Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [XV KOLEJKA] WISŁA Kraków - Górnik Łęczna, 6 listopada, godz. 15:30 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9725)

WISŁAZWE 03.11.2016 11:50

[XV KOLEJKA] WISŁA Kraków - Górnik Łęczna, 6 listopada, godz. 15:30
 
http://i66.tinypic.com/21b4ysh.jpg





Kolejny weekend z Ekstraklasą zbliża się wielkimi krokami. Tym razem w najbliższą niedzielę krakowska Wisła zmierzy się przed własną publicznością z drużyną Górnika Łęczna. Spotkanie zaplanowano na godzinę 15:30 a transmisję z tego pojedynku przeprowadzi stacja Canal+ Sport.

Dla układu tabeli ten mecz będzie niezwykle ważny, kibice i piłkarze z Krakowa nie przyjmują do wiadomości innego rezultatu jak trzy punkty w niedzielny starciu. Różnice w ligowej stawce są naprawdę niewielkie a w naszej sytuacji każdy punkt jest na wagę złota.


Krzysztof Jakubik został wyznaczony do głównego rozjemcę niedzielnego pojedynku. Arbiter z Siedlec sędziował już jedno spotkanie Wisły Kraków w bieżących rozgrywkach. Był to przegrany mecz w z Lechią Gdańsk 3:1. Lepsze wspomnienia mają z nim piłkarze Górnika Łęczna, ponieważ już trzykrotnie prowadził ich mecze, z czego Górnicy wygrali dwa a jeden zremisowali (Legia 1:0, Korona 4:0, Zagłębie 0:0)
Zapraszam na krótką zapowiedź niedzielnego spotkania.

Historia spotkań pomiędzy Wisłą Kraków a Górnikiem Łęczna.


Sezon 2007/08
- brak spotkań
Sezon 2008/09 - brak spotkań
Sezon 2009/10 - brak spotkań
Sezon 2010/11 - brak spotkań
Sezon 2011/12 - brak spotkań
Sezon 2012/13 - brak spotkań
Sezon 2013/14 - brak spotkań
Sezon 2014/15 - Wisła Kraków - Górnik Łęczna 2:0
Sezon 2015/16 - Wisła Kraków - Górnik Łęczna 1:1




Powyższa statystyka pokazuje, że w ostatnich latach nie było nam dane mierzyć sił w konfrontacjach z Górnikiem Łęczna. Spowodowane to było spadkiem łęcznian do niższej ligi i długo walką o powrót na salony ekstraklasowe.


Wieści z Łęcznej.


Nasz najbliższy rywal w zeszłym sezonie praktyczne pożegnał się z Ekstraklasą do ostatniej kolejki drżąc o ligowy byt. Ten sezon również zwiastuje, że lepiej nie będzie i Górnicy z Lubelszczyzny walczyć będą tylko i wyłącznie o przetrwanie, bo na nic innego ich nie stać. W połowie zasadniczego sezonu Zielono-czarni plasują się tuż nad strefą spadkową mając jednak taką samą ilość punktów, co będący za nimi Ruch Chorzów i Korona Kielce. Warto zauważyć jednak, że różnice są tak małe, że jedno zwycięstwo może wywindować łęcznian w górę tabeli o kilka miejsc.
Trener Rybarski nie ma łatwego życia, podobnie jak piłkarze, którzy nie mogą w meczach "domowych" liczyć na wsparcie swoich fanów. Wszystko przez to, że Górnik od tego sezonu mecze "u siebie" rozgrywa na stadionie w Lublinie, aby przyciągnąć większą liczbę fanów i sponsorów, póki, co jednak decyzja zarządu odbija się czkawką, bo najzagorzalsi kibice zielono-czarnych bojkotują spotkania rozgrywane w Lublinie.




Nika Dzalamidze nowym piłkarzem Górnika Łęczna.


W ostatnich dniach nasi najbliżsi rywale dokonali ciekawego wzmocnienia. Do kraju wrócił Nika Dzalamidze i zdecydował się podpisać kontrakt z zespołem z Łęcznej. Dla Gruzina to może być dobre miejsce na odbudowanie formy i powrót do żywych. Większość kibiców pamięta go z występów w Widzewie Łódź czy Jagiellonii Białystok, gdzie był naprawdę ważną postacią w drużynie. Gruzin został już zgłoszony do rozgrywek i może zadebiutować w niedzielnym meczu przeciwko Wiśle Kraków.


Piłkarze Górnika Łęczna pod lupą TWSD.


Sergiusz Prusak - zdecydowanie numer jeden w bramce zespołu z Lubelszczyzny, do tej pory komplet minut, jako jeden z nielicznych. W dotychczasowych spotkaniach, doświadczony bramkarz aż osiemnaście razy wyciągał piłkę z siatki.

Leandro - podstawowy obrońca i jeden z pierwszych wyborów trenera Rybarskiego, on również ma na swoim koncie komplet minut.

Grzegorz Bonin - najlepszy strzelec zespołu. Na swoim koncie ma trzy bramki oraz dwie asysty. Jest motorem napędowym drużyny, umie poderwać kolegów do walki i praktycznie cała gra opiera się właśnie na nim. Jeżeli Bonin ma swój dzień wtedy i Górnik prezentuje się lepiej.

Bartosz Śpiączka - w zeszłym sezonie joker w talii trenerów Górnika, co pojawiał się na boisku z ławki to strzelał bramkę za bramką. Początek tego sezonu nie jest jednak dla niego tak udany. Tylko pięciokrotnie wychodził w pierwszym składzie i do tej pory udało mu się zdobyć dwie bramki i zaliczyć jedną asystę. W sumie w tej rundzie na boisku przebywał przez 518 minut.

Krzysztof Danielewicz - to jego zagrania najczęściej otwierają drogę do bramki rywali. W dotychczasowych spotkaniach zaliczył trzy asysty. Ośmiokrotnie wychodził w pierwszym składzie a na placu gry łącznie przebywał przez 810 minut.


Jak pokazuje powyższy akapit w zespole Górnika Łęczna ciężko szukać gwiazd, czy zawodników z sukcesami w poprzednich klubach. Jest to raczej zbieranina piłkarzy, którzy albo gdzieś zatracili swoją formę albo zwyczajnie są za słabi, aby przez dłuższy czas grać na wyższym poziomie. Nie oznacza to jednak, że trzy punkty można już dopisać sobie przed meczem. Zawodnicy Górnika potrafią się zmobilizować i sprawić niespodziankę w meczach z teoretycznie wyżej notowanymi przeciwnikami. Zwycięstwo z Legią czy remis z sąsiadką w Lublinie mówi wszystko.


Cały czas do góry!


Wiślacy w poniedziałkowym meczu z Zagłębiem Lubin zaprezentowali się naprawdę nieźle. Szczególnie pierwsza połowa, kiedy to zdominowali lubinian, czego efektem była szybko strzelona bramka. Później jednak pod koniec pierwszej połowy, kiedy wydawało się, że spokojnie dowieziemy prowadzenie straciliśmy bramkę do szatni, co najwyraźniej troszkę nas zdezorientowało, bo jeszcze dobrze nie zaczęła się druga połowa a to Wisła musiał gonić wynik, bo przegrywała już 2:1.
Pogoń okazała się na tyle skuteczna, że zanotowaliśmy szósty kolejny mecz w ekstraklasie bez porażki a punkt wywieziony z trudnego terenu pozwolił nam miejmy nadzieję, że stałe opuścić miejsce spadkowe i zacząć marsz w górę tabeli.





Operacja Łęczna.

W niedziele czeka naszych piłkarzy kolejne ważne spotkanie. Górnik Łęczna to w tej chwili zespół, który ma jeden punkt mniej i zajmuje czternastą pozycję w tabeli. Dla nas każdy punkt jest ważny, ale chyba nikt nie wyobraża sobie innego scenariusza niż nasze zwycięstwo w niedzielę.
W zespole panuje dobra atmosfera, co widać w spotkaniach rozgrywanych w ostatnim czasie. Czas pokazać, że początek sezonu i nasza słaba postawa to był tylko wypadek przy pracy a zawodnicy, jakich mamy i ich potencjał pozwalają nam myśleć o wejściu do górnej ósemki i powalczeniu o coś więcej niż bezpieczne utrzymanie. Wiadomo, że to melodia przyszłości, ale jakieś cele należy sobie stawiać. Sami zawodnicy w wywiadach podkreślają, że atmosfera i chemia w drużynie jest, więc teraz tylko czekać aż przełoży się to na bardziej okazałe zwycięstwa. Wydaje się, że teraz nadarza się ku temu bardzo dobra okazja.




Przebudzenie chorwackiego księcia.

Swego czasu dość popularną baśnią, była baśń o "Śpiącej Królewnie", która obudziła się po pocałunku księcia. W Krakowie już powstała legenda o śpiącym księciu- Petar Brlek, sprowadzony w zimowym okienku transferowym, miał być lekiem i partnerem Krzysztofa Mączyńskiego w środku boiska. Jednak przez długi czas Chorwat nie mógł się odnaleźć w naszej lidze, często gęsto zaliczał występy, w których popełniał proste błędy, czy to podając do rywali czy w dość głupi sposób tracąc piłkę.

W poniedziałek w Lubinie dostał swoją szansę pokazania swoich umiejętności i przełożenia dobrych występów na treningach na ligowe boiska. Można by rzec, że wykorzystał swoją szansę w najlepszy sposób, strzelając piękną bramkę i zaliczając w miarę dobry mecz, choć zdarzały mu się przestoje w grze zresztą tak jak całej drużynie. Miejmy nadzieję, że ten mecz i ta bramka podbudują na tyle Chorwata, że ten w końcu zacznie grać tak jak tego oczekują kibice, koledzy i przede wszystkim sztab szkoleniowy. Wiele wskazuje na to, że w niedzielę również wyjdzie pierwszym składzie a trener Wdowczyk porzuci pomysł z Tomaszem Cywką na środku pomocy i zaufa Brlekowi.



Zagra? Nie zagra?


Nadal nasza sytuacja z żółtymi kartkami nie wygląda zbyt ciekawie. W poniedziałkowym meczu Denis Popović, obejrzał czwartą żółtą kartkę w sezonie i będzie zmuszony pauzować w niedzielnym spotkaniu przeciwko Górnikowi.

Nieciekawie wygląda sytuacja z zagrożonymi zawodnikami, ponieważ to grono jest dość pokaźne a znaleźć w nim można takich zawodników jak: Richard Guzmics, Boban Jović, Patryk Małecki, Adam Mójta czy Zdenek Ondrasek.

Do meczu z Górnikiem do dyspozycji trenera powinni być już Arkadiusz Głowacki oraz Richard Guzmics, którzy nabawili się lekkich urazów podczas jednego z treningów przed meczem z Zagłębiem Lubin. Do składu wróci również Krzysztof Mączyński, który odbył już karę przerwy jednego meczu za nadmiar żółtych kartek.
Zapraszam do dyskusji.

silver03 03.11.2016 12:04

W "Zagra nie zagra" można by wspomnieć z jakiego następnego meczu ewentualna kartka eliminuje zawodnika.

pekaczech 03.11.2016 12:07

Kartka/kartki eliminować będą możliwość konsumpcji paprykarza w jego mateczniku a.k.a. kurvidołek.

Co do samego spotkania - tylko zwycięstwo. Zwłaszcza w obliczu następnych spotkań (Lechia&gejada).

WISŁAZWE 03.11.2016 12:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez silver03 (Post 1456207)
W "Zagra nie zagra" można by wspomnieć z jakiego następnego meczu ewentualna kartka eliminuje zawodnika.

Wymieniam zawodników, którzy mają po trzy kartki więc chyba logiczne, że z ''następnego" czyli ewentualnie z Pogoni Szczecin w najbliższym czasie.

Czy ja czegoś nie zrozumiałem? :)

silver03 03.11.2016 12:11

Chodziło mi właśnie o podanie konkretnie z którą drużyną ewentualnie mogą pauzować, czyli będzie to paprykorz :) Słabo zaznajomiony jestem z terminarzem ;P

Ma_niek 03.11.2016 12:11

Składu nie znam ale Napewno Boguski w pierwszym wyjdzie. Chciałbym żeby Bartosz dostał szanse od początku i Drzazga żeby pogral trochę.

wislakrakow124 03.11.2016 13:38

Kazdy by wolal Boguskiego na lawce. Trzeba w niedziele wygrac zeby zblizyc sie do pierwszej osemki.

W.S 03.11.2016 13:57

Krzysztof Jakubik sędziował nam 13 razy.

Nasz bilans to 1 wygrana, 8 remisów i 4 porażki

Wygraliśmy tylko raz w sezonie 2012/2013

krzaq12 03.11.2016 14:22

Niech Głowacki spokojnie dochodzi do zdrowia, na siłę nie ma co wciskać go do składu, wraca Rysiek, więc niech zagra z Sadlokiem na środku, a na boku kolejny mecz dostać powinien Pietrzak.

Dobrze gdyby Zdenek wrócił, bo jednak Paweł przy nim ma ułatwione zadanie.
Przychylam się do zdania większości, Bartosz za Bogusia.

Wygrajmy kolejny mecz i pnijmy się do góry w tabeli!!!!

Herbi1303 03.11.2016 15:24

3 punkty to priorytet! Nasi nie mogą wyjść w przekonaniu, że jak nie przegrali 7 meczy z rzędu to już są niepokonani na wieki. Dodatkowo wygrana przy sprzyjającym wyniku sąsiadki w stolicy (czytaj porażka z 7egią) pozwoli nam przeskoczyć ich w tabeli.

Dariook 03.11.2016 18:45

Za Boguskiego , Bogucki... i jadym z tym wynglem. Reszta to tylko otoczka.


7 przegranych z rzędu, 7 meczów bez porażki, więc teraz powinno być 7 meczów zwycięzkich! Algorytmem Wdowczyka idzie zarobić :) Brawo on!

BlurgH 03.11.2016 19:13

Niech się nasi zepną - przyjechali do mnie znajomi z antypodów ( Wszystkich Świętych i te sprawy ), zostają do 13.11, więc zaproponowałem im wyjście na meczyk i idziemy w 11 osób. Liczę na jakieś sympatyczne 3 pkty dla nas :D

Dariook 04.11.2016 03:05

A gdzie pod lupą znajduje się pan piłkarz Piesio :)??? Wstyd.

No ale król jest jeden. Oto wspaniałe i wypieszczone dziecko z polskiej kużni diamentów piłkarskich i nie tylko piłkarskich. Talent muzyczny, kreślarski, oraz w wolne weekendy głownie znany szerszej publicznosci talent piłkarski.
Gdy był piękny i młody chiał zostac bokserem i kultywowac znane na cały świat rodzinne tradycje...jednak żona tak łatwo skóry nie sprzedaje i to ona jest posiadaczką niebieskiej rodzinnej karty. . Wychowanek Mewy Gniew, na sama myśl której aż ciary idą konkretnie po plecach...
Koledzy mówią że ambitny, samouk klawiszowiec, bimbrownik, amator zagadek, grzybiarz oraz zaprawiony szaradzista i wirówkarz.

Zaraz pojawi sie przed Panstwem, niezwykle skromny i nie wychylajacy sie przed szereg chłopak. W całosci oddany druzynie i kolegom, na ktorych sukces pracuje rownie ciężko jak kiedys pracowal na swoją rozpoznawalna markę . Pieszczotliwie w szatni nazywany pracuś... i nie bez pokrycia. Ostanie lata to ciezka harówka i przespane noce na obcej kanapie. Poświęcony tylko i wyłącznie dla kolegow i ukochanych druzyn.
Zniknął ze sceny . Czy moglo sie wydawać, ze miał dość rozgłosu ? Moze sodówka uderzyła do głowy albo poleciał po bandzie w lokalnym kasynie? Nie nie, to nie podobne do Grzeska...chłopak ostatnie lata spedzil na czerpaniu radosci z gry i serc swoich przyjaciół . Jak twierdzi, to wtedy zrozumiał piękno piłki i udowodnił sobie, że można! Ze można odstawic własne aspiracje czy bzdurne parcie na szkło, że nawet mozna zrezygnowac z gry w kadrze. Wszystko w imię czegoś wazniejszego...Uśmiechu i pogody ducha swoich przyjaciół z druzyny.

Po kilku latach postanowił, że wroci do sportu wyczynowego. Oj, Nie dla pieniedzy, slawy czy kobiet...to juz wszystko miał i juz za tym nie teskni. Tylko i wyłącznie dla pana Boga i realizacji boskich planow wobec jego osoby...obecnie student KUL.
Panie i panowie, mam zaszczyt przedstawic - heh raczej nikomu chyba nie musze przedstawiac tego dzentelmena...! Tylko tytułem formalnosci :

Pan Piłkarz, aka "gniewna mewa", łączony z Wisłą Kraków, laurerat wielu piłkarskich plebiscytów, posiadać 14 kogótów(15 zjadł Naokulma), koneser, magik, Mike Tyson w korkach, tzw, baron z Lubelszczyzny.., GRZEEGORZZ BOOOOOOOOOOOOOO NIN!!!

Vinci 04.11.2016 06:53

Wierzę, że marsz w górę tabeli będzie nadal trwał. Po meczach z Lechem czy Zagłębiem każdy chciałby 3 pkt. Nie pozostaje nic innego, jak zamawiać bileciki i dołożyć się swoją obecnością do kolejnych wpływów do kasy klubowej.

Jak już nawet Brlek zaczął strzelać kosmiczne bramki, to musi być dobrze ;)

Ktoś, gdzieś wspominał, że granica opłacalności za wpływy biletowe, to jakies 12 tyś ludzi, tak?

szprotson 04.11.2016 09:29

mecz o 300 punktów.
3-0 dla nas innej opcji nie widze

Zdenek zagra??

Patryko 04.11.2016 13:50

Mecz, który może nas wybić nieco w góre i pogrążyć Górnik. To muszą być 3 punkty.

tomasz_19 04.11.2016 14:51

Zaluska
Jovic-Guzmics-Głowa-Sadlok
Boguski-Mączyński-Brlek-Mały
Zachara(jeśli Ondrasek nie będzie mógł)-Brożek

pewne 2:0 dla nas - gole - Brożek, Małecki

mitmichael 04.11.2016 14:57

Tylko wygrana i konieczne 3 punkty. Tak jak Mały powiedział, w tym momencie potrzebujemy punktow jak tlenu wiec nie ma wymowek. Gornik dawno nie przegrał na wyjezdzie? no to najwyzsza pora to zmienic.

krzaq12 04.11.2016 15:24

Cytat:

Zdenek zagra?
Ponoć walczy z czasem, wczoraj (jakby nie było na 4 dni przed meczem, na konferencji prasowej DW mówił, że ma objawy mocnego stłuczenia mięśnia w wyniku dość ostrego faulu podczas poniedziałkowego meczu w Lubinie)

Jest jeszcze trochę czasu do meczu, powinni go postawić na nogi.

Kac 04.11.2016 18:35

Liczę na 3:1 dla nas

Trzeba w końcu iść w górę tabeli i poprawić ten wstydliwy bilans bramek z początku sezonu...

Adenalix 04.11.2016 23:59

Ważne jest odpowiednie nastawienie od pierwszych minut. Łęczna wykorzystuje fakt ich zlekceważenia, więc mam nadzieję, że wygramy sami ze sobą. Skład obojętny. Spuścić w....... choćby 1-0 i wrócić do domu. Wbrew pozorom to są bardzo ważne trzy punkty, które mam nadzieję zdobędziemy.

buczo1985 05.11.2016 19:25

Nie ma łatwych spotkań, aczkolwiek jeśli wygramy, a inne spotkania z dołu tabeli ułożą się pod nas, to możemy skoczyć o kilka pozycji do góry. Oby się udało... :)

krzaq12 05.11.2016 21:08

,,nie jest dobrze...... Ondrasek moze juz nie zagrac w tym roku"-znalezione na twitterze

Kur.....a

Oby to nie byla prawda

!!IRIVER!! 05.11.2016 21:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krzaq12 (Post 1456283)
,,nie jest dobrze...... Ondrasek moze juz nie zagrac w tym roku"-znalezione na twitterze

Kur.....a

Oby to nie byla prawda

Co mu jest?
Wszyscy są potrzebni zdrowi w obliczu intensywnego przełomu listopada i grudnia kiedy to można dużo odrobić ale i wiele stracić.

krzaq12 05.11.2016 22:02

Wdowczyk mówił że ma mocno stłuczone udo, po wejściu rywala w poniedziałkowym meczu. Po faulu był na boisku jeszcze kilkanaście minut i poruszał się normalnie.

Nasz rzecznik na twitterze uspokoił, że gdyby coś poważnego się stało, klub o takiej sytuacji poinformowałby za pośrednictwem swojej strony. Jest więc szansa, że nie jest to prawdziwa informacja.

AntyMod 05.11.2016 23:03

mam dziwne przeczucie ze o remis bedzie trudno

radek2323 06.11.2016 02:04

Bardzo wazny mecz jak wygramy nad strefa spadkowa mamy 4 punktowa przewage a do górnej ósemki juz tylko krok..... Panowie spinac poslady i tylko ZWYCIESTWO!!!

St Yabol 06.11.2016 10:01

No i przede wszystkim wyprzedzimy żydów w tabeli, bo jakoś nie widzę choćby jednego punktu dla nich dzisiaj

kbr 06.11.2016 11:05

Jesteśmy uważani za faworytów tego spotkania. Wszyscy tutaj dopisują sobie 3 punkty przed meczem. To mecz o 6 punktów, gramy z sąsiadem w tabeli. Jak wygramy to odskoczymy od strefy spadkowej na 4 punkty. Jak wygramy i sąsiadka w paski przegra w stolicy , to ją wyprzedzimy. Niestety, ale historia ostatnich lat pokazuje, że jak Wisła musi wygrać to nie wygrywa.

Prezydentowa 06.11.2016 12:06

Co z tym Ondraszkiem? Niechże ktoś poda linka do tłita. Mówili, że stłuczenie - to dlaczego miałby pauzować do końca roku? Zasłona dymna czy połamał się?


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 18:50.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl