowie próby wychodzenia i utrzymywania piłki pojawiły się dopiero po stracie bramki, kiedy po pierwsze wymagała tego sytuacja na boisku, po drugie czuli już, że są w stanie fizycznie dotrwać do końca meczu.
Ogólnie - nie obniżałbym im oceny za ten sposób gry, skoro wyglądał na celowy.