kosaTS napisał(a):

Przecież to żadna nowość... od początku sezonu mówi się, o tym, że jeśli chcemy pozostać w Krakowie to albo musimy wyburzyć część trybun, albo wybudować nową hale. Warunkowo dopuszczani do gry w naszej hali jesteśmy od kilku sezonów, żeby nie powiedzieć odkąd pamietam...
Najbliższa hala, jak wszyscy wiemy, która spełnia standardy FIBA jest w Jaworznie. Jendnakże moim zdaniem i pewnie nie tylko moim, szybciej Can-Pack poirytowany całą sytuacją odejdzie z koszykówki niż my swoje mecze zaczniemy grać w innej niż ta przy Reymonta hali.
Jeśli nie znajdzie się szybko inwestor, to połowa potrzebnej kwoty na budowe hali przepadnie w połowie tego roku. Nie wierzyłbym za bardzo w słowa prezesa Mietty, którego chyba ogromnym życzeniem byłoby wystartowanie z budową z końcem tego roku. Bez pełnej kwoty, środki z UE nie zostaną nam dane fizycznie "do ręki".
Problem ciągnie się od ho-ho-ho, a może i dłużej... ale miasto woli wybudować hale na 700 osób dla pasiastych dam, których koszykówka nie stanowiła nigdy ogromnej potegi (nie umniejszając im jakichkolwiek sukcesów na arenie krajowej pewnie w latach 50 czy 60-tych)...
Ale wszyscy wiemy jak jest...