pepe72 napisał(a):

Kilka wniosków po 30 kolejce (dziś jest jeszcze mecz Ruch-Pogoń GM).
7 punktów - awans z 1 miejsca
4 punkty - awans
3 punkty - awans o ile Wieczysta nie odrobi 17 (siedemnastu) bramek w 4 meczach
2, 1, 0 - trzeba liczyć na goniących.
Np. przy remisie w Rzeszowie awansujemy jeśli w meczach wymienionych poniżej będą wyniki:
Chrobry - GKS Tychy X2
Pogoń GM - Wieczysta 1
|
W najbliższych 4 meczach (zakładając całkowity brak punktów po naszej stronie i liczenie tyllko na rywali) to do awansu potrzebujemy takich wyników naszych rywali.
Polonia - conajmniej 1 remis w 4 meczach
Chrobry - conajmniej 1 remis 4 meczach
Wieczysta - conajmniej 1 porażka lub 2 remisy w 4 meczach
Śląsk - conajmniej 2 porażki i 1 remis w 4 meczach lub 2 remisy i 1 porażka
Czyli obrazując to jeszcze inaczej, nasi rywale mogą mieć CONAJWYŻEJ takie bilanse z 4 najblizszysch spotkań (zakladając 0 pkt u nas):
KSP:
3-1-0
Chrobry: -
3-1-0
Wieczysta:
2-2-0 / 3-0-1
Śląsk:
1-1-2 / 1-2-1
No nie wyglądają te bilanse na jakieś turbo abstrakcyjne. Może poza tymi Śląska, ale akurat to czy oni nas wyprzedzą ma drugorzędne znaczenie i nie wpływa na awans w żaden sposób.
Na ten moment starając się analizować na spokojnie, to jedynym wyobrażalnym scenariuszem w którym nie awansujemy do esy bezpośrednio jest coś takiego:
My:
0-2-2
Wieczysta:
4-0-0
Śląśk - cokolwiek co daje im 8 pkt, dajmy na to:
2-2-0
Tutaj żeby ten awans zjebać musiałoby dojść do jeszcze większego zrządzenia losu niż 2 lata temu w przypadku Gieksy. Tam to faktycznie sie tak złożyło, że mieli ostatni mecz jak taki baraż w terminie zerowym z Arką a i tak udało im się 'tylko' zrównać punktami (nas Wieczysta musi wyprzedzić bo mamy lepszy bilans bramkowy).
Więc reasumując, jak mi nie awansujemy bezpośrednio, to ja chyba daje sobie spokój z kibicowaniem bo to by oznaczało, że Wisła jest po prostu jakimś klubem przeklętym który na wskutek działania nieznanych sił wyższych z definicji nie może awansować. Ten pobyt w 1 lidze to jest jakaś kara boska i coś na kształt czyśćca, a my jako kibice co sezon oglądamy spektakl i jesteśmy karmieni nadziejami tylko po to, żeby w najbardziej brutalny sposób nas tych nadziei pozbawiać.