stalsanok1946 napisał(a):

możesz czasem odejść od komputera i bzdur nie pisać?
1. Od kiedy Smuda jest zwolennikiem młodych?
2. Młody zawodnik który wywarłby wrażenie na Smudzie musiałby być Messim lub innym Ronaldo
|
Taaa.
Stolarski,
Chrapek,
Nalepa,
Uryga, Szewczyk, Klarić,
Czekaj, Fryc, Burdeński, Żemło.
Pogrubieni dostali po kilka szans. Jeden jedyny Chrapek wykorzystał.
Przerażające, jak ten Smuda młodych prześladuje.
Ogryzek napisał(a):

|
Bo może poza talentem ważne jest być w w typie piłkarzy jakich trener preferuje (techniczni, albo atletyczni). Mieć obrotnego menadżera który umieści cię w klubie gdzie będziesz dostawał szanse. Albo piłkarz słabo wchodził po schodach i to go dyskwalifikuje u Smudy.
|
Kolejny.
To wymień mi tych prześladowanych, co nie umieli po schodach wejść. Bo z tych co widziałem, to jeden Chrapek nie wchodził tylko dlatego, bo mamy wąską kadrę. Reszta była po prostu osłabieniem, a gra niektórych ocierała się wręcz o sabotaż.
Zobaczymy, gdzie Fryc będzie za dwa lata. Łatwo jest rzucać oskarżeniami, więc zwolenników jego talentu zapytam - na ilu treningach go widzieliście?
I gdzie są miłośnicy Klaricia? Po jednym występie już morda w kubeł?
Pół roku temu kilku tutaj chciało się zesrać z żalu po Stolarskim, bo Smuda śmiał powiedzieć, że nie nadaje się na e-klasę. No i wyszło, że się na razie nie nadaje. Tyle, że w Lechii.
Jak to było? Odstaw rodaków, postaw na młodych Polaków? No to mieliśmy ostatnio Czekaj show, z gościnnymi występami Nalepy. Ja się spodziewałem wszystkiego najgorszego po Burdeńskim, ale on przynajmniej próbował zatrzymać kogoś w polu karnym. Znaczy - mniej więcej orientował się gdzie jest piłka. To już poziom wyżej niż Czekaj.
I to nawet nie jest żart...