Wyświetl pojedynczy post
Ogryzek
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#73
Stary 03.05.2011, 07:31
Elefant napisał(a):Wyświetl post
Jirsak zagrał słaby mecz. Jak wszyscy inni. Ale w przeciwieństwie do innych nie uprawia słodkiego pierd... Mówi tak jak było. Jego oceny dotyczące gry są bardzo trafne. Wydaje mi się, że będzie znacznie lepszym trenerem niż piłkarzem. W dzisiejszym DP jest dość dobra analiza przyczyn naszej porażki, głównie w oparciu o poszerzone wypowiedzi Jirsaka. Warto przeczytać. Chociażby dlatego, że jest to gotowa recepta na lepszą grę w Gdańsku (czytaj zakończoną sukcesem).

Nie znalazłem fragmentu w którym atakuje on Patryka, albo mówi o jego winie. Mówi natomiast o egoistycznej nie zespołowej grze. I w moim odczuciu ma rację. Zarówno PM jak i Kirm uprawiali jakieś bezproduktywne solówki (za wyjątkiem chyba jednej kiwki po której jego dośrodkowanie koncertowo nie wykorzystał Kirm). Zresztą zespołowej gry w wykonaniu innych tez nie było za wiele.

Co do meczu w Gdańsku. Jak nie zaczniemy znów grać bardziej zespołowo, jak nie zaczniemy grać znacznie szybciej, jak nie zmienimy obrazu gry w środku pola, gdzie pojęcie odbioru staje się nam coraz bardziej obce to szans na sukces większych nie mamy.

I przestancie z tym Genkowem. Pompujecie balonik, żeby tylko nie pękł z hukiem. Jak nie poprawimy elementów o których napisałem powyżej to ani Genkow ani nawet Messi na szpicy nam nie pomoże.
Elefant - mój post to nie polemika z Jirsakiem ale z przemyśleniami mee który przeczytał wywiad Jirsaka.

Ja bym wolał żeby Jirsak jednak był lepszym piłkarzem niż trenerem, bo za trenera Tomas u nas nie robi.
Poza tym od kreowania gry zespołowej to powinien być właśnie Jirsak i cały środek. Małecki czy Kirm mają stwarzać w pojedynkach jeden na jeden przewagę w bocznych sektorach boiska i po wygraniu pojedynku dograć do lepiej ustawionego kolegi, co jak sam zauważyłeś raz się udało Małeckiemu ale Kirm zmaścił. Raczej bym powiedział że środek nie grał zespołowo.
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
Odpowiedz cytując