mecz na plus, jednak wg mnie coraz bardziej brakuje strzałów z dystansu. Gol Pawła - wpadło, ale nie był to soczysty strzał w stylu Żurawia, raczej taki szczur
najbardziej to widać było tydzień temu w Warszawie - Mauro miał takie 2 patelnie na 18-20 metrze, że dobry strzelec mógłby coś więcej zrobić niż podać do bramkarza. A Mauro 2 x podał z passówki - jak dla mnie dla piłkarza od kilkunastu lat grającego profesjonalnie, to straszny wstyd.
Łobo - tego faceta nie kumam. Gra w najlepszym polskim klubie, zarabia naprawdę potężne pieniądze nawet jak na piłkarza I-ligowego... i chłop sprawia wrażenie, że mu się nie chce. Nie mówię tu już że nie idzie, że traci piłkę, że ciągle wszystko na 1 zwód i że ciągle odgrywa do tyłu (mało?

). On zupełnie odpuszcza, 0 wślizgów, 0 pressingu, 0 walki... i jak tylko gra to gramy 10 na 11.
to ja już wolę jakiegokolwiek piłkarza z ME (byle nie Dawid), który coś poszarpie, pobiega, choćby wiatru narobi