Elefant napisał(a):

Jirsak zagrał słaby mecz. Jak wszyscy inni. Ale w przeciwieństwie do innych nie uprawia słodkiego pierd... Mówi tak jak było. Jego oceny dotyczące gry są bardzo trafne. Wydaje mi się, że będzie znacznie lepszym trenerem niż piłkarzem. W dzisiejszym DP jest dość dobra analiza przyczyn naszej porażki, głównie w oparciu o poszerzone wypowiedzi Jirsaka. Warto przeczytać. Chociażby dlatego, że jest to gotowa recepta na lepszą grę w Gdańsku (czytaj zakończoną sukcesem).
Nie znalazłem fragmentu w którym atakuje on Patryka, albo mówi o jego winie. Mówi natomiast o egoistycznej nie zespołowej grze. I w moim odczuciu ma rację. Zarówno PM jak i Kirm uprawiali jakieś bezproduktywne solówki (za wyjątkiem chyba jednej kiwki po której jego dośrodkowanie koncertowo nie wykorzystał Kirm). Zresztą zespołowej gry w wykonaniu innych tez nie było za wiele.
Co do meczu w Gdańsku. Jak nie zaczniemy znów grać bardziej zespołowo, jak nie zaczniemy grać znacznie szybciej, jak nie zmienimy obrazu gry w środku pola, gdzie pojęcie odbioru staje się nam coraz bardziej obce to szans na sukces większych nie mamy.
I przestancie z tym Genkowem. Pompujecie balonik, żeby tylko nie pękł z hukiem. Jak nie poprawimy elementów o których napisałem powyżej to ani Genkow ani nawet Messi na szpicy nam nie pomoże.
|
Elefant - mój post to nie polemika z Jirsakiem ale z przemyśleniami mee który przeczytał wywiad Jirsaka.
Ja bym wolał żeby Jirsak jednak był lepszym piłkarzem niż trenerem, bo za trenera Tomas u nas nie robi.
Poza tym od kreowania gry zespołowej to powinien być właśnie Jirsak i cały środek. Małecki czy Kirm mają stwarzać w pojedynkach jeden na jeden przewagę w bocznych sektorach boiska i po wygraniu pojedynku dograć do lepiej ustawionego kolegi, co jak sam zauważyłeś raz się udało Małeckiemu ale Kirm zmaścił. Raczej bym powiedział że środek nie grał zespołowo.