Tiramisu napisał(a):

Howard Webb firma sama w sobie . A poważnie,, Po pierwsze trzeba tu zdefiniować słowo kopnięcie. Dysponuje ktoś dokładnym zapisem przepisu wykonania rożnego? Z tego co wiem jest tam dokładnie wyraz "KOPNIĘCIE". Dla mnie nie ma mowy o kopnięciu piłki przez Rooneya. Jakiś wywiad z sędzią na temat tej akcji jest? Ja nie znalazłam. Ciekawe czym się tłumaczył.
|
Tu nie chodzi o to, czy kopnął, szturchnął, tulnął, czy jak to zwał. Przy rzucie wolnym można sobie podebrać piłkę i zagrać za plecy jak ktoś potrafi zrobić to za jednym dotknięciem piłki. To co jest kontrowersyjne przy tej akcji to fakt, czy Rooney zagrał ze stojącej piłki. Gdyby oderwał stopę nja moment, a piłka by się nie ruszała, nie byłoby wątpliwości. Takto teoretycznie jednym zagraniem Rooney ustawił piłkę i ją zagrał i trudno stwierdzić, czy była ona stojąca. Ale szczerze powiedziawszy jak dla mnie bramka prawidłowa. Sędzia zasugerował się liniowym, a liniowy zasugerował się podniesioną ręką obrońcy Chelsea.
Tiramisu napisał(a):

|
Pomijając prawidłowość czy nie tego wykonania,, Nie lubię takich akcji w futbolu. Można to podciągnąc pod ośmieszenie przeciwnika, a piękno piłki to gra w nią, a nie zabawa.
|
Mam mieszane uczucia. Z jednej strony trochę to może niesportowe, z drugiej nikt się obrońcom Chelsea nie kazał zagapić. A bramka przecież padła nie dlatego, że Giggs dośrodkował tylko dlatego, że wpuścili Ronaldo w piątkę na pełnej szybkości i bez krycia.Takie sytuacje nadają piłce nożnej smaczku i dodatkowych emocji. To nie jest Foqinho( czy jak się dziada pisze), co podbija sobie piłkę nad głową żeby go faulowali. W tym jest jakiś pomyślunek, a ja jestem za tym żweby myślenie na boisku nagradzać.
vote-for-mikey napisał(a):

|
wy się emocjonujecie Muniurami, Chelsea, Arse czy redshite, a tu, a tu The Toffees i The Villans gonią.
|
Everton to może i goni, ale Villansi nie. Oni nie muszą, oni już są w czołówce

. Cholera, gdyby nie ten rewanż z Arsenalem... Jak drużyna, która oddaje jeden strzał na bramkę w pierwszej połowie, a przez resztę czasu broni się i to momentami rozpaczliwie, może schodzić na przerwę z prowadzeniem 0-1?
W połowie jesieni myślałem, że ta pierwsza czwórka jest na wyrost i Villansi z niej wylecą, ale na szczęście się myliłem. Jak patrzę na formę Chelsea i Liverpoolu, to zaczynam wierzyć, że może być nawet LM bez kwalifikacji

. Mistrzostwo to jednak nadal jest raczej poza zasięgiem.
A tak w ogóle, to moim zdaniem w Birmingham by się im Kuba przydał.