Sprawę pucharów należy przemyśleć do końca. Czy nie sądzicie, że wobec szczupłości kadry należałoby w tym roku odpuścić zarówno LM, jak i LE i skupić się na extraklasie? Roznosimy wszystkich w pył w nadchodzącym sezonie, zdobywamy 80 punktów, mistrza po raz 14 - i mamy dobry punkt wyjścia do pucharów. Boję się, że puchary w tym roku sprawią, że skończymy jak Amica Poznań w lidze.
(Logika WCracowa mnie uwiodła)
A na serio - należy stawiać sobie wygórowane cele (grupa LM), grać na całego, walczyć do upadłego i nie kalkulować!!! Kunktatorstwo zabija ducha sportu.