![]() |
[XVIII KOLEJKA] WISŁA Kraków - Lechia Gdańsk, 3 grudnia, godz.20:30
Za oknem zima, a przed nami trzecia kolejka rundy wiosennej. Tym razem piłkarze Białej Gwiazdy zmierzą się przed własną publicznością z zespołem Lechii Gdańsk, czyli aktualnego lidera polskiej ekstraklasy. Kibice krakowskiego klubu w ostatnich tygodniach przeżywają prawdziwą huśtawkę nastrojów, spowodowaną wynikami osiąganymi przez piłkarzy Wisły. Porażka z Pogonią 6:2, zwycięstwo z Arką 5:1, czy ostatnia porażka w PP z Lechem Poznań 2:4, pokazują, że ciężko przed sobotnim spotkaniem podjąć się typowania wyniku po ostatnim gwizdku. Z jednej strony wychodzi, że wygramy a z drugiej nie można wykluczyć, nudnego meczu zakończonego wynikiem 0: 0 - ''bo remisu dawno nie było". Sobotnie spotkanie zaplanowano na godzinę 20:30, a transmisję z tego pojedynku przeprowadzi stacja Canal+ Sport. Zapraszam na krótką tekstowo-graficzną zapowiedź najbliższego meczu. Przypominam, że wszelkiego rodzaju komentarze zarówno pozytywne jak i negatywne są mile widziane, tak, aby jeszcze bardziej rozwinąć temat meczowy. Historia spotkań pomiędzy Wisłą Kraków a Lechią Gdańsk, oraz forma zespołów. Wieści z Gdańska. Lechia Gdańsk jest dość sensacyjnym liderem naszej ligi. Przed sezonem raczej mało, kto, był przekonany lub stawiał jakiekolwiek pieniądze, że ekipa Biało-zielonych może znajdować się na samym szczycie tabeli. Gdańszczanie grają najrówniej z całej stawki drużyny, ale jednak mnie osobiście nie stylem nie przekonują. Przede wszystkim są drużyną własnego boiska, trudno nie zauważyć, że na dziewięć rozegranych spotkań tylko raz zremisowali i raz schodzili z boiska pokonani. Podopieczni Piotra Nowaka coraz poważniej jednak myślą o włączeniu się do walki o mistrzostwo Polski i walki o europejskie puchary. Stabilizacja na trenerskim stołku, w miarę wyselekcjonowany skład i szeroka ławka rezerwowych sprawiają, że Lechia ma argumenty, aby do końca bić się o czołowe lokaty w naszym kraju. Czas pokaże, czy zostanie to przez nich właściwie wykorzystane, czy jednak presja wyniku zrobi swoje. Piłkarze z Gdańska pod lupą TWSD. Na poniższej grafice przedstawiono najbardziej kluczowych piłkarzy gdańskiej Lechii. Łatwo się domyślić, że zespół Piotra Nowka dysponuje bardzo dużą siłą ataku, aż trzech zawodników ma po sześć bramek na koncie. A jak to mówią, najlepszą obroną jest atak i jak widać taka dewiza przyświeca szkoleniowcowi Lechii Gdańsk. Pożegnanie z pucharem. Więcej wyobrażaliśmy sobie przed wczorajszym spotkaniem w ramach PP z Lechem. Korzystny wynik z pierwszego meczu, pozwalał mieć nadzieję, że awans do półfinału praktycznie jest na wyciągnięcie ręki. Niestety marzenia o awansie rozwijała już pierwsza połowa, w której to Wiślacy stracili aż trzy bramki i stali na straconej pozycji. Poznaniacy grali swoje i dość skwapliwie wykorzystywali błędy naszych obrońców. Po przerwie obraz gry trochę się zmienił i Wisła podobnie jak w pierwszych piętnastu minutach zaczęła agresywnie starając się narzucić swój styl gry. Efektem tego były dwie bramki (Brlek, Małecki), które wlały w zmarznięte serca kibiców jeszcze, choć trochę nadziei na to, że uda się doprowadzić do wyrównania. Kto wie, jak jeszcze ułożył by się ten mecz, gdyby Mójta nie załapał drugiej żółtej kartki i gdyby arbiter z Warszawy był bardziej sprawiedliwy w swoich osądach zdarzeń boiskowych. Zimowe przygotowania do meczu z Lechią. Pucharowy mecz za nami, więc czas skupić się na ligowych rozgrywkach, gdzie nasza sytuacja w tabeli również nie jest zbyt różowa, balansujemy na granicy grupy mistrzowskiej i spadkowej, co raczej nie jest dobre. Brak usystematyzowania gry i wyrobienia pewnego automatyzmu, powoduje że raz potrafimy przegrać 6:2 aby w następnej kolejce wygrać 5:1. Zagadką dla sztabu szkoleniowego jest skąd takie wahania formy, i co jest tego przyczyną. Szczególny nacisk powinien zostać położony na obronę przy stałych fragmentach gry. Karygodne błędy w kryciu, brak komunikacji między bramkarzem i obrońcami powodują, że w ostatnich meczach tracimy dużo bramek po właśnie takich błędach. Przygotowania do sobotniego starcia odbywają się już w zimowych warunkach. Wiślacy przygotowują się już tradycyjnie na obiektach swojej bazy treningowej w Myślenicach. Trenerzy Kmiecik- Sobolewski mają do dyspozycji praktycznie wszystkich zawodników oprócz narzekających od dłuższego czasu na urazy Guzmicsa, Ondraska czy Cywki. Do tego grona po meczu z Lechem dołączył niestety Arkadiusz Głowacki, który nabawił się urazu na rozgrzewce. Problem ze środkiem obrony. Kolejny dobry mecz Brleka. Jeżeli ani Głowacki ani Guzmics nie wykurują się do soboty, do sztab szkoleniowy będzie miał dylemat jak zestawić parę środkowych obrońców, czy będzie to tak jak w ostatnim meczu duet Uryga- Żemło czy do Alana dołączony zostanie Maciej Sadlok a na lewej stronie obrony po raz kolejny zobaczymy Adama Mójtę, który powiedzmy sobie szczerze nie pasuje do Wisły. Wychodzi na to, że kilka występów w pierwszym składzie bramka w meczu z Zagłębiem i Arką dodała wiary we własne umiejętności Petarowi Brlekowi, który od kilku kolejek nie schodzi poniżej pewnego poziomu i śmiało można go umieszczać w trójce najlepszych piłkarzy meczu. Chorwacki pomocnik bierze na siebie ciężar gry, umie się dobrze zastawić z piłką i co najważniejsze ma zmysł do gry jeden na jeden i nie boi się takich pojedynków. Miejmy nadzieję, że jednak wcześniejsze skreślenie Brleka przez większość kibiców (w tym również mnie), okaże się błędną decyzją i zyskamy dobrego ligowego pomocnika. Uwaga na kartki. Od tego tematu, informacje na temat kartek i ewentualnych zagrożeń będą przedstawiane w formie graficznej, mam nadzieję, że będą bardziej przejrzyste i konkretne. |
Rysiek nie wróci na ten mecz? O Q2.
Pzzynajmniej nie wykartkuje się na derby :/ |
Petar musi uważać bo w obecnej dyspozycji jest nam potrzebny na derby. Mam nadzieję, że Głowa wyzdrowieje bo Uryga i Żemło potrzebują kogoś doświadczonego obok siebie. W meczu z Amicą Żemło zagrał przyzwoicie jak na pierwszy raz od niepamiętnych czasów. Myślę, że minimum remis to nasz obowiązek.
|
Wiadomo w ogóle co stało się Arkowi?
Wraca Maciej Sadlok dzięki Bogu. Petar musi bardzo uważać. Z tego co wspominał Kmiecik to Zdenek i Guzmics będą gotowi na derby. |
Jezeli Głowacki i Gumis w tym meczu nie zagraja to lezymy. Przy parze Uryga-Zemło moze nas czekac to samo co z Lechem. Przynajmniej zeby Głowa sie wykurował to juz jakos to bedzie wygladac.
|
jeśli wszystko pójdzie dobrze, Głowa będzie gotowy na sobote
|
Cytat:
|
Mójta tragedia, tu zgoda - jednak para naszych środkowych wyglądała nieźle? Każda byle jaka piłka zagrana między nich śmierdziała golem...
|
I to jest dla Ciebie wyznaczniki ich jakości/ przydatności, czy piszesz o tym z jakiegoś innego powodu? Grać w takim ustawieniu pierwszy raz, przeciwko rywalowi w gazie i nie s.......ić nic spektakularnie, to już jest coś! Też byłem pozytywnie zaskoczony ich grą i oby tak dalej.
|
Cytat:
|
Co znaczy "s.......ić spektakularnie"? Mieli po swojaku walnąć? Nie zauważam w nich zwyczajnie potencjału na ekstraklasę (a nie widzę ich po raz pierwszy...). Może się mylę i macie rację, ja jednak nie zapamiętałem nic pozytywnego z ich gry.
|
Cytat:
Generalnie ten mecz pokazał zaniedbania we wprowadzaniu młodych do zespołu - mamy przedwczesny finał PP, a w 11 wychodzi chłopak, który ma bodaj 1(!) występ na poziomie Ekstraklasy w karierze. |
W sumie tylko 4 bramki stracone, przybijamy piąteczkę! Mogło być 6 jak w Szczecinie! Dobra robota chłopaki, oby tak dalej.
A teraz zupełnie poważnie: zarówno Uryga i Żemło to taki materiał na klasowych obrońców ekstraklasowych jak ja na pilota promu kosmicznego (chociaż Żemło można dać jeszcze kilka szans, praktycznie nie gra w porównaniu do Alana). Z Pogonią z Alanem na środku 6 bramek, z Lechem 4 (tak wiem, że w obu tych meczach wystąpił Mójta więc to tak jakby grali w 3 w obronie), pewnym podsumowaniem jego formy będzie Lechia, z która zagra Sadlok i mam nadzieję Arek. Obrońców nie rozlicza się za wrażenia artystyczne tylko bilans straconych bramek - ten Wisła z Alanem na ŚO ma tragiczny. |
Żadna z tych bramek nie poszła środkiem i z winy Alana. Ja wiem, że modne jest najeżdżanie na niego, ale zluzujcie...
|
A cóż to za najeżdżanie? To nasz wychowanek, pewnie spoko gość - jednak talentu do poważnej piłki mu po prostu brakuje...
|
Cytat:
|
Od zawsze nie byłem zwolennikiem Alana, delikatnie mówiąc, ale para stoperów zagrała ok. Bez większych błędów.
Co do Mójty, on zwyczajnie do nas nie pasuje. Jest słaby w obronie, nie wybiegany, co z tyego że fajnie wygląda w ofensywie jak prawie nigdy nie wraca. Wówczas częściej widzę Małego jako LO. |
Czepianie się Alana i Żemły po meczu z Lechem to już zwykłe chamstwo. Dużo więcej zawalił Popović, Mójta czy nawet Jović. Poza tym i Pogoń i Lech graliśmy bez 3 podstawowych stoperów (Głowa, Gumiś, Sadlok). Nie wiem, czy jest jakikolwiek klub, w którym jest 5 stoperów na poziomie. A już na pewno ten klub nie ma problemów finansowych.
|
Jak widze Uryge, który bierze sie za rozgrywanie i po chwili z 10 m nie potrafi celnie podac to brakuje mi slow. On na zadną pozycje sie nie nadaje i taka jest prawda. Jak zagramy znów w srodku Uryga-Zemlo to Lechia nam na spokoju wciśnie kilka bramek. Jeszcze Mójta... O czym my w ogole mowimy? Obrona 1 ligowa, jak nie nizej
|
Żemło nadaje się bardziej na 1 Ligę, a nie na ekstraklasę, a trzeba przyznać że regularnie grający Uryga radzi sobie coraz lepiej na ŚO. Uryga z Głowackim jeszcze ujdzie, ale Żemło wydaje się być zbyt elektryczny, niepewny. Miejmy nadzieję, że Arek wykuruje się na Lechię...
|
A ja bym zagral Mojta na prawej pomocy zamiast Bogusia.
Cos jak dziki donald sweo czasu. Schodzenie do srodka i napierdalanie z lewej ile fabryka dala. Boguski za Brleka bo Chorwat bardziej potrzebny na zydow niz Lechie. W ogole to do Lechii trzeba podejsc na duzym luzie i spokoju. Sa o wiele lepsza druzyna od nas i jesli sie uda cos im urwac to bedzie duzy sukces. Ale nie kosztem kontuzji czy kartek na gowno w paski. Zemlo jest bardzo ok. Beda z niego ludzie. Nie zmarnowac go tylko jak zmarnowano Czekaja. |
Brleka też chcieliście oddawać na żyletki. Uryga jest jego rówieśnikiem i o ile ciężko się nie zgodzić, że jako defensywny pomocnik radził sobie słabo, o tyle uważam, że środek obrony, to może być jego pozycja a z ostateczną oceną wstrzymam się do momentu, kiedy będzie dość materiału, żeby mu ją wystawić.
Zaś tego, że Żemło jest o rok młodszy od nich, a niektórzy już postawili na nim krzyżyk, nawet nie chce mi się komentować. |
Zgadzam się z przedmówcami, Alan o wiele lepiej wygląda na środku obrony, nawet pojedynki główkowe zaczyna wygrywać co dotychczas mu się nie udawało i niech nabiera doświadczenia póki jeszcze może przy Arku. Chłop jest regularnie powoływany do U21 więc coś musi w nim być, bo za piękne oczy tam nie jeździ. Co do Piotrka Żemły występ poprawny, można powiedzieć że to jego debiut w meczu o stawkę, brakuje mu ogrania. Potencjał jest, najlepiej tak jak w przypadku Alana aby pograł parę meczy w parze z doświadczonym Arkiem lub Ryśkiem. Niestety obecnie jest tylko jedno miejsce na boisku dla tych dwóch piłkarzy.
|
22 latek, pewnie już zbliża się do setki ligowych występów, wzrost 190 cm - zaczyna wygrywać pojedynki główkowe :D
|
Byłem pozytywnie zaskoczony grą obydwóch środkowych obrońców. Zagrali naprawdę poprawnie. Ich konta nie obciąża na 100% żadna z bramek. Przy każdej większa wina była innych piłkarzy (nie licząc gnojka z warszawy).
|
Żemło ma spory potencjał, trzeba go już wypożyczyć, albo ogrywać przy Głowackim albo Guzmicu tak jak ktoś wyżej zauważył. Z Urygą eksperyment ciężko na teraz powiedzieć czy wypalił, ale widać że Alan jest coraz pewniejszy na środku obrony i niech już tam pozostanie i się ogrywa. Marzy mi się w przyszłości środek obrony Żemło - Uryga nasi wychowankowie i Wiślacy z krwi i kości.
|
Podstawowe pytanie - Czy zagra "talizman" Mójta?
Jeśli tak to nici z szans na punkty. Jeśli Kmiecik/Sobolewski posadzą go na ławie to jest szansa na punkty. Żeby była jasność - Lechia to zdecydowany faworyt. Dla mnie remis będzie dobrym wynikiem. BTW Kiedy przychodził Mójta byłem jego zwolennikiem. Teraz widzę ze to dramat. Dośrodkowania, stałe fragmenty gry bardzo dobre. Ale w obronie wolny, mało zwrotny. To powoduje ze zespół więcej traci niż zyskuje kiedy on jest na boisku. |
Na miejscu Sobolal zaryzykowałbym i postawił na Sadloka-Żemłe (chyba że postawią Głowę na nogi to wyjdzie on)-Urge-Jovicia
Fakt to jest śmieszne, że dopiero w wieku 22lat gość potrafi wyskoczyć do główki, ale niestety tak jest wcześniej przegrywał pojedynki główkę z pacjentami niższymi o głowę od siebie. |
Trochę offtop, ale jak Alan doznał kontuzji kolana, która na długi czas wykluczyła go z gry? Nie mogę znaleźć info.
To było na pewno w początkowym okresie Probierza, ale na treningu? Już nie pamiętam... |
Dziś konsultacje medyczną mają mieć Głowacki i Guzmics. Po nich zapadnie decyzja czy znajdą sie w kadrze na to spotkanie.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 18:50. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl