Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [3 kolejka] Lechia Gdańsk - WISŁA Kraków, 30 lipca, godz. 18:00 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9663)

WISŁAZWE 25.07.2016 19:04

[3 kolejka] Lechia Gdańsk - WISŁA Kraków, 30 lipca, godz. 18:00
 
http://i63.tinypic.com/1zxkuic.png





Emocje po piątkowej porażce nie opadały a już trzeba myśleć o kolejnym ligowym spotkaniu.
Biała Gwiazda, tak jak to miała w planach została na Pomorzu, aby przygotować się do kolejnego wypadu do Trójmiasta, na mecz z Lechią Gdańsk. Czy tym razem wizyta nad morzem zakończy się dla naszych zawodników happy end'em? O tym przekonamy się już w najbliższą sobotę.

Spotkanie pomiędzy Lechią Gdańsk a Wisłą Kraków zaplanowano na godzinę 18:00, a transmisję z tego pojedynku przeprowadzi stacja Canal+ Sport. Na dzień dzisiejszy nie jest jeszcze znany główny arbiter sobotniej konfrontacji.

Zapraszam na krótką zapowiedź zbliżającego się spotkania.




Historia spotkań pomiędzy Lechią Gdańsk a Wisłą Kraków:

T-Mobile Ekstraklasa 2011/2012 - Kolejka 20, Lechia Gdańsk - Wisła Kraków 0:2
T-Mobile Ekstraklasa 2012/2013 - Kolejka 20, Lechia Gdańsk - Wisła Kraków 0:0
T-Mobile Ekstraklasa 2013/2014 - Kolejka 24, Lechia Gdańsk - Wisła Kraków 0:0
T-Mobile Ekstraklasa 2013/2014 - Kolejka 36, Lechia Gdańsk - Wisła Kraków 2:2
T-Mobile Ekstraklasa 2014/2015 - Kolejka 20, Lechia Gdańsk - Wisła Kraków 1:0
T-Mobile Ekstraklasa 2014/2015 - Kolejka 32, Lechia Gdańsk - Wisła Kraków 2:2
Ekstraklasa 2015/2016 - Kolejka 20, Lechia Gdańsk - Wisła Kraków 2:0


Powyższa statystyka pokazuje, że dla Białej Gwiazdy nie jest to zbyt przyjazny teren. Ostatnie nasze zwycięstwo miało miejsce w sezonie 2011/12, kiedy to udało się pokonać Biało-Zielonych dwoma bramki. W większości spotkań piłkarze obu drużyn musieli zadowolić się remisami.

Jedną z szans na korzystny rezultat jest fakt, że w naszych szeregach wciąż grają zawodnicy, którzy wiedzą jak strzelać Lechii bramki. W konfrontacjach z gdańskim klubem dobrym wynikiem może pochwalić się Paweł Brożek (siedem bramek) oraz Patryk Małecki (cztery bramki)




Wieści z biało-zielonego obozu.

Lechia Gdańsk, jak zawsze przed sezonem mierzy wysoko, lecz jednak potem jej potencjał weryfikuje boisko. Z hucznych zapowiedzi w poprzednim sezonie walki o puchary nic nie zostało, Lechia nie dała rady utrzymać wysokiej i równej formy, przez co na ostatniej prostej straciła szansę na pokazanie się szerszej publiczności.

Właśnie wahania formy są chyba największą bolączką trenera Piotra Nowaka, który jeszcze nie znalazł na to sprawdzonej recepty. Lechia potrafi zagrać bardzo dobre spotkania, by za tydzień lub dwa w niczym nie przypominać zespołu, który potrafił wygrać np. z Legią.

Na pewno szkoleniowiec gdańskiego klubu nie może narzekać na braki kadrowe, bo praktycznie na każdą pozycję ma po dwóch -trzech zawodników, więc komfort wyboru na pewno ma. Inną sprawą jest, jakość zawodników, jednak nie należy ona do najniższych w lidze. Jeżeli popatrzymy tylko na same nazwiska, to potencjał wydaje się być naprawdę spory. Czego więc brakuje wydawać by się mogło mocnej kadrowo Lechii? To pytanie do zainteresowanych osób, kibiców i działaczy Lechii Gdańsk.




Bezbarwna Lechia.





Po pierwszych dwóch kolejkach kibice oraz zawodnicy Lechii raczej nie należą do szczęśliwców. W pierwszej kolejce musieli uznać wyższość beniaminka z Płocka a w drugiej ledwo dali radę pokonać grającego praktycznie cały mecz w osłabieniu zespół Górnika Łęczna. W grze Biało-zielonych widać niesamowitą nonszalancje, niestety, ale piłkarze myślą, że sami nazwiskami da się wygrać mecz. Górnicy pokazali, że przy odrobinie szczęścia i może komplecie zawodników na boisku byli by w stanie sprawić dziś sensację i może nawet ograć faworyzowaną drużynę z nad morza.

Mam nadzieję, że nasz sztab dokładnie przeanalizuje poniedziałkowy mecz i dostrzeże słabe elementy w grze naszych najbliższych rywali. Momentami przewagi Lechii była wręcz kosmiczna, niestety z podań i nudnego schematycznego rozgrywania nic nie wychodziło. Piotr Nowak ma o czym myśleć przez najbliższe dni.





Zawodnicy Lechii pod lupą TWSD.



Dziś przedstawię sylwetkę kilku zawodników naszych najbliższych przeciwników, na których warto zwrócić szczególną uwagę. Wiadomo, że początek sezonu to często jeszcze eksperymenty ze składem i szukanie odpowiedniego zestawiania jednak pewni zawodnicy mimo zmian, przeważnie mają pewny plac.

Vanja Milinković-Savić - zdecydowany numer jeden, najpierw wygryzł ze składu Marko Marica, teraz za plecami zostawił Mateusza Bąka o innych zawodnikach nie wspominając. W poprzednim sezonie rozegrał jedenaście spotkań, w których tylko w czterech zachował czyste konto.

Jakub Wawrzyniak - reprezentant Polski, który mimo tego, że nie zagrał nawet minuty na ostatnim EURO, wciąż ma pewne miejsce w wyjściowym składzie Lechii. Trener Nowak zdecydowanie stawia na doświadczenie byłego gracza Legii Warszawa.

Milos Krasic - kapitan gdańskiej drużyny, wciąż chce udowodnić, że Lechia dla niego to nie tylko przystań doczekania do spokojnej emerytury i odcinania kuponów. Jednak nadal czegoś mu brakuje, jego gra, co prawda pod koniec sezonu była lepsza niż na początku po przyjściu do Lechii, ale to chyba jeszcze nie to, czego oczekiwałby Piotr Nowak.

Rafał Wolski - sprowadzony do Lechii z myślą zastąpienia Sebastiana Mili, młody, wszechstronny i dobrze wyszkolony zawodnik trafił do Gdańska na zasadzie definitywnego transferu z włoskiej Fiorentiny. Wcześniej grając na wypożyczeniu w Wiśle Kraków. Jeżeli odpali tak jak w Wiśle, to kibice oraz partnerzy mogą mieć ogromną radość po jego kluczowych podaniach. Wolski to typ zawodnika, który jak na polską ligę ma niesamowity luz w prowadzeniu piłki, oraz dysponuje dobrym otwierającym podaniem. Na polskie warunki powinno wystarczyć.

Michał Chrapek - początkowo wydawało się, że Michał popełnił błąd przechodząc do Gdańska, jednak z biegiem czasu zyskiwał uznanie w oczach trenera i wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie nowej drużyny. Za okazane zaufanie, był zawodnik Wisły odwdzięcza się całkiem dobrą grą.

Marco Paixao - na ta chwilę podstawowy napastnik drużyny Biało-Zielonych. Już w pierwszym meczu zaznaczył, że to jemu należy się pierwszy skład strzelając bramkę dającą prowadzenie w meczu z Wisłą Płock.

Oczywiście, to nie wszyscy, na którzy zasługują na uwagę, ale jako że nie będę opisywał całego składu nadmienię, że ważnymi ogniwami w zespole Nowaka są jeszcze: Sławomir Peszko, Michał Mak czy Grzegorz Kuświk.







Piasek w trybach Wisły



Pierwszej wyprawy do Gdyni po powrocie Arki do ekstraklasy, piłkarze i kibice Wisły nie będą mile wspominać. Biała Gwiazda w większości meczu była tłem dla wcale niegrającej wybitnych zawodów drużyny z nad morza. Niestety indywidualne błędy poszczególnych zawodników sprawiły, że Wisła z Trójmiasta wyjeżdża nie tylko z pozbieranymi na plaży muszelkami, ale również z bagażem trzech bramek.

Arkowcy pod wodzą Grzegorza Nicińskiego skutecznie nasypali piasku w trybiki Wisły odpowiedzialne za konstruowanie akcji i strzelanie bramek. Petar Brlek był w pierwszej połowie wyjątkowo bezproduktywny i to po jego błędzie padła jedna z bramek dla gospodarzy. Szansy na poprawę już nie było, bo po przerwie zastąpił go Krzysztof Mączyński, który na tle reszty piłkarzy prezentował chyba najrówniejszą i najwyższą formę. Warto zauważyć, że sam Mączyński więcej razy zagroził bramce Arki w pierwszych minutach pobytu na boisku niż pozostali piłkarze Wisły przez całą pierwszą połowę.





Skrzydła nie poderwały nas do lotu.



Nie ma, co się zbytnio rozpisywać nad postawą naszych skrzydłowych, bo oni Patryk Małecki ani Rafał Boguski niczym szczególnym się nie wyróżnili. Gdyby nie telewizyjna kamera, która namierzyła jakimś cudem Boguskiego w 89 minucie meczu, można by się zastanawiać, dlaczego gramy w "10" skoro nikt nie został z boiska usunięty..

Zdegustowani postawą swoich ulubieńców kibice zaczęli nerwowo sprawdzać, czy aby na pewno pociąg relacji Kraków Główny - Gdynia Główna, rzeczywiście przywiózł naszych piłkarzy czy może stoi jeszcze gdzieś pod Malborkiem. Bo w piątkowy wieczór ewidentnie zaliczyliśmy 45-minutowe opóźnienie i w II połowie nie było już, co zbierać.

Widząc nieporadność naszych zawodników szkoleniowiec Wisły zareagował już w przerwie wpuszczając na plac boju wspomnianego wcześniej Mączyńskiego oraz Pietrzaka. Ten drugi znacząco ożywił naszą grę po lewej stronie boiska i jeżeli przez ten tydzień utrzyma dobrą dyspozycję, Wdowczyk powinien dać szansę Pietrzakowi od pierwszej minuty.

Serce krwawiło, gdy proste błędy popełniał Michał Miśkiewicz, o ile pierwsza bramka nie obciąża jego konta o tyle druga już w 100% tak. Nie wiem gdzie niektórzy zapaleńcy widzieli faul, bo ja widziałem nieporadną interwencję bramkarza, która przerodziła się w mega babol. To już druga z czterech stracony przez Wisłę bramek obciążająca konto naszego bramkarza.

Wiele wskazuje na to, że Łukasz Załuska, nie będzie musiał się wysilić, aby wskoczyć do bramki, wystarczy, że będzie łapał piłkę, a to chyba nie powinno być większym problemem.




Przygotowania w Gniewinie.



Po piątkowym meczu piłkarze Wisły nie wrócili do Krakowa tylko pozostali na Pomorzu, a dokładniej w Gniewinie, gdzie będą się przygotowywać do sobotniej konfrontacji z Lechią Gdańsk. Trener Białej Gwiazdy zapowiedział, że mini-zgrupowanie na pewno nie będzie wakacjami czy urlopem od piłki. O ile weekend upłyną Wiślakom na regeneracji i odnowie biologiczne to od poniedziałku zaczęła się ostra praca i wejście w mikrocykl meczowy, podporządkowany zbliżającej się konfrontacji.
Nikt z Wiślaków nie narzeka na urazy po meczu z Arką, są, co prawda poobijani, ale nie są to aż taki urazy, które wykluczają ich z gry czy też treningu.

We wtorek w ramach jednostki treningowej Wisła rozegra niezaplanowany wcześniej mecz z izraelską drużyną Hapoelu Ra'anana. Będzie to doskonała okazja, aby dać zagrać piłkarzom, którzy do tej pory nie mieli jeszcze okazji pokazać się po powrocie m.in. z Mistrzostw Europy czy po kontuzji. Szansę występu powinni dostać m.in. Łukasz Załuska, Richard Guzmics czy Denis Popović. Spotkanie będzie również możliwością przećwiczenia różnych wariantów zarówno w ofensywie jak i w defensywie.


Zapraszam do dyskusji!

ABGwislakABG 25.07.2016 19:10

Przerobić slogan duetu Twardowski&Nahorny z "zapinany pasy" na "osuszamy barek". Szykuje się piorunujące widowisko, gdzie porażenie zaprezentują zawodnicy obu klubów.

W meczu porównywalnej chvjowizny szansy upatruje jedynie w tym, że nas jednak skrzywdził sędzia i graliśmy 11v11, a BKS w przewadze.

Generalnie po meczu:

http://orbite.pl/wp-content/uploads/...el-800x653.jpg

Davey777 25.07.2016 19:13

Jestem bardzo ciekaw jakim skladem zagramy i jaka taktyka

Ogryzek 25.07.2016 19:16

Zagramy składem bez Mączyńskiego i Guzmicsa bo oszczędzamy ich, żeby nie złapali kontuzji bo chcemy ich sprzedać. Reszta dowolna.

Lechia gra bardzo słabo na wyjazdach, wręcz czasem zenująco słabo za Nowaka. Ale za to u siebie prawie wszystko wygrywają. Nie jestem optymistą.

Patryko 25.07.2016 19:44

Moskalowy remis wziąłbym w ciemno.

wolfy 26.07.2016 16:53

Wygramy to. Nie widze żadnych racjonalnych przesłanek, ale w sumie tak działa ekstraklasa.

Tak jak kolega wyżej radzi nie podchodziłbym do tego meczu na trzeźwo.

robert777 26.07.2016 17:18

nie no wygramy, przeciez tam gra Peszko

Zooey_Deschanel 26.07.2016 19:01

A we Wiśle Uryga.

AS82 26.07.2016 19:43

Ja sie boje ze znow zagramy nieporadnie w obronie przy ustawieniu 3-5-2 i bedzie w....... jak z Arką

Bene Nati 26.07.2016 20:21

To, że oszczędzamy piłkarzy, którzy rozegrali kilka spotkań na Euro jest normalną sprawą.

To tylko ludzie, też muszą się zregenerować i odpocząć. Ewentualne występy w pełnym wymiarze czasowym byłyby bardzo ryzykowne nie tylko teraz, w perspektywie ewentualnego transferu, ale również całego sezonu.
Nie wiem skąd tyle głosów zdziwienia i oburzenia decyzją Wdowczyka.


A co do meczu.

Wyciągniemy wnioski. I jeśli nie będziemy czekać na "mobilizację w postaci dwóch straconych bramek" (cyt. R. Boguski) to mamy szansę na punkty.

Lechia u siebie się postawi. Poskrobać już na początku Wolskiego.

Mój typ: 1-1.

brylant17 27.07.2016 05:37

Podejrzewam kolejny wp...ol tym razem od Lechii.Drogi Darku nie stawiaj na Urygę w obronie błagam!!

P.s Panie Miśkiewicz nie gramy w siatkówkę !!

Ogryzek 27.07.2016 07:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bene Nati (Post 1444417)
Lechia u siebie się postawi. Poskrobać już na początku Wolskiego.

Mój typ: 1-1.

A dlaczego nie Krasica, Chrapka czy Paixao. Wolski w Lechii jest na razie mało widoczny.

Griszka30KR 27.07.2016 08:08

Wolski może nie ma za bardzo co udowadniać ,ale myślę,że chętnie pokaże się tym meczu,o choćby żeby takiej Wiśle coś strzelić ,zaasystowąć w akcji zakończonej golem...
Na papierze nas jedzą,ale w nic na początku nie pokazują i może właśnie teraz będą chcieli,tym bardziej ,ze graja u siebie.
Przewiduje wp....l
A co do oszczędzania.Dajmy spokój ,jak nie będą grali to tez tracą,a umówmy się,że ostanie mecze w ME zagrali obaj miesiąc temu(Guzmic jeszcze wcześniej,a Mączyński nie wszystkie w pełnym wymiarze),tak więc nie przesadzajmy z tym odpoczynkiem....

tomasz_19 27.07.2016 08:14

będzie ciężko... biorąc pod uwagę to jaką padakę ostatnio gramy i że tracimy mnóstwo bramek, dodatkowo Lechia u siebie teraz gra bardzo dobrze.... to Moskalowy remis biorę w ciemno...

szprotson 27.07.2016 09:03

no tak, Lechia teraz u siebie gra bardzo dobrze.
Owszem. Teraz w aktualnym sezonie u siebie grali aż w sumie zero razy, wiec masz racje, Lechia gra u siebie bardzo dobrze. Ostani mecz u siebie to 11 maja i wygrana z Legią 2-0...

Jak ktoś oglądał 2 ostatnie kolejki to wie ze Lechia jest jednym z najsłabszych zespołów. Grają na udo, trener wyglada na dyletanta patrzac na ich taktyke i zachowania na boisku.

Jak wyjdziemy mądrze taktycznie to mozemy ich ograć, tak najłatwiej pokonać zlepek gwiazd.

tomasz_19 27.07.2016 10:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1444437)
no tak, Lechia teraz u siebie gra bardzo dobrze.
Owszem. Teraz w aktualnym sezonie u siebie grali aż w sumie zero razy, wiec masz racje, Lechia gra u siebie bardzo dobrze. Ostani mecz u siebie to 11 maja i wygrana z Legią 2-0...

Jak ktoś oglądał 2 ostatnie kolejki to wie ze Lechia jest jednym z najsłabszych zespołów. Grają na udo, trener wyglada na dyletanta patrzac na ich taktyke i zachowania na boisku.

Jak wyjdziemy mądrze taktycznie to mozemy ich ograć, tak najłatwiej pokonać zlepek gwiazd.


jeżeli porównamy potencjał Arki ( do której też mieliśmy jechać po pewne 3 pkt) do Lechii to na pewno nie wygląda to optymistycznie... oby tylko nie odpalili w meczu z nami bo może się skończyć 6 0... ale mam oczywiście nadzieje, że coś ugramy...

WISŁAZWE 27.07.2016 10:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tomasz_19 (Post 1444446)
jeżeli porównamy potencjał Arki ( do której też mieliśmy jechać po pewne 3 pkt) do Lechii to na pewno nie wygląda to optymistycznie... oby tylko nie odpalili w meczu z nami bo może się skończyć 6 0... ale mam oczywiście nadzieje, że coś ugramy...


Moim zdaniem Lechia nie jest przygotowana do sezonu. Wyglądają na ociężałych, zawodnikom piłka odskakuje od nogi, nie ma świeżości. To takie moje odczucia po spotkaniu z Górnikiem Łęczna, który miałem "przyjemność" oglądać w pełnym wymiarze. Pomysłu na grę też nie zauważyłem w tym spotkaniu, prawie cały mecz grali z przewagą jednego zawodnika, a momentami wydawało się, że to gracz Lechii został ukarany czerwoną kartką.

Oczywiście personalnie skład przedstawia się o niebo lepiej niż nasz, więc na papierze faworytem będą gdańszczanie. Personalia jednak nie grają.

Tak zostało wspomniane wyżej, mądrze taktycznie, w najsilniejszym składzie i jesteśmy w stanie wywieźć korzystny rezultat z Gdańska.

xanti1906 27.07.2016 10:49

Ja oglądałem mecz Lechii z Wisłą Płock, również malutko pokazali. Statyczni Chrapek, Krasić i Wolski, elektryczny Wawrzyniak, chaotyczny Peszko. Kiedyś muszą odpalić, za mocna kadra, ale czy już w sobotę?

tomasz_19 27.07.2016 10:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WISŁAZWE (Post 1444447)
Moim zdaniem Lechia nie jest przygotowana do sezonu. Wyglądają na ociężałych, zawodnikom piłka odskakuje od nogi, nie ma świeżości. To takie moje odczucia po spotkaniu z Górnikiem Łęczna, który miałem "przyjemność" oglądać w pełnym wymiarze. Pomysłu na grę też nie zauważyłem w tym spotkaniu, prawie cały mecz grali z przewagą jednego zawodnika, a momentami wydawało się, że to gracz Lechii został ukarany czerwoną kartką.

Oczywiście personalnie skład przedstawia się o niebo lepiej niż nasz, więc na papierze faworytem będą gdańszczanie. Personalia jednak nie grają.

Tak zostało wspomniane wyżej, mądrze taktycznie, w najsilniejszym składzie i jesteśmy w stanie wywieźć korzystny rezultat z Gdańska.

tylko, że sam wiesz że optymalny skład będzie trudny do osiągnięcia z uwagi na toczące się rozmowy transferowe z Mąką i Guzmicsem.. także nie wygląda to dobrze... dodatkowo trener foruje ten beznadziejny styl 3 5 2 do którego najzwyczajniej w świecie nie mamy wykonawców... biorąc pod uwagę potencjał jaki mamy to najlepsze jest rozwiązanie 4 4 2.... ale czy trener się wreszcie opamięta?

kristos 27.07.2016 11:00

Wszystko będze zależało od tego ,czy zagramy tak jak w pierwszej połowie,czy tak jak w drugiej połowie w Gdyni i czy na bramce będzie stał Misiek ?
Albo będzie dobrze ,albo będzie żle, piłka jest okrągła a ...........,,

funkykoval 27.07.2016 11:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tomasz_19 (Post 1444450)
tylko, że sam wiesz że optymalny skład będzie trudny do osiągnięcia z uwagi na toczące się rozmowy transferowe z Mąką i Guzmicsem.. także nie wygląda to dobrze... dodatkowo trener foruje ten beznadziejny styl 3 5 2 do którego najzwyczajniej w świecie nie mamy wykonawców... biorąc pod uwagę potencjał jaki mamy to najlepsze jest rozwiązanie 4 4 2.... ale czy trener się wreszcie opamięta?

W sumie odnośnie ustawienia 3-5-2 to wyglądałoby ono bardzo przyzwoicie, gdyby grali Ci co powinni grać - czyli Guzmics - Głowacki - Sadlok w obronie w środku pola 3 środkowych pomocników Mączyński, Popović i Brlek, na skrzydłach Małecki i Jović, w ataku Brożek z Ondraszkiem. Na wejście Pietrzak, Bartosz, Drzazga. Uryga niech ogrywa się na pozycji stopera w rezerwach, bo tam jest jego miejsce, to samo z Boguskim i Cywką. Jako pierwsi wchodzący do składu w obronie powinni być Żemło i Kujawa, bo mają już jakieś podstawy taktyczne do grania na tej pozycji, czego Alanowi niestety brakuje. Natomiast jak nasza defensywa to elektryczny Sadlok i dwóch gości, którzy nie mają pojęcia co robić, a nadto jeden z nich jest wysoki, ale wygranie przez niego główki w obronie bez stworzenia groźnej sytuacji dla przeciwnika zakrawa na wielką niemożność....
Do tego Małecki, który w środku pola nie grał nigdy i Boguskiego, który czasami mam wrażenie, że taktyki nie rozpoznałby nawet wówczas, gdyby podeszła z tyłu i zasadziła mu kopa w siedzenie.....
Jak wyjdziemy na Lechię składem z poprzednich meczów to możemy nawet załapać swobodnie 5 w plecy, nawet biorąc pod uwagę ociężałość, nieudolność i słabość gry Lechii, bo w środku pomocy z jednym Brlekiem i w obronie z Cywką i Urygą - Chrapek, Krasić i Wolski oraz bracia Paixao zrobią sobie co chcą i strzelą ile będą w stnie bez względu na to czy zagra Peszko czy nie....

silver03 27.07.2016 11:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez funkykoval (Post 1444456)
W sumie odnośnie ustawienia 3-5-2 to wyglądałoby ono bardzo przyzwoicie, gdyby grali Ci co powinni grać - czyli Guzmics - Głowacki - Sadlok w obronie w środku pola 3 środkowych pomocników Mączyński, Popović i Brlek, na skrzydłach Małecki i Jović, w ataku Brożek z Ondraszkiem. Na wejście Pietrzak, Bartosz, Drzazga.

Dariusz proszę zastosuj się do wskazówek :D

szprotson 27.07.2016 11:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kristos (Post 1444451)
Albo będzie dobrze ,albo będzie żle, piłka jest okrągła a ...........,,

tez mi sie wydaje ze różnie to moze byc,
albo wygramy albo remis albo w dupe .
a Lechia odpali jak znajdzie trenera

kristos 27.07.2016 11:52

Jeszcze tylko o "ociężałości"piłkarzy Lechii :
jeśli ktoś myśli ,że taki stan będzie trwał wiecznie ,to może zostać niemile zaskoczony.
Wcześniej , czy póżniej po ciężkich treningach przychodzi świeżość.

gypsy 27.07.2016 12:22

Lechii też się palą tyłki, bo przecież były szumne zapowiedzi o walce o mistrzostwo, a gra wygląda jak wygląda. Więc to nie będzie łątwy mecz, bez względu na to co do tej pory pokazywali gdańszczanie. Na pewno nasz skład z poprzednich meczów będzie miał problemy, więc czas przemeblować linię obrony, jeśli chcemy zapunktować.

s1mone 27.07.2016 18:28

W tej lidze nie ma zespołu, którego nie bylibyśmy w stanie ogolić... tak samo nie ma zespołu, który nie byłby w stanie ogolić nas.


Dlatego liczę na 3 punkty. Jak zwykle. Każdy inny rezultat uznam za porażkę. Wszak lepiej raz wygrać i raz przegrać niż jak za Kazka remisować.

mitmichael 28.07.2016 10:36

Przejsc na 4-4-2, zagrac najsilniejszym składem bez kombinowania z Uryga czy Cywka na obronie. Tylko tak bedziemy w stanie powalczyc o 3 punkty, inaczej moze nas czekac to samo co z Arka.

szprotson 28.07.2016 10:41

a 4-4-2 bez rozgrywającego da nam punkty?
Niby jakim ch*jem jak mozesz przyblizyc?

art 28.07.2016 11:23

3/4 forum jest w nastroju na spadek po jednym przegranym meczu gdzie bramki straciliśmy po rykoszecie, fatalnym błędzie bramkarza i karnym w końcówce. Ochłońcie, wcześniej nie przegraliśmy iluś tam meczy (14?). Taktyka jest dobra, ponieważ jest dopasowana do tego jakich mamy graczy. Jak macie lepsze pomysły to ponoć można kupić klub za 14mln, co jest ceną dość mocno promocyjną i wtedy dokładacie Semira i jazda.

s1mone 28.07.2016 12:05

dopasowana pod graczy? :D

Żartujesz?My mamy problemy w grze właśnie przez ten nieszczęsny system, który z Małeckiego i ostatnio np. Boguskiego robi na siłę środkowych pomocników, podczas gdy jedynym ŚP w naszej drużynie na boisku był tak naprawdę Brlek.

Nie rozumiem chęci gry wahadłowymi obrońcami, gdy nie mamy ze 3 typowych środkowych pomocników (chyba, że wróci Popovic i Mąka - tylko ciekaw jestem, gdzie wtedy trener wciśnie Małeckiego).

My wcale nie gramy znanego chociażby z włoskich boisk 3-2-3-2 z dwoma wahadłowymi obrońcami i 3 środkowymi obrońcami/pomocnikami. My gramy jakieś zjebane 3-2-1-2-2, gdzie mamy 3 środkowych obrońców, 2 wahadłowych obrońców i 2 skrzydłowych z jednym środkowym pomocnikiem jak na razie. Dlatego tak dajemy dupy w środku pola w ostatnich meczach, bo trener próbował na siłę z Małego czy Bogusia zrobić środkowych pomocników a oni i tak spieprzają na skrzydła i nie ma gry.

Mamy wykonawców w linii obrony do tej gry, ale w pomocy już nie koniecznie. Niestety.

Chyba, że zamierzamy jechać dzidą i kontrami po skrzydłach, to wtedy coś możemy ugrać w takim ustawieniu.

Ta drużyna ma spory potencjał. Ci co wieszczą spadek po prostu kochają lamentować, taka polska mentalność. Jeżeli jednak chcemy coś ugrać w tym sezonie (np. puchary) to trener musi to zestawić jak należy.

Ja nie jestem z drużyną, nie widzę tych gości na codzień, ale jeśli chcemy coś ugrać liczę na wyjścia w składzie conajmniej dwóch typowych środkowych pomocników (Mąka, Brlek / Popović) - wtedy może jeden kursujący gdzie chce Małecki nie będzie aż tak bardzo rozpieprzał tej gry od środka. Nie obraziłbym się też, gdyby do składu wrócił Głowa (ma swoje lata, ale ja nigdy nie ukrywałem, że zarówno Cywka jak i Uryga się nadają do pchania karuzeli - Głowa nawet z nadwagą 10 kilo i po 40 roku życia nie będąc w treningu zjadłby tych dwóch na śniadanie) i Misiek zasiadł na ławce (jak zawsze go ceniłem, tak ostatnio zrobił się z gościa elektryk pierwszej klasy).


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 10:46.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl