MatMario napisał(a):

A co do megalomani poznaniaków to przypomnę że urwaliście się spod noża awansując do grupy w doliczonym czasie do dogrywki.
Ten sukces stawiam na równi z meczem Wisła-Real Saragossa i geniuszem Oresta Lenczyka dokonując zmiann w przerwie.
Nam wtedy tak samo się farciło jak wam.
|
I po co taka napinka...
Fart czy nie fart, liczy się awans. I nie ważne czy po zwycięstwie dzięki bramce w ostatniej sekundzie gry czy po poromie 4:0.
Płakałbyś jakby Brożek pokonał Gomesa w ostatniej minucie meczu na Reymonta?
Płakałeś jak Nikola strzelił gola życia w Grecji?
Wstyd Ci było jak w pamiętnym meczu z Saragossą strzelili bramkę na 4:1?
Bo mnie nie.
Także proponuję poluzować troszke. Jakby nie patrzeć to Lech gra dalej, a my nie potrafiliśmy pokonać żenująco słabego wówczas Tottenhamu, którego lał wtedy każdy w lidze angielskiej.
Kibice z Poznania sa dumni bo mają z czego, no chyba że uważasz, że ma im byc wstyd za tamtego gola Murawskiego i teraz z pokorą powtarzxać, że są niegodni UEFA?